Strefa Ligi

Strefa Ligi Witaj na oficjalnej stronie, która łączy pasję do piłki nożnej z emocjami .��

Legia znów potyka się w lidze. GKS Katowice wyrwał remis w doliczonym czasieGol do szatni zmienił obraz meczuW piątkowy ...
14/02/2026

Legia znów potyka się w lidze. GKS Katowice wyrwał remis w doliczonym czasie
Gol do szatni zmienił obraz meczu
W piątkowy wieczór przy Bukowej kibice zobaczyli spotkanie pełne napięcia, walki i nerwów. GKS Katowice zremisował z Legią Warszawa 1:1, a kluczowy moment meczu przyszedł w doliczonym czasie pierwszej połowy.
To był mecz dwóch drużyn, które potrzebowały punktów jak tlenu. Legia chciała wreszcie przełamać niekorzystną serię, GKS — potwierdzić, że u siebie potrafi postawić się każdemu.
Legia zaczęła konkretnie
Pierwsza połowa przez długi czas układała się pod dyktando gości. Legia była bardziej zdecydowana w ataku, szybciej operowała piłką i potrafiła zepchnąć katowiczan do defensywy.
W 26. minucie prowadzenie dla warszawian zdobył Wahan Biczachczjan, który wykończył składną akcję ofensywną. Legia wyglądała na zespół, który kontroluje wydarzenia na boisku. Miała tempo, miała przestrzeń, miała przewagę mentalną.
Ale piłka nożna nie wybacza braku koncentracji.
Cios w doliczonym czasie
Kiedy wydawało się, że Legia zejdzie do szatni z prowadzeniem, GKS wyprowadził decydujący cios. W doliczonym czasie pierwszej połowy do siatki trafił Borja Galán. Katowice eksplodowały.
Ten gol zmienił wszystko. Zespół gospodarzy poczuł krew, a Legia — jak to bywa w ostatnich tygodniach — zaczęła grać bardziej nerwowo.
Druga połowa walki i niewykorzystanych szans
Po przerwie tempo spadło, ale intensywność nie. Obie drużyny miały swoje momenty. Legia próbowała odzyskać kontrolę, jednak brakowało konkretu w ostatniej fazie akcji. GKS natomiast grał odważnie, szukał przejść do kontr i nie cofnął się panicznie pod własne pole karne.
Mimo kilku sytuacji z obu stron, wynik nie uległ zmianie.
Remis, który nikogo nie satysfakcjonuje
Dla Legii to kolejny mecz bez zwycięstwa i kolejny sygnał alarmowy. Drużyna ma momenty dobrej gry, ale nie potrafi ich zamknąć wynikiem. Brakuje stabilności i chłodnej głowy w kluczowych momentach.
GKS Katowice może natomiast mówić o punkcie wywalczonym charakterem. Gol „do szatni” pokazał, że ten zespół nie odpuszcza i potrafi wrócić do gry nawet w trudnym momencie.
Jedno jest pewne — w Katowicach nikt nie dostał nic za darmo. A Legia wciąż musi szukać odpowiedzi, jak zamieniać przewagę na zwycięstwa.

Dramatyczna sytuacja w Śląsku Wrocław. Piotr Potępa na X:"Sytuacja w Śląsku Wrocław robi się coraz bardziej krytyczna. K...
15/12/2025

Dramatyczna sytuacja w Śląsku Wrocław. Piotr Potępa na X:

"Sytuacja w Śląsku Wrocław robi się coraz bardziej krytyczna. Klub jest totalnie zamrożony.

Jest problem nawet z obozem zimowym, bo miejsce jest wybrane, a nie ma z czego pokryć jego kosztów. O jakichkolwiek transferach na tę chwilę w ogóle nie ma mowy.

Dotacja 5 mln, którą klub otrzymał na początku grudnia, była celowa i można było ją przeznaczyć tylko na organizację meczów i treningów w tym miesiącu. Nie można było wykorzystać jej na spłatę długów czy inne działania restrukturyzacyjne.

