28/04/2025
Kwiecień, plecień, bo przeplata…
… zwycięstwa i porażki. Kwiecień miał być najbardziej intensywnym miesiącem w retroligowym kalendarzu. Z trzech zaplanowanych meczów z Pogonią Lwów, Victorią Sosnowiec i Czarnymi Lwów, ten pierwszy został przełożony na późniejszy termin.
W drugiej kolejce Lechja mierzyła się na wyjeździe z Victorią. Na Stadionie Ludowym w Sosnowcu gospodarze nie pozostawili złudzeń ogrywając Lechitów 5:0. Kadra Lechii przetrzebiona przede wszystkim kontuzjami nie sprostała dobrze dysponowanym gospodarzom. Oczywiście nie bez walki. Były okazje do zdobycia gola ale to nie był nasz dzień. Udał się zatem rewanż Victorii za zeszłoroczną porażkę w Dzierżoniowie. Nieudany początek sezonu nie podłamał drużyny, wręcz przeciwnie, nastąpiła mobilizacja bo zbliżał się kolejny mecz.
Mecz nie byle jaki bo derbowy. Boisko w Tuszynie było świadkiem znakomitego meczu derbowego pomiędzy drużynami lwowskimi - Lechią i Czarnymi. Drużyny zafundowały publiczności znakomite widowisko okraszone pięcioma bramkami. Początek niewątpliwie należał do gości, którzy opanowali środek pola i raz za razem nękali obronę Lechii. Napór został odparty a szyki uporządkowane. Lechja zaczęła wywierać presję na obronie gości. Efektem tego był błąd w wyprowadzeniu piłki przez Czarnych. Piłkę przejął Paweł Misiewicz, który za chwilę został sfaulowany, a sędzia bez wahania pokazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykonał Adam Charciarek i Lechia schodziła na przerwę z prowadzeniem. Tuż po przerwie wynik podwyższył Piotr Piątkiewicz wykorzystując znakomite podanie Mateusza Kryjaka. Goście nie rezygnowali grając z minuty na minutę bardziej ofensywnie. Ich akcje były jednak rozbijane przez obronę Lechii, świetnie kierowaną przez Marka Podleśnego. Olbrzymią rolę odegrał również bramkarz Oskar Konopka, który był niekwestionowanym panem pola karnego, wyłapując wszystkie strzały i dośrodkowania. Lechici nie pozostawali dłużni kontrując rywala. Po jednej takiej kontrze na indywidualna akcję zdecydował się Bartłomiej Zadrożny. Przedryblował obronę Czarnych płaskim strzałem umiesił piłkę w siatce. Starania Czarnych zostały nagrodzone na pięć minut przed końcem. Po akcji środkiem boiska gola honorowego strzelił niezawodny Damian Wiśniewski. Już w doliczonym czasie gry znakomita akcja Pawła Misiewicza, który wyłożył piłkę na piąty metr przed bramką przeciwnika Bartłomiejowi Zadrożnemu, a ten strzelając gola ustalił wynik meczu. Spotkanie pełne emocji, w którym nikt Ne odstawiał nogi, a służba medyczna miała ręce pełne roboty bo po ostrych starciach mnożyły się kontuzje. Ofiarność, walka i zaangażowanie zawodników obu drużyn oraz ciągła chęć zdobycia gola powodowały, że mecz od pierwszej do ostatniej minuty oglądało się z wypiekami.
W barwach Lechii w kwietniowych meczach zagrali: Oskar Konopka (2 mecze), Marek Podleśny (2), Tomasz Piątkiewicz (2), Piotr Piątkiewicz (2), Łukasz Juszczyk (1), Roman Morozov (1), Adam Charciarek (2), Grzegorz Krzewiński (2), Przemysław Natkański (2), Marcin Orliński (1), Mateusz Wirchniański (1), Paweł Kozłowski (1), Patryk Łuka (1), Paweł Misiewicz (1), Mateusz Kryjak (1), Krzysztof Wojtak (1), Bartłomiej Zadrożny (2)
@obserwujący