08/09/2025
Rejs Ryga-Gdynia, część II
Ja już dawno odpoczywam w moim rodzimym porcie, a relacja z rejsu nieskończona!
Ruhnu...malutka, niepozorna wyspa na środku Zatoki Ryskiej była celem nocnej żeglugi mojej załogi. Po krótkim odpoczynku i zwiedzaniu urokliwej wyspy popłynęliśmy na Saaremę. Z bezpiecznej odległości, schronieni w porcie Mõntu przeczekaliśmy burzę obserwując niesamowity spektakl na niebie. Nazajutrz wyruszyliśmy na zwiedzanie, odwiedziliśmy lokalne muzeum oraz latarnię morską. Co ciekawe, muzeum było "samoobsługowe" - opłatę za wejście wrzuca się do skrzyneczki i zwiedza na własną rękę, bileterem był miły pan manekin uwieczniony na jednym ze zdjęć. Podróż do Windawy była walką z czasem i nadciągającym sztormem. Silny wiatr i ponad trzymetrowe fale sprawiły, że etap ten był wymagający, tym bardziej ochoczo schroniliśmy się w porcie, który pozwolił nam odpocząć przed żeglugą do Gdyni. Rejs Ryga-Gdynia okazał się wymagany żeglarsko, udoskonalił umiejętności załogi i dał im dużo radości.
, , , , , , , , , , , ,