16/05/2025
GRAND PRIX STREFY MTB – RELACJA ZE ŚRODKA PELETONU
W poprzedni weekend, po kilku miesiącach przerwy znowu przymocowałem numer startowy na kierownicy. Nie było możliwości, żeby nie wystartować w maratonie MTB organizowanym w Głuszycy, która od jakiegoś czasu jest moim nowym domem! Organizatorem tego wydarzenia była nasza Strefa MTB Sudety, co było dodatkowym bodźcem motywacyjnym. Nie muszę już chyba nic więcej dodawać. Trzeba było się spiąć i jechać!
Bardzo mi się podobał fakt, że zawodnicy mieli do wyboru aż trzy dystanse i że każdy musiał się zadeklarować przed startem jaki wybiera. Mi najbardziej przypasował środkowy dystans Mega, który wynosił około 40km i 1100 m przewyższenia. Po dłuższej przerwie nie byłem tak pewny swoich możliwości, aby pchać się najdłuższe Giga. Oprócz dwóch powyższych mieliśmy jeszcze dystans Mini, skierowany głównie do mniej zaawansowanych kolarzy górskich. Moim zdaniem podział dystansów idealny! Każdy znalazł trasę dla siebie!
Mega oraz Giga startowało razem, a Mini kilkadziesiąt minut później. Po starcie ze stadionu od razu wjeżdżaliśmy na szlaki Strefy MTB Sudety. Na początek przyjemna łąką pomiędzy Głuszycą, a Łomnicą, później mocny asfaltowy podjazd pod stary kamieniołom melafiru znany jako „Kamyki”. Bardzo dobrze przemyślany początek, który pozwolił szybko rozrzedzić stawkę i podzielić mocniejszych i słabszych zawodników na podgrupki. Pomimo wysokiego tętna i poważnej rywalizacji, nie sposób było nie zauważyć kątem oka, jak pięknie jest na Kamykach. Na marginesie dodam, że warto się wybrać w to miejsce na spacer nowo wytyczonym szlakiem pieszym – Jastrzębia Perć.
Początek udało mi się przetrwać w czołowej grupce, tempo było mocne, ale równe. Dopiero na kolejnym podjeździe w kierunku pieszego przejścia granicznego Głuszyca Górna/Janovičky
(CZ) pod Górę Źródlaną czołówka mocno się porwała. Od tego momentu trasa została poprowadzona wzdłuż granicy, miejscami równolegle, miejscami bezpośrednio po zielonym szlaku pieszym. Oczywiście jednocześnie były to też odcinki oznaczone przez Strefę MTB! Warto o tym wspomnieć, że praktycznie cała trasa maratonu pokrywała się z trasami Strefy!
W Łomnicy nastąpił rozjazd. Giga poleciało w lewo w kierunku Sokołowska, my na Mega w prawo Niebieskim szlakiem MTB Głuszyca na szczyt Granicznik (801 m n.p.m.). Dla mnie ten odcinek był słodko-gorzki. Z jednej strony się właśnie rozkręciłem i po rozjedzie zacząłem mocniej cisnąć po dobrą lokatę, z drugiej strony szkoda mi tego fragmentu strefy, na którym kiedyś był piękny trawers, singiel-track. Teraz jechaliśmy tutaj przez szeroki dukt. Po trawersie nie było już śladu, ten kawałek lasu został jakiś czas temu bezpowrotnie zniszczony.
Kolejne kilometry kręciły się w Górach Suchych w okolicach legendarnego schroniska PTTK Andrzejówka. Mijaliśmy po drodze takie szczyty jak Waligóra, Turzyna, Jeleniec czy Rogowiec. Kilka dobrych kilometrów rywalizacji przeniosło się na wysokości 800-900 m n.p.m. Piękny klimat. Na koniec górskich szlaków czekał nas zjazd od Skalnej Bramy w kierunku Agroturystyki Arkadia. Niespodziewanie udało mi się w tym miejscu wskoczyć na trzecią pozycję open, więc dostałem mocny zastrzyk energii, żeby jeszcze szybciej dokręcić do mety.
Ponieważ znam ten rejon, nie miałem problemów, ale niestety w tym miejscu… zabrakło strzałek! Pojechałem na pamięć i trafiłem na dalszy ślad trasy, ale wiem, że kilka osób się zgubiło. Podobny problem pojawił się już na samym końcu przy zjeździe z asfaltu na łąkę, po której jechaliśmy na samym początku, a która prowadziła w tym momencie do mety wyścigu. Tutaj również zabrakło oznaczeń, co spowodowało, że kilku zawodników pojechało jeszcze raz w kierunku… „Kamyków”.
Oznaczenie było jedynym, ale jednak sporym minusem. Jestem jednak pewny, że na kolejnych imprezach Stowarzyszenie bardziej przyłoży się do oznakowania tras i wszyscy będą w pełni szczęśliwi. Impreza w Głuszycy jest godna polecenia, za rok na pewno też wystartuję! Dziękuję organizatorom za świetną zabawę!
Pamiętajcie, że Strefa MTB Sudety to niekomercyjne stowarzyszenie i warto ja wspierać na różne sposoby!
P.S. Finalnie wskoczyłem na:
3 miejsce OPEN i 1 miejsce w M3 na MEGA :)
Strefa MTB Sudety
GŁUSZYCA - to lubię