Pytaliście mnie, dlaczego nie ma żadnej oferty świątecznej dla kibiców. Odpowiedź jest prosta... bo trzeba było zapłacić pracownikom wynagrodzenia i na gadżety po prostu zabrakło kasy.

Dopóki cała ta przerośnięta komisja z rozmytą odpowiedzialnością nie rozwiąże tematu prywatyzacji klubu, taka sytuacja będzie się utrzymywać. To z kolei będzie powodować, że długi będą rosnąć, a niezapłacone faktury będą się piętrzyć. Wraz z długami będą powstawać kolejne problemy, z których z każdym kolejnym dniem coraz ciężej będzie się wygrzebać.

Dopóki proces prywatyzacyjny jest w toku, miasto nie może też udzielić klubowi dofinansowania w formie podwyższenia kapitału.

Tak, źle w tej - powiedzmy - nowożytnej historii Śląska jeszcze nie było".
Źródło : Platforma X

Daniel Myśliwiec nowym trenerem Piasta Gliwice!Nowym trenerem pierwszego zespołu został Daniel Myśliwiec. Wraz z nim do ...
23/10/2025

Daniel Myśliwiec nowym trenerem Piasta Gliwice!
Nowym trenerem pierwszego zespołu został Daniel Myśliwiec. Wraz z nim do sztabu szkoleniowego dołącza Karol Zniszczoł oraz Krzysztof Sierocki.

W ostatnim czasie trener Daniel Myśliwiec prowadził Widzew Łódź w rozgrywkach PKO Bank Polski Ekstraklasy. Swój pierwszy sezon 2024/25 na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce zakończył na dziewiątym miejscu w tabeli z dorobkiem 46 punktów. Dodatkowo razem z drużyną z Łodzi awansował do ćwierćfinału rozgrywek Pucharu Polski. Jego współpraca z Widzewem zakończyła się w lutym 2025 roku.

Przed trafieniem do Ekstraklasy pracował w Stali Rzeszów. W grudniu 2020 roku trafił do drugoligowca, z którym pierwszy sezon 2020/21 zakończył w środku tabeli. Dużym sukcesem w karierze nowego szkoleniowca Piasta Gliwice był sezon 2021/22. Wówczas po zaciętym sezonie wywalczył razem ze Stalą Rzeszów awans do pierwszej ligi. W 34 meczach jego drużyna zdobyła 77 punktów.

Rozgrywki 2022/23 rozpoczął ze Stalą Rzeszów na poziomie pierwszej ligi. Razem z beniaminkiem zajął po sezonie zasadniczym szóste miejsce, które premiowane było grą w barażach o awans do PKO Bank Polski Ekstraklasy. Ta walka zakończyła się na przegranym starciu z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Po zakończeniu sezonu opuścił Stal z 93 meczami na koncie.

Po raz pierwszy samodzielnie poprowadził drużynę w sezonie 2018/19. Wówczas przez pół roku pracował w Lechii Tomaszów Mazowiecki. W lipcu 2019 roku wrócił na ławkę trenerską jako asystent Jacka Zielińskiego i Aleksandara Rogicia w Arce Gdynia, ale w już w listopadzie otrzymał propozycję ponownego objęcia Lechii Tomaszów Mazowiecki. Ze względu na pandemię koronowirusa rozgrywki trzeciej ligi w sezonie 2019/20 zostały zakończone przedwcześnie i Daniel Myśliwiec miał okazję prowadzić Lechię tylko w pięciu spotkaniach. Przed objęciem Stali Rzeszów sezon 2020/21 rozpoczął na ławce trenerskiej Wólczanki Wólki Pełkińskiej, która swoje mecze rozgrywała na poziomie trzeciej ligi.

Początki swojej kariery szkoleniowej to praca z młodzieżą w Escoli Warszawa. Stamtąd przeniósł się do Akademii Legii Warszawa, gdzie od 2011 do 2016 pracował z młodzieżą. W sezonie 2016/17 awansował do pierwszej drużyny Legii. Pracował jako trener analityk u Jacka Magiery oraz Besnika Hasiego. W kolejnych dwóch sezonach nabierał doświadczenia jako asystent trenera w Górniku Łęczna i Chojniczance Chojnice.

