Gdy mówię, „Nie zgaduję - mierzę” mam głównie na myśli pomiar gracza, oparty na serii testów strukturalnych, dynamicznych oraz funkcjonalnych, które pozwalają mi określić zamach dla Ciebie, a nie skopiować inny, taki jaki akurat ma inny gracz, który na przykład właśnie zagrał par pola, czy może gracz, który wygrał właśnie turniej czy to w lokalnym turnieju, czy na PGA Tour, czy może jest to zamach
gracza z numerem jeden na świecie, albo może jest to zamach zgodny z aktualnym trendem. Mierzę wszystkich, nie ważne czy jest to początkujący gracz czy zaawansowany. Jak mawia Mike Adams, po co zgadywać skoro można mierzyć. Mierzenie gracza daje mi nie tylko drogowskaz jak ma wyglądać zamach. Ale również, mierzenie pozwala mi określić jak ma wyglądać coś czego nie widać. Mam tu na myśli siły rekacji podłoża - GRF’s oraz nacisk - CoP. Tak jak radary pchnęły golfa o dekadę, tak urządzenia mierzące GRF’s pchną go o kolejną. Gdy, 3 lata temu stanąłem po raz pierwszy na czymś takim jak Swing Catalyst, czyli na urządzeniu mierzącym CoP oraz GRF’s, zobaczyłem coś czego nie widać :) i to był przełom w mojej wtedy ponad 17-sto letniej karierze trenerskiej. Moje podejście do ucznia jest zawsze takie samo, poza podstawowym wywiadem jaki jesteśmy uczeni podczas szkolenia PGA, wykonuje również testy które jak wspomniałem wcześniej, dają mi kierunek, co do tego, jak ma wyglądać zamach oraz GRF’s i CoP. Ma, ale czy powinien, jak mawia jeden z najbardziej obecnie cenionych specjalistów od biomechaniki w golfie dr. Scott Lynn „human body is messy”, tak więc algorytm algorytmem, ale dzięki Bogu na końcu całej układanki jesteśmy my. Dzisiaj, dzięki wiedzy oraz doświadczeniu jakie nabyłam przez ostatnie 4 lata, bo tyle trwa moja przygoda z biomechaniką w golfie oraz używając Swing Catalyst, znam odpowiedź na wiele nurtujących mnie pytań, na przykład, dlaczego ktoś taki jak ja, nie przechodząc połowy testów TPI, mając 45 lat, nie ćwicząc na siłowni, jest w stanie zagrać 7 iron z prędkością 90 mph - i grać 150 m carry a drivera rozpędzić do 110 mph i grać regularnie 230 metrów carry, a gdy trzeba to i zagrać 260 metrów. Jednak mam cały czas w głowie słowa Scotta - human body is messy. Chcę by zamach był biomechaniczne Twój, dopasowany do Twojej struktury, byś mógł się cieszyć grą w golfa a nie leczyć kontuzje. Pomiar gracza (testy) - pozwalają mi określić gdzie jesteśmy i gdzie powinniśmy być. K-Vevst - pokazuje mi jak porusza się gracz (Kinematics) oraz pomaga w feedbacku. Swing Catalyst - mierzy to czego nie widać (Kinetics), czyli GRF’s oraz CoP, które to pozwalają głównie zwiększyć dystans, ale, też wpływają na dokładność zagrania oraz ograniczenie kontuzji.