04/12/2025
⭐ CZĘŚĆ III – WALKA Z SYSTEMEM, ZŁAMANY NADGARSTEK I HISTORIA, KTÓRA PO 10 LATACH WRÓCIŁA KOŁEM
Są momenty w karierze zawodnika, które tworzą się nie w blasku fleszy, nie na podium, nie w mediach.
Tworzą się w ciszy, w bólu, w niesprawiedliwości, w decyzjach, których nikt nie widzi.
To jest właśnie ta część historii.
Najcięższa.
Najbardziej prawdziwa.
Najbardziej ludzka.
🔥 1. Mistrzostwa Polski Low Kick 2024 – turniej, który nie powinien się udać… a zmienił wszystko
Kiedy w 2024 roku Eryk przyjechał na Mistrzostwa Polski Low Kick, jego prawa ręka była…
złamana.
Pęknięty nadgarstek po mocnych wymianach w holenderskim Hemmers Gym gdzie został wysłany aby zderzyć się z zawodową elitą, spuchnięty, bolesny, praktycznie bezużyteczny.
Normalny zawodnik by nie wystartował.
Każdy trener by odradzał.
Ale my już wiedzieliśmy jedno:
👉 takich ludzi jak Eryk nie zatrzymasz bólem
👉 on nie po to przyszedł tu, gdzie doszedł, żeby wycofywać się przy pierwszej przeszkodzie
I zaczęła się realizacja planu.
Skoro nie ma prawej ręki, to robimy to, co potrafi najlepiej:
🦵 bazujemy na technikach Taekwon-do,
🦵 wciągamy rywali na kontry,
🦵 walczymy nogami, dynamiką i timingiem.
I…
Eryk wygrywa cztery walki i cały turniej.
W finale demoluje rywala samą lewą ręką i nogami.
Sala była w szoku.
Trenerzy byli w szoku.
Sędziowie byli w szoku.
Pojawiły się komentarze typu - „No fajnie, ale słabo boksersko i jak nie poprawi boksu to drugi raz już będzie mu ciężko wygrać”.
Przyjmowałem to z uśmiechem bo znałem prawdziwą przyczynę braku boksu w tym turnieju, wiedziałem że pięściarsko jest dobrze, a kowadła w rękach jakimi dysponuje nie jednemu za chwilę otworzą szeroko oczy.
Zaskoczyło mnie trochę, że jeden z sędziów poprosił o materiały video z walk, które nagrywaliśmy. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy dlaczego…
Ale to był dopiero początek burzy.
🔥 2. Walka w K-1… która nie została przegrana w ringu, tylko przy stoliku sędziowskim
Następny miesiąc – Mistrzostwa Polski K-1.
Jeszcze przed wejściem do ringu dostajemy informację:
– że „mają go pilnować”,
– że „jego zwycięstwo w Low Kick nie może się powtórzyć”,
– że „chłopak z Taekwon-do nie może bić kickboxerów”,
– że będą punktować absolutnie każdy detal.
Kiedy weszliśmy do ringu – zaczęły dziać się rzeczy, o których trudno pomyśleć, że przypadkowe.
Najpierw zmiana sędziego ringowego w ostatniej chwili.
Bez powodu.
Tuż przed rozpoczęciem walki wyproszono nas z ringu.
Zaczyna się pojedynek.
Eryk robi swoje.
Prowadzi.
Wygrywa czysto.
⏱️ Po 40 sekundach:
ostrzeżenie za uderzenie nasadą – faktycznie, przeciwnik schodził w unik, Eryk nie dokręcił ciosu.
⏱️ Po minucie:
drugie ostrzeżenie – tym razem nie zrobił nic.
Walka trwa.
Eryk prowadzi na wszystkich kartach punktowych.
⏱️ 30 sekund do końca:
trzecie ostrzeżenie – za akcję, której nie było.
Minus punkt.
To tak, jakby przewrócić stolik sędziowski.
Cała przewaga znika.
Punkty przeskakują na przeciwnika, z którym miesiąc wcześniej wygrał finał.
Eryk odpada z turnieju…
mimo wygrywanej walki.
Przypadek?
Każdy, kto widział tę walkę, zna odpowiedź.
I od tego dnia Eryk zdecydował jedno:
👉 już nigdy nie zostawi losu w rękach sędziów.
Od tamtej pory większość jego walk kończy się KO lub gigantyczną przewagą punktową.