Do sztabu szkoleniowego trenera Daniela Myśliwca dołącza Karol Zniszczoł, który w przeszłości rozpoczynał jako analityk w Odrze Opole. W kolejnych latach trafił do Stali Rzeszów, gdzie pracował z młodzieżą. W marcu 2020 roku awansował do pierwszej drużyny i został asystentem Daniela Myśliwca. Obaj trenerze pracowali ze sobą przez prawie 2,5 roku. Po odejściu trenera Myśliwca, Karol Zniszczoł pozostał w Stali. Niedługo później, bo już we wrześniu 2023 roku ponownie pracowali razem. Karol Zniszczoł był asystentem trenera Myśliwca w Widzewie Łódź.

W sztabie szkoleniowym znajdzie się również Krzysztof Sierocki, który pracował w Piaście Gliwice od 2017 do końca 2021 roku. Początkowo pełnił rolę analityka, a w 2019 roku został asystentem trenera Waldemara Fornalika. Razem z Piastem Gliwice zdobywał mistrzostwo Polski oraz brązowy medal. W 2022 roku na pół roku pracował jako asystent trenera w Podbeskidzie Bielsko-Biała. W latach 2022-2024 trafił do Zagłębia Lubin, gdzie ponownie współpracował z Waldemarem Fornalikiem. Na początku 2025 roku przeniósł się do Łodzi, gdzie współpracował w Widzewie między innymi z nowym szkoleniowcem Piasta, Danielem Myśliwcem

Benjamin Mendy został nowym piłkarzem Pogoni Szczecin!Benjamin Mendy został nowym piłkarzem Pogoni Szczecin! Mistrz świa...
17/09/2025

Benjamin Mendy został nowym piłkarzem Pogoni Szczecin!
Benjamin Mendy został nowym piłkarzem Pogoni Szczecin! Mistrz świata z reprezentacją Francji z 2018 roku związał się z naszym klubem roczną umową, z opcją jej przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Do Dumy Pomorza trafia jako wolny zawodnik.

Mendy przyszedł na świat 17 lipca 1994 roku we francuskim Longjumeau. Najlepiej czuje się na lewej flance - może występować jako lewy obrońca i lewy pomocnik. Jest wychowankiem Le Havre AC. W swojej niezwykle bogatej karierze występował w znanych, europejskich klubach – kolejno w Olympique Marsylii, AS Monaco, Manchesterze City, FC Lorient I FC Zurich.

Obrońca na swoim koncie m 121 występów w Lique 1, 50 meczów w Premier League, a także występy w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Wraz z „The Citizens” cztery razy sięgał po mistrzostwo Anglii, trzy razy po Puchar Ligi Angielskiej, raz po Puchar Anglii i raz po Superpuchar Anglii. Z AS Monaco w sezonie 2016/17 wywalczył mistrzostwo Francji.

Oddzielny rozdział kariery zawodnika stanowi drużyna narodowa. Mendy reprezentował młodzieżowe drużyny Francji od U16 do U21. W pierwszej reprezentacji swojego kraju rozegrał 10 meczów. W 2018 roku wraz z „Trójkolorowymi” sięgnął po mistrzostwo świata na mundialu w Rosji. W Pogoni Szczecin będzie występował z numerem 23 na koszulce.

- Jestem bardzo zadowolony, że tu jestem. Chciałbym za to podziękować Prezesowi i wszystkim pracownikom tego klubu – mówi Benjamin. - Widziałem mecze Pogoni na wideo. Spodobała mi się atmosfera na trybunach i pasja, z jaką fani wspierają zespół. Stadion jest praktycznie pełny podczas każdego spotkania. To jest to, co kochamy w piłce i to też wpłynęło na moją decyzję - powiedział obrońca po podpisaniu umowy z Dumą Pomorza.

