12/01/2024
Z Treningiem fitness jest tak,jak ze wszystkim w naszym pięknym życiu….
Jak nie spróbujesz,to nie zrozumiesz!
Gdy 13 lat temu (2011r) zaczynałam swoją przygodę jako trenerka, były to czasy (w naszym regionie) w których niewiele się działo fitnessowo.
To czasy kiedy przez wielu ludzi byłam postrzegana jako przybysz z innej planety ,który „włóczy się wieczorami po jakichś salach zamiast siedzieć w domu i chłopu nagotować”
A ja robiłam swoje….
Potem w 2016 dodatkowo zakochałam się w jumpingu. I jest to miłość po dziś dzień.
Wracając do meritum tematu….
W moim założeniu jako trenerki zawsze absolutnym numerem jeden na sali treningowej jest przede wszystkim zadbać o uśmiech moich trenujących, o naładowanie wszystkich pozytywną energią oraz trenując zwracać uwagę na technikę by było bezpiecznie.
Tego się trzymam.
Nie wymyślam ćwiczeń z kosmosu. Wychodzę z założenia że w prostocie tkwi sedno.
Później w wiadomościach zwrotnych dowiaduję się ,że :
„Justyna w tych Twoich prostych ćwiczeniach sięgasz do mięśni o których nie miałam pojęcia że istnieją”🤣
Wzlotów i upadków miałam tryliard.
Poczucie wartości wzrastało by potem rzucić na glebę.
Nawet nie umiem wskazać liczby kobiet ,które przewinęły się przez miejsca w których prowadziłam treningi. Jedyne co mogę powiedzieć to z moich obliczeń wynika ,że ….. DUUUUUŻO.
Przez lata wszystko ewoluowało. Nastawały różne „mody” na rodzaj treningów.
Nie biegłam nigdy za tym.
Zawsze wiernie robiłam to ,w czym czułam się że na pewno wiem co robię i robię to profesjonalnie bez względu na to czy warunki lokalowe profesjonalne były czy też nie.
Pewnie ,że w momencie gdy „moda” brała górę ja rezygnowałam w myślach z prowadzenia swojej pasji jaką są treningi! Ze sto razy!
Pewnie że w myślach rezygnowałam gdy słyszałam że moja postura daleko odbiega od trendów fitnesiar z pierwszych stron gazet i internetów.
Pewnie że moje poczucie wartości malało gdy słyszałam „Ty fitnesiarą? Przecież Ty umiesz musztardę sprzedawać! „
(To w nawiązaniu do mojej pracy w sklepie moich rodziców w czasach technikum oraz jeszcze długo po nim)
Ale wiecie co?
Fitnesiarą jestem i będę. Powiem więcej :
JESTEM BARDZO DOBRĄ FITNESIARĄ.
I jak już spełnię swój CEL ,to uwierzcie ,że bardzo Was zaskoczę.✊
A póki co zapraszam na treningi ze mną.
Poniedziałki jumping
Środy trening fitness
Zapraszam serdecznie.
Justyna😊