⭐ 3. Anegdota sprzed 10 lat – historia, która wróciła wtedy, gdy była najbardziej potrzebna
Sport jest dziwny.
Czasem życie daje Ci sygnał dużo wcześniej, niż go rozumiesz.
Rok 2014, Puchar Świata WAKO w Szeged (Węgry).
Jeden z moich zawodników łamie śródstopie w półfinale.
Stopa jak balon.
Utyka, chodzi na pięcie.
Śp. Tomasz Skrzypek i Tomasz Mamulski mówią:
„Dobrosław, finał trzeba odpuścić. Nie ryzykujcie”.
To byli wybitni trenerzy i mieli rację.
Ale znając swojego zawodnika, wiedziałem jedno:
on nie pozwoli, żeby walka przeszła mu koło nosa.
Robimy analizę przeciwnika:
bardzo twardy zawodowiec z Bałkanów.
W głowie rodzi się plan:
🥊 stawiamy na boks,
🥊 żadnych kopnięć,
🥊 wciąganie rywala na kontry,
🥊 jeśli zacznie się masakra — rzucam ręcznik.
Wychodzimy.
Na sali szepty, krytyka, niedowierzanie:
„Co oni robią? Przecież on nie ma szans”.
A potem…
cisza.
Kontra.
Druga.
KO w pierwszej rundzie.
Hala wybucha.
Ludzie nie wierzą.
To był moment, który zostaje w trenerze na całe życie.
I teraz najlepsze:
🔥 10 lat później, kiedy Eryk miał złamany nadgarstek,
dokładnie TA historia wróciła.
Z jedną różnicą:
🔸 wtedy mieliśmy tylko jedną walkę do końca
🔸 teraz mieliśmy cały turniej przed sobą
A Eryk, który tę historię znał, powiedział mi:
„Trenerze, nie zmarnuję kolejnego sezonu.”
I tak właśnie wygrał Mistrzostwo Polski Low Kick 2024 ze złamaną ręką.
To są momenty, w których rodzi się mistrz.
⭐ 4. Wejście na wyższy poziom – Warszawa, UNIQ Fight Club i decyzja strategiczna
Po sukcesach w ringu, po wygranych turniejach, po setkach wspólnych rund, przyszedł moment na kolejny krok.
W Gdańsku…
Eryk był już „gwiazdą”.
Nie miał z kim przegrywać.
Nie miał z kim się ścierać.
A zawodnik musi mieć bodźce.
Musi mieć presję.
Musi mieć tarcia.
Dlatego zapadła decyzja strategiczna:
👉 wysyłamy Eryka na dłuższy czas do Warszawy,
👉 do Uniq Fight Club,
👉 do Radka Paczuskiego i Dawida Mańkowskiego,
👉 po najmocniejsze sparingi.
To była trudna decyzja — bo musieliśmy oddać go na dłuższy czas.
Ale konieczna też z uwagi, że przyszłość Corpus Gym Gdańsk i jego siedziby stoi do dnia dzisiejszego pod dużym znakiem zapytania. Władze sprzedały teren, a my nie mamy żadnych konkretów dotyczących nowej siedziby.
Warszawa dała mu:
🥊 kontakt z zawodowcami,
🥊 presję rywalizacji w każdym sparingu,
🥊 nowe akcenty taktyczne,
🥊 nowe bodźce, których potrzebował przed Mistrzostwami Świata.
Mańkowski zrobił dobrą robotę.
A my — razem — zamknęliśmy cały proces.
⭐ 5. A wszystko to po to, by przygotować jedną walkę — tę najważniejszą.
Bo kiedy Eryk wchodził do ringu w Abu Dhabi…
wchodził tam człowiek, którego:
🔥 złamano,
🔥 odrzucono,
🔥 zawieszono,
🔥 próbowano zatrzymać,
🔥 punktowano pod górę,
🔥 skazywano na porażkę.
A on i tak poszedł po swoje.
Po mistrzostwo świata.
To nie jest historia o szczęściu.
To jest historia o charakterze, o walce, o decyzjach, o intuicji, o wierze i o zaufaniu.
I dlatego ten rozdział jest tak ważny.
Bo pokazuje, z czego naprawdę jest zrobiony mistrz.
Obserwujcie po więcej 😉🫡🚀
wśród fanów
Eryk Niewęgłowski Trener Sportów Walki
Polski Związek Kickboxingu
Miasto Gdańsk