- Cieszymy się, że możemy powitać Benjamina w naszym klubie. Jego doświadczenie na najwyższym poziomie wniesie cenną wartość do drużyny - podkreśla CEO Pogoni Szczecin, Tan Kesler. – Z niecierpliwością czekamy na jego wkład w realizację naszych celów. Transfer ten odzwierciedla naszą ambicję wzmacniania kluczowych pozycji w drużynie sprawdzonymi i jakościowymi zawodnikami, a także zaangażowanie Alexa Haditaghiego w budowanie pełnej sukcesów przyszłości.

Zdjęcia i relacja tekstowa po meczu Ruch Chorzów 2:1 ŁKS ŁódźSzanowni Państwo, W załącznikach znajdą Państwo zdjęcia po ...
15/09/2025

Zdjęcia i relacja tekstowa po meczu Ruch Chorzów 2:1 ŁKS Łódź
Szanowni Państwo,

W załącznikach znajdą Państwo zdjęcia po zakończonym meczu Betclic 1. Ligi pomiędzy Ruchem Chorzów a ŁKSem Łódź.

Autorem zdjęć jest Artur Kraszewski, w przypadku publikacji proszę o oznaczenie autora.

Poniżej także relacja tekstowa ze wspomnianego meczu.

9. kolejka Betclic 1. Ligi | Ruch Chorzów – ŁKS Łódź 2:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Piotr Ceglarz (33), 2:0 Piotr Ceglarz (45 – kar.), 2:1 Jasper Löffelsend (90)

Żółte kartki: Ventura (Ruch), Ernst, Norlin (ŁKS)

Sędziował: Marcin Kochanek (Opole)

Widzów: 10785

Składy:

Ruch: Jakub Bielecki – Martin Konczkowski, Nikodem Leśniak-Paduch, Aleksander Komor, Dominik Preisler, Patryk Szwedzik (86, Szymon Karasiński), Szymon Szymański, Denis Ventúra (86, Mateusz Szwoch), Shuma Nagamatsu, Piotr Ceglarz, Marko Kolar (77, Tomasz Bała). Trener: Waldemar Fornalik.

ŁKS: Aleksander Bobek – Jasper Löffelsend, Artur Crăciun, Krzysztof Fałowski, Gustaf Norlin (77, Adrian Jurkiewicz), Serhij Krykun (60, Koki Hinokio), Mateusz Wysokiński (46, Michał Mokrzycki), Sebastian Ernst (46, Mateusz Wysokiński), Husein Balić (60, Sebastian Rudol), Mateusz Lewandowski, Fabian Piasecki. Trener: Szymon Grabowski.

Gorąco na grząskim wskutek obfitych opadów deszczu boisku Stadionu Śląskiego zrobiło się już na początku niedzielnych zawodów. W 3. minucie po dośrodkowaniu
z rzutu wolnego i strzale Nikodema Leśniaka-Paducha piłka zatrzepotała w
siatce bramki ŁKS-u, ale po konsultacji z VAR-em sędzia nie uznał gola,
bo obrońca Ruchu zagrał piłkę ręką.

Potem graliśmy w Chorzowie od pola karnego do pola karnego. Na bramkę ŁKS-u strzelali Denis Ventura i Patryk Szwedzik
(tu świetna interwencja Aleksandra Bobka), z kolei po drugiej stronie
boiska na uwagę zasługuje zatrzymana przez golkipera Ruchu szarża Huseina Balicia, niecelny strzał głową Mateusza Lewandowskiego oraz uderzenie Fabiana Piaseckiego nad poprzeczką po szybkiej kontrze łodzian.

Ostatni kwadrans pierwszej połowy
należał do chorzowian. Najpierw, w 33. minucie, Denis Ventura obsłużył
Piotra Ceglarza, a ten precyzyjnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi
ŁKS-u na skuteczną interwencję. Następnie, tuż przed przerwą, sędzia
dopatrzył się faulu Sebastiana Ernsta w polu karnym ŁKS-u i podyktował
rzut karny, którego na gola zamienił strzelec pierwszego gola.

