12/07/2018
W tle widać myśliwiec Messerschmitt Bf 109 G-6 (nr ser. 163306), który należał do niemieckiej jednostki treningowej Jagdgruppe West, stacjonującej w 1944 r. na lotnisku koło wsi Jaworze w rejonie poligonu drawskiego. 28 maja 1944 r. samolot spadł do jeziora Trzebuń, grzebiąc w swych szczątkach pilota. Wg oficjalnej wersji przyczyną katastrofy był błąd pilota. Podważają ją jednak ustalenia mechaników przeprowadzających renowację wraku, którzy odkryli m.in. niedokręcone śruby łoża silnika. Wrak samolotu został odkryty przez nurków z Wrocławia w czerwcu 1999. Okazało się, że myśliwiec zachował się w relatywnie dobrym stanie. Kadłub był złamany w rejonie kabiny pilota. Powierzchnie sterowe były częściowo zniszczone, odłamana była także końcówka lewego skrzydła. Wydobycia i renowacji Messerschmitta podjęła się Fundacja Polskie Orły. Operacja podniesienia wraku z dna została przeprowadzona przez nasz Klub. Został następnie odrestaurowany z zachowaniem 80% oryginalnych części :)
Na to zdjęcie można zerknąć, wzruszyć ramionami i zająć się innymi sprawami. Ot, drony i hitlerowski Messerschmitt Me-109 w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie podczas ubiegłorocznej Parady Robotów. Ale jednak jest to obraz na wskroś symboliczny.
W tle widać myśliwiec Messerschmitt Bf 109 G-6 (nr ser. 163306), który należał do niemieckiej jednostki treningowej Jagdgruppe West, stacjonującej w 1944 r. na lotnisku koło wsi Jaworze w rejonie poligonu drawskiego. 28 maja 1944 r. samolot spadł do jeziora Trzebuń, grzebiąc w swych szczątkach pilota. Wg oficjalnej wersji przyczyną katastrofy był błąd pilota. Podważają ją jednak ustalenia mechaników przeprowadzających renowację wraku, którzy odkryli m.in. niedokręcone śruby łoża silnika. Wrak samolotu został odkryty przez nurków z Wrocławia w czerwcu 1999. Okazało się, że myśliwiec zachował się w relatywnie dobrym stanie. Kadłub był złamany w rejonie kabiny pilota. Powierzchnie sterowe były częściowo zniszczone, odłamana była także końcówka lewego skrzydła. Wydobycia i renowacji Messerschmitta podjęła się Fundacja Polskie Orły. Operacja podniesienia wraku z dna została przeprowadzona przez Gdański Klub Płetwonurków Rekin. Został następnie odrestaurowany z zachowaniem 80% oryginalnych części.
Przed nim stoi Bezzałogowy Statek Powietrzny Orbiter 2B, produkcji izraelskiej firmy Aeronautics Defense Systems, używany przez lotnictwo lądowe Wojska Polskiego. Drony stacjonują w Mirosławcu w 12. Bazie BSP, która właśnie rozpoczęła działalność. To ok. 26 km w linii prostej od Jaworza. Ani chybi Messerschmitty z Jaworza latały do Mirosławca...
Z lewej strony Orbitera pysznią się studenckie konstrukcje Aero Team ILK AGH oraz SAE AeroDesign Warszawa: jak najwięcej unieść przy jak najmniejszej swojej wadze.
Wreszcie na pierwszym planie widzimy S-380 Barracuda, drona patrolowego, który jest obecnie rozwijany przez uAvionics.
Słowem, w jednym kadrze zmieściła się historia niemieckiego, izraelskiego i polskiego lotnictwa, na dodatek spięta wspólnym pochodzeniem Me-109 i Orbitera. Do jakich symbolicznych spotkań dojdzie w tym roku? Zapraszamy w czerwcu do Krakowa!