25/09/2024
Zostałam nominowana do opowiedzenia swojej historii z marką . Challenge accepted. Mam nadzieję, że wytrwacie.
Kto jest nowy na profilu-pozwolę sobie przybliżyć Wam moją osobę.
Jestem kobietą, która zaczęła tańczyć odkąd zobaczyła "Dirty Dancing" na VHS i od tego czasu całe moje życie i życie moich bliskich było bardzo związane z tańcem towarzyskim.
Byłam zdeterminowana i świadoma, już jako 10-latka, że chcę tańczyć zawodowo, wyczynowo.
Tak się stało. Wybór Liceum i kierunku studiów-były oczywiste. Po karierze sportowej, wiedziałam, że chcę UCZYĆ TAŃCA. Tak też robiłam. Trampoliną do zawodowego rozwoju i zarabiania przyzwoitych pieniędzy okazał się mój udział w II. edycji programu "So You Think You Can Dance" i zakwalifikowanie się do programów na żywo.
Byłam w stanie utrzymać się jako singielka, wynajmować po studiach mieszkanie w Orłowie, zwiedzać świat, korzystać z życia i czerpać z rozmaitych przyjemności.
Pojawił się mąż, pierwsze dziecko - dalej mogłam robić swoje. Idealnie-prowadziłam kilka h zajęć dziennie, a reszta to czas wolny!
Ale...stało się to, czego obawiali się moi Rodzice.
Kontuzja kolana, arytmia, coraz częstsze zachorowania na górne drogi oddechowe-w końcu dodawałam moim kursantkom powera wydając z siebie solidne okrzyki:)
Godziny wypracowane były już mniej przewidywalne, wynagrodzenie niestabilne. Wybierałam często: idę na zajęcia z małą gorączką, czy jednak zostaję i dochodzę do siebie?
Do tego Dzieciaki rosły, ja też nie byłam coraz młodsza.
Pojawiło się wypalenie zawodowe-a byłam przekonana, że to mnie nigdy nie dotknie!
Skumulowało się wiele spraw, w których nagle ta forma pracy zaczęła mnie uwierać.
W czerwcu dwa lata temu, kiedy zdałam sobie sprawę, że moja młodsza córka ruszy do przedszkola, starsza córka do szkoły i nie będziemy spędzać ze sobą już tak dużo czasu jak dotychczas-załamałam się. Przecież ja prawie codziennie wychodzę ok.17.00, na te "kilka h" zajęć i wracam po 20.00/21.00. Przecież będę się mijać z moimi Pociechami!A czasu z Nimi, TERAZ, nikt mi nie odda, nie powtórzy się, nie będę mogła go nadrobić.
Tylko...ja NIGDY nie robiłam NICZEGO innego. Etat?Nieeeee!Nie wyobrażam sobie takiego uwiązania. Więc co?
I bam!
Telefon. Informacja o możliwości współpracy. Nie trzeba inwestować. Elastyczność zachowana. Branża beauty-cholera, nie znam się na tym, jestem dziewczyną promocji w drogeriach. Ale...w sumie...łączy się to trochę z rekreacją-przecież dbam o ciała i samopoczucie podopiecznych. Lubię pracę z kobietami. A to by było uzupełnienie. Niejednokrotnie polecam jakiś produkt. A teraz mogłabym zostać za to wynagrodzona. Próbuję. Mimo braku aprobaty otoczenia i powtarzane zewsząd paradygmaty dotyczące nowego modelu pracy: piramida, sekta, epitetów nie brakowało. Szczęśliwie mój mąż powiedział-spróbuj!Niczym nie ryzykujesz. Przekonaj się.
Pożyczyłam Lumi Spa-po 7dniach stosowania zyskałam GLOW moja skóra wyglądała lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Kupuję!
Otoczenie widzi zmianę-chcą je kupić ode mnie!
Październik-NU POWER SUMMIT 2022. Mówią, że w tym biznesie trzeba jeździć na eventy. Że to rozwija, odpala, że nie da się tego opowiedzieć. Wydarzenie dwu-dniowe, w Warszawie, moglibyśmy pojechać rodzinnie na kilka dni do SPA zamiast na dwa dni jakiegoś eventu. Biję się z myślami. Budujemy dom, muszę oszczędzać. Ale znów, mój mąż-jedź, zaufaj tym co COŚ tu już osiągnęli, zobaczysz na własne oczy-i wtedy decyzja, czy w "to" idę.
Idę!Jestem zachywcona, wzruszona, pod ogromnym wrażeniem prelegentów, każdy musiał przejść tą samą ścieżkę, a są już tak wysoko. OMG!tu jest blisko 800 osób, z różnych kontynentów. Ta społeczność ma w sobie coś wyjątkowego. Nie boją się mówić o celach, marzeniach. Idą po nie. Nie narzekają. Są konsekwentni w działaniach...bilet na NU POWER SUMMIT 2023 kupuję już w pierwszych minutach dostępności.
Listopad-Black Friday-nie wierzę, że zarobiłam tego dnia tyle, co przez miesiąc prowadzenia zajęć!No ale jest przelew!
Moje klientki (części nawet nie poznałam osobiście) dziękują mi za polecenie i pokazanie systemów pielęgnacyjnych, mają piękną skórę, czują się ze sobą lepiej!WOW!To ma większy sens!Dziewczyny wysyłają mi swoje zdjęcia i mówią "zobacz jaka różnica!". Sama nie rozstaje się z naszymi urządzeniami i kosmetykami. Jestem
No i w końcu 1.09.2024 - mój nadrzędny cel związany z rozpoczęciem współpracy z firmą jest osiągnięty.
Rezygnuję ze wszystkich wieczornych zajęć jako instruktorka tańca&fitness (zostawiam 1h w pięknym klubie Garden Clinic, bo chcę-nie muszę). Jestem OBECNA w życiu moich córek. Tak, dalej jestem szalonym kierowcą robiącym setki kilometrów dziennie po Trójmieście, ale przewożąc dziewczynki z 1 zajęć na 2, bo mogę im to umożliwić i już nie biegnę, nie popędzam "szybko, szybko bo mamusia spóźni się na zajęcia". A Nela wciąż nie dowierza: "Dziś nie idziesz do pracy?Wcale?To pobawimy się mama?" - Pobawimy się.
Do opowiedzenia swojej historii, perspektywy związanej z biznesem nominuję:
Marta Pniewska
Paulina Świetlicka
Sandra Majcher
Joanna Urbaniak-Prochacka