Po przerwie łodzianie kilkukrotnie próbowali zbliżyć się w okolice szesnastki Ruchu, lecz niewiele ze wspomnianych prób wynikało i dopiero w doliczonym czasie gry gola kontaktowego, który okazał się po chwili golem honorowym, zdobył Jasper Löffelsend. W międzyczasie, po drugiej stronie boiska, groźnie na bramkę Aleksandra Bobka strzelali Dominik Preisler, Shuma Nagamatsu i Marko Kolar.

Pozdrawiamy
Źródło ŁKS Łódź

Wisła Kraków – Odra Opole: Starcie Dawida z Goliatem na R22Lider kontra outsiderNa stadion przy Reymonta zawita Odra Opo...
10/09/2025

Wisła Kraków – Odra Opole: Starcie Dawida z Goliatem na R22

Lider kontra outsider

Na stadion przy Reymonta zawita Odra Opole, drużyna, która po 7 kolejkach znajduje się w dolnej części tabeli. Z kolei Wisła Kraków, mimo że rozegrała do tej pory jeden mecz mniej od rywali, pewnie przewodzi stawce. „Biała Gwiazda” zagra przed własną publicznością, a takie spotkania mają swój ciężar gatunkowy. Kibice oczekują widowiska i zwycięstwa, zwłaszcza po ostatniej, niespodziewanej porażce z Miedzią Legnica.

Wisła musi odkuć się po wpadce

Trudno przypuszczać, by krakowianie zlekceważyli rywala. Przeciwnie – spodziewać się należy Wisły grającej ofensywnie, narzucającej tempo od pierwszych minut. Zespół Mariusza Jopa to dziś lider nieprzypadkowo: drużyna prezentuje widowiskowy futbol, potrafi zdominować rywala i jest niezwykle skuteczna pod bramką. W meczu z Odrą celem będzie nie tylko zwycięstwo, ale również zmazanie plamy po nieudanym występie w Legnicy.

Zadanie ponad siły?

Opolan czeka piekielnie trudna misja. Jeśli marzą o korzystnym wyniku, muszą zagrać najlepszy mecz sezonu. Obrona Odry musi być szczelna i uważna przez pełne 90 minut, bo Wisła błędów nie wybacza. Jedyną szansą gości może być szybka kontra albo stały fragment gry, który zaskoczy lidera.

Faworyt jest jeden

Nie ma co ukrywać – wszystkie argumenty stoją po stronie gospodarzy. Krakowianie grają pewnie, ofensywnie i widowiskowo. Odra będzie musiała wznieść się na wyżyny, by powstrzymać rozpędzoną „Białą Gwiazdę”. Eksperci i kibice przewidują pewne zwycięstwo Wisły, a wynik 4:1 wydaje się bardzo realnym scenariuszem.

Podsumowanie

Każdy mecz ma swoją historię i futbol lubi pisać niespodzianki, ale tym razem trudno znaleźć argumenty przemawiające za Odrą. Wisła Kraków na własnym stadionie, podrażniona ostatnią porażką, będzie chciała pokazać swoją siłę i przypomnieć całej lidze, dlaczego to właśnie ona jest liderem tabeli.

Czas na kolejne wzmocnienie! Na zasadzie wolnego transferu do Śląska Wrocław dołącza Michał Rosiak, który podpisał umowę...
03/09/2025

Czas na kolejne wzmocnienie! Na zasadzie wolnego transferu do Śląska Wrocław dołącza Michał Rosiak, który podpisał umowę do końca sezonu 2025/26 z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.

Michał Rosiak urodził się 12 października 2005 roku w Białogardzie. Piłka nożna była obecna w jego rodzinie od najmłodszych lat, ponieważ jego ojciec, Mariusz, również był profesjonalnym zawodnikiem. Michał postanowił pójść w jego ślady i rozpoczął treningi. Bardzo dobrze prezentował się w młodzieżowych drużynach Kotwicy Kołobrzeg, dzięki czemu w bardzo młodym wieku zapracował sobie na przenosiny do angielskiego Arsenalu.

