19/07/2022
Pamiętacie jeszcze jaka pogoda była w minioną sobotę? 😉 Przypominamy - było bardzo deszczowo - i w tych warunkach odbyły się w Tolkmnicku Regaty Marszałków, Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego Gustawa Marka Brzezina i Marszałka Województwa Pomorskiego Mieczysława Struka.
Mieliśmy do pokonania ponad 26 mil trasy w niemalże ciągle padającym deszczu, przy zmiennym i porywistym wietrze. Momentami aura bardziej przypominała początki jesieni niż środek lata. Może dlatego na starcie stanęło skromne 13 załóg, tych najbardziej zdeterminowanych i lubiących ciężką żeglarską robotę 😜 Może to znak czasów, ale można odnieść wrażenie, że jest ich dziś jakby mniej niż kiedyś...
..a szkoda, bo regaty zarówno od strony sportowej jak i organizacyjnej były świetnie przygotowane. Dość powiedzieć, że z poczęstunku regeneracyjnego nikt nie wyszedł głodny, a uśmiechy na twarzach podbijały wartościowe nagrody rzeczowe. Dodajcie do tego koleżeński klimat, jaki panuje nad Zalewem i mamy imprezę, z której po prostu żal wychodzić, a tym bardziej w ogóle nie dojechać 😜😜
Nasz wyścig rozpoczęliśmy od awarii obciągacza bomu, który się nieco 'złożył' po kilku uderzeniach silnego wiatru. Usterka trochę kłopotliwa, ale w miarę szybko znaleźliśmy inny sposób regulacji kształtu grota. Do pierwszej boi zwrotnej dopłynęliśmy w towarzystwie Flying Banana i Ra, świetnie to musiało wyglądać z boku 😉 Po minięciu boi zrobiło się jeszcze ciekawiej przez odkrętki wiatru. Wyglądało na to, że podjęliśmy dobre decyzje, bo na drugim znaku znacznie odskoczyliśmy od Kolegów. Spin góra i mogłoby już być pozamiatane, gdyby nie ciekawe rzeczy, które działy się później.
Spinaker wystarczył nam do zdobycia dolnego znaku, po którym zaczęliśmy halsówkę na TOLa. Mieliśmy go już prawie na wyciągnięcie ręki, gdy nam wiatr zgasł, a jachtom, które dopiero mijały dolny znak tak odkręcił, że z powrotem też jechały na spinakerach 🤔😅 Ledwo doczłapaliśmy się do TOLa, potem - nadal na podstawie - do kolejnej zwrotnej pod Krynicą. Uff, jedziemy, ale żeby było ciekawiej wiatr dalej odkręcał i pozostałe jachty po TOLu mogły płynąć na żaglach dodatkowych! No tym razem nam nie przyfarciło 😀 😉
Nasz spinaker przewietrzyliśmy ponownie dopiero po drugim minięciu dolnej boi, potem pozostało już tylko szybkie przejście do półwiatru i wjazd na metę w ulewnym deszczu 💪
Ktoś zapyta, czy było warto? - Regaty ukończyliśmy na I miejscu w grupie i w klasyfikacji końcowej zaliczanej do Pucharu Bałtyku Południowego, bawiliśmy się świetnie, żeglowaliśmy poprawnie i bez większych awarii - Tak, było warto 😜
PS Pozdrawiamy wszystkich, którzy dotrwali do końca tego wpisu 😉
CC i podziękowania:
EOZŻ Elbląski Okręgowy Związek Żeglarski
Pomorski Urząd Marszałkowski
Marszałek Gustaw Marek Brzezin