09/09/2025
Baja Poland 2025 załoga 851 -tak w skrócie .....
......Stojąc na rampie startowej pod Netto Areną w Szczecinie, czułem, że trzymam w dłoniach więcej niż kluczyki do Mitsubishi Pajero ,trzymałem całe swoje marzenie. cel jak zwykle , dojechać do mety w jednym kawałku, może 3 miejsce (sukces) jak zwykle adrenalina, światła reflektorów – wszystko to sprawiało, że serce biło mi szybciej.
- piątek, prolog Szczecin
To była szybka runda otwierająca: około 9 km pełnych zakrętów, skoków i wiwatujących kibiców. Dla wielu to była tylko formalność, ale ja traktowałem to jak trening mentalny i techniczny, sprawdzenie auta w warunkach bojowych, wyczuć trasę, zbudować tempo. Okazało się iż nie działa napęd 4x4 więc trasa została pokonana tylko na,, tyle" .Efekt -dwa razy wyciąganie z piachu i słaby czas , start z 25 pozycji. Na serwisie napęd naprawiony ,pierwszy mały sukces
Sobota - poligon Drawsko Pomorskie
Kluczowy dzień rajdu. Tam się wszystko rozstrzyga .Dwa ciężkie odcinki ,jak to określił kolega z Austrii ,,Polish hell' - po około 150 km każdy ,piach mieszał się z błotem, zdradliwe koleiny i deszcz, auto non-stop dostawało w kość. W Pajero prawie wszystko pracowało jak trzeba , mały wyjątek stanowił łańcuch na reduktorze który się czasem buntuje i przeskakuje podobnie w rowerze i wtedy moja prawa noga zaczynała łaskawiej traktować pedał gazu ,ogólnie niezawodność i moja koncentracja spowodowały ze zbudowałem sporą przewagę.
Niedziela - finałowe próby Sławoszewo-Wołczkowo-Szczecin 2x30 km
Napięcie sięgnęło zenitu – czuć było obecność rywali, ich tempo, chęć walki. Pamiętam, jak patrzyłem na przepiękną trasę, pełną technicznych zakrętów zachęcających do jazdy ,,bokiem" ,starałem się jednak unikać najmniejszych błędów . Każdy metr był ważny, bo wystarczy chwila nieuwagi, żeby stracić wszystko, jak to mówią ,,wygrani są na mecie"
Gdy przekroczyliśmy linię mety zrozumiałem, że to nasz dzień. oficjalnie pierwsze miejsce w PCC – Limited