- Cieszymy się, że zawodnik z takim potencjałem dołącza do naszego zespołu. Michał nie tylko poszerzy nasze możliwości, ale też wierzę, że może stać się ważną częścią drużyny. To młody piłkarz, który wciąż może się rozwijać i dać nam wiele radości w nadchodzących miesiącach - powiedział dyrektor sportowy Śląska Wrocław, Dariusz Sztylka.

Rosiak spędził w Londynie wiele lat i w tym czasie rozegrał ponad 80 spotkań w młodzieżowych drużynach Arsenalu, w tym 10 w rozgrywkach młodzieżowej Ligi Mistrzów. Co prawda nie udało mu się przebić do kadry pierwszego zespołu, ale w ubiegłym sezonie znalazł się w kadrze meczowej na wyjazdowy półfinał Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Jego kontrakt wygasł wraz z końcem czerwca tego roku.

19-latek to bardzo uniwersalny zawodnik. Do Śląska został sprowadzony z myślą o rywalizacji z Tommaso Guercio na prawej obronie, ale bez wątpienia poradzi sobie również w środku pola. Młodzieżowy reprezentant Polski wzbudzał zainteresowanie kilku klubów, lecz ostatecznie zdecydował się na przenosiny do stolicy Dolnego Śląska.

- Śląsk to wielki klub, który chce jak najszybciej wrócić na należne mu miejsce, a ja chcę w tym pomóc. Szansa na grę w tym zespole, przy takiej publiczności, to ogromny przywilej. Mogę zapewnić, że zawsze będę dawał z siebie wszystko - podkreślił nowy zawodnik.

Michał Rosiak podpisał kontrakt ze Śląskiem do końca obecnego sezonu z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.

Źródło: Śląsk Wrocław

03/09/2025

Trener Edward Iordănescu powołał kadrę składającą się z 26 zawodników na fazę ligową Ligi Konferencji UEFA w sezonie 2025/26.

Kadra Legii Warszawa:

Bramkarze:

1. Kacper Tobiasz

27. Gabriel Kobylak

50. Wojciech Banasik (lista B)

Obrońcy:

3. Steve Kapuadi

4. Marco Burch

7. Paweł Wszołek

12. Radovan Pankov

13. Arkadiusz Reca

19. Ruben Vinagre

30. Petar Stojanović

55. Artur Jędrzejczyk

91. Kamil Piątkowski

Pomocnicy:

8. Rafał Augustyniak

11. Kacper Chodyna

20. Jakub Żewłakow (lista B)

21. Wahan Biczachczjan

22. Juergen Elitim

44. Damian Szymański

51. Pascal Mozie (lista B)

55. Wojciech Urbański (lista B)

67. Bartosz Kapustka

82. Kacper Urbański

99. Noah Weisshaupt

Napastnicy:

14. Antonio Čolak

29. Mileta Rajović

77. Ermal Krasniqi

Mateusz Żukowski odchodzi ze Śląska WrocławNa zasadzie transferu definitywnego Mateusz Żukowski odchodzi ze Śląska i prz...
02/09/2025

Mateusz Żukowski odchodzi ze Śląska Wrocław

Na zasadzie transferu definitywnego Mateusz Żukowski odchodzi ze Śląska i przenosi się do niemieckiego 1. FC Magdeburg.

Mateusz Żukowski dołączył do Śląska Wrocław w letnim okienku transferowym sezonu 2023/24. 23-latek szybko stał się ważną częścią zespołu, który ostatecznie sięgnął po srebrne medale mistrzostw Polski. Wyróżniał się przede wszystkim swoją uniwersalnością – był wystawiany zarówno na skrzydle, jak i na boku obrony, a nawet w ataku. Trenerzy cenili u niego również znakomite warunki fizyczne i waleczność.

W barwach Śląska rozegrał łącznie 66 spotkań, w których zdobył trzy bramki i zanotował sześć asyst. Na początku obecnego sezonu doznał kontuzji kości środstopia, po której stopniowo wraca do pełni zdrowia. Etap kariery Mateusza we Wrocławiu dobiega jednak końca. Jego kontrakt wygasał w czerwcu przyszłego roku i zawodnik zdecydował się na kontynuowanie kariery w 2. Bundeslidze. Jego nowym klubem został 1. FC Magdeburg, który od dłuższego czasu zabiegał o transfer i sfinalizował go w ostatnim dniu niemieckiego okna transferowego.

- Przeżyłem w tym klubie naprawdę wiele. Cały mój pobyt tutaj bywał różny, ale zawsze oddawałem serce dla tych barw. Chcę podziękować klubowi, sztabowi, kolegom z drużyny i kibicom. Razem zdobyliśmy wicemistrzostwo, a ja zawsze czułem się częścią wrocławskiej rodziny. Również w tym fatalnym zeszłym sezonie. Trzymam kciuki za jak najszybszy powrót do Ekstraklasy, bo tam jest miejsce Śląska - mówi Mateusz Żukowski.

„Śląsk Wrocław wygrywa w Głogowie – Warchoł bohaterem, Simundza: To były ciężkie trzy punkty”Chrobry Głogów - Śląsk Wroc...
20/08/2025

„Śląsk Wrocław wygrywa w Głogowie – Warchoł bohaterem, Simundza: To były ciężkie trzy punkty”

Chrobry Głogów - Śląsk Wrocław 1:2
Damian Warchoł: To były ciężko wywalczone trzy punkty, nie ma co ukrywać. Chrobry mocno się nam postawił, ale każdy z nas spodziewał się trudnego meczu. Z nikim nie będzie łatwo w tej lidze, szczególnie na wyjazdach. Dobrze, że wygraliśmy, pojedziemy w dobrych nastrojach do Krakowa, bo chcemy tam wywalczyć trzy punkty. W Opolu straciliśmy dwa punkty, więc bardzo dobrze, że teraz wracamy do Wrocławia z kompletem. Gdyby w którymś momencie padła trzecia bramka dla nas, to w pewien sposób zabilibyśmy spotkanie, a tak to znowu kończyliśmy z niepewnością. Nie można jednak ujmować gospodarzom. Kreowali sytuacje i zasłużyli na bramkę. Finalnie dobrze się to skończyło, cieszę się z kolejnych bramek dla Śląska. Ostatnio premierowe trafienie, teraz dwa kolejne. Dzięki temu jestem bardziej pewny siebie, lepiej się czuję na boisku i w treningach.

Ante Simundza: To było trudne, wymagające spotkanie. W pierwszej połowie mieliśmy wszystko pod kontrolą, a w drugiej mieliśmy kilka sytuacji, aby podwyższyć wynik. Po stracie gola z rzutu karnego mecz stał się bardzo intensywny. Dlaczego tak było? Między innymi dlatego, że bramkarz Chrobrego był według mnie najlepszym zawodnikiem w drużynie rywali. Obronił kilka bardzo dobrych okazji. Kiedy patrzę jednak na całe spotkanie, sądzę, że zasłużyliśmy na 3 punkty. Zgadzam się, że dopiero po zdobyciu gola zyskaliśmy kontrolę nad meczem. Przed tym mieliśmy problem z graniem tego, co trenowaliśmy i tego jak powinniśmy grać. Wraz ze zdobyciem gola zyskaliśmy więcej pewności siebie i tym samym większą kontrolę nad meczem. Choć trudno powiedzieć, że ja sam byłem pewny siebie, bo graliśmy przecież na wyjeździe. Przeciwnicy wywierali na nas sporo presji przy okazji stałych fragmentów gry. Wprowadzając w późniejszej części meczu trzech świeżych zawodników z przodu, byliśmy w stanie zapobiegać temu poprzez stosowanie pressingu. To ważne w kontekście przyszłości.

15/08/2025

W ubiegłym tygodniu jeden z moich postów uzyskał ponad 30 reakcji. Dziękuję wszystkim za wsparcie! 🎉

Adres

Aleja Jana Pawła
Głubczyce
48-109

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Strefa Ligi umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria