26/10/2020
CrossFit Games 2020
COVID19
W jak dziwnych czasach przyszło nam żyć (w Polsce szczególnie) doskonale sami wiecie. Ogólnoświatowa „pandemia” coronavirusa spowodowała, że życie trenujących na najwyższym, ale i nie tylko, poziomie – przygotowujących się do zawodów Athletów stanął na głowie. Rewolucja w kwalifikacjach do Games, zapoczątkowana jeszcze w zeszłym roku, musiała zostać dopasowana do hmm... nowych warunków, w których przyszło nam żyć. Zamiast, wzorem ubiegłego roku, zmagań w słonecznej kalifornii gdzie przyjechali mistrzowie swoich krajów, przeprowadzono weekendowy internetowy spektakl z 40stoma zaproszonymi zawodnikami. Wszystko działo się w dniach 18-19 września. Każdy wykonywał trening indywidualnie, wszystko rejestrowały kamery, treningi były standaryzowane i sędziowane. Wyłoniono w ten sposób piątkę Pań i Panów, którzy zostali zaproszeni na finał GAMES 2020. Trzeba tutaj dodać, że bardzo dobrą pozycję w światowej czołówce ustaliła dla siebie Gabrysia Migała (18 pozycja) przed takimi sławami dyscypliny jak Samantha Briggs czy Sara Sigmundsdottir.
REWOLUCJA W STRUKTURACH
Kolejnym „dziwactwem” tego roku jest cały zamęt wokół firmy CrossFit. Odsunięcie od władzy twórcy fenomenu CrossFit, w atmosferze rasisowsko-szowinistycznego skandalu, Grega Glassmana. Przywrócenie znaczenia sportowego wymiaru dyscypliny... przywrócenie ekipy medialnej (co od razu jest widoczne) moim zdaniem przysłuży się popularności CrossFitu. Ale mimo wszystko trzeba pamiętać o korzeniach tego systemu treningowego. Wyczynowcy to zaledwie marny % całej światowej społeczności, która przede wszystkim dzięki narzędziu jakim jest CrossFit, ma dbać o swoją sprawność i zdrowie!
RANCZO
Games 2020 zaczeło się na Ranchu w malowniczym Aromas w Californii USA. Kolebka zawodów (bo tam odbyły się pierwsze mistrzostwa) to wymóg pandemicznych obostrzeń. Zawodnicy, trenerzy, obsługa medialna, sędziowie, wolontariusze i pracownicy niezbędni do realizacji imprezy zostali przebadani i skoszarowani i odseparowani od społeczności na cały tydzień pomiędzy 19 a 25 października. Ciekawostka... przed wejściem do strefy zero (wymazy, a potem co 24h specjalny test potwierdzający, że nadal jest się zdrowym) każdy zobowiązany był do przestrzegania reżimu sanitarnego. Czy to już będzie standard, każdej tego typu imprezy? Pożyjemy, zobaczymy. Jeśli chodzi o koszty, nie chcę nawet myśleć o jakie kwoty chodzi. Przypomnę, że na ranczo zjechało DZIESIĘCIU atletów, nie było kibiców...!!!
PROGRAMOWANIE - DAVE CASTRO IS A PRICK
Ok, czas na mięso. Sól tej czytanki. Programowanie finałowych zmagań. Co roku Games zaskakuje prostotą workoutów i niesamowitą wszechstronnością testów jakim poddawani są zawodnicy. W tym sezonie mam wrażenie, że mocno postawiono na wydolność. Było dużo biegania i jeszcze więcej biegania. Basen, rower... (nie Assault Bike) to też zupełnie inne stresory, które na codzień dostąją zawodnicy i ludzie na regularnych zajęciach w boxach na cały świecie. Tym bardziej złota zasada: „learn and play new sports” oraz „active rest day” daje do myślenia, w którą stronę powinno to iść. Moimi ulubionymi workout’ami w tym roku bez wątpienia zostają „Bike Repeater” oraz niezwykle widowiskowy „Swim and Stuff”. Dlaczego? Pierwszy z nich ze względu na czysty podwórkowy charakter. Pamiętacie jak za dzieciaka z kumplami czy kuzynami ścigaliście się na rowerach do drzewa? (jeśli nie, to coś wam w życiu umknęło) Dla mnie, ten WOD, to właśnie taka dziecięca beztroska ubrana w deltę reeboka. 10 razy 450m rowerem do odcinki i wspinaczka na linę. Brzmi zabawnie, wyglądało mocno! Drugi WOD to czysty CrossFit! Ciągła zmienność, dziwne przedmioty (slamball/ghd) i wysoka intensywność (AAB/50m pływania w basenie) dodatkowo w bardzo atrakcyjnej formule czterech osobnych sprintów, których start następował co 4 minuty. Jak trudne to zadanie niech świadczy fakt ile czasu zawodnicy zbierali się z areny po ostatnim heacie. Podoba mi się też hasło wypowiedziane przez jednego z komentatorów: "Running is sport, Swiming is ART". Ale działo się o wiele wiecej: CrossFit TOTAL (Ustalenie maxów w Back Squacie, Strict Pressie i Deadlifcie) czy Sn**ch Speed Triple. Sprint na wzgórze z „workiem kukurydzy” czy po prostu bieg przełajowy, gdzie konkurujący zawodnicy nie znali ani dystansu ani trasy. Sceną mistrzostw zostanie chyba trzymający się za głowę MEDEIROS i wyciągnięty środkowy palec Mata Frasera do Dava Castro, który mówi im, że to dopiero połowa dystansu. Wszystko w momencie gdy oni ostro finiszowali, myśląc, że przed ich oczami jest meta. Deserem był trening ATALANTA, wzorowany na sławnym MURPHie, 100 HSPU, 200 Pistols i 300 Pull Up w kamizelkach zaczynając i kończąc milą biegu. Moje zdanie jest takie... ten trening jest dla mnie niewykonalny!
WYNIKI
Po wykonaniu 12 morderczych treningów w trzy dni niespodzianek na najwyższych stopniach podium, zarówno u Pań jaki u Panów nie było! TIA-CLAIR TOOMEY oraz MATHEW FRASER potwierdzili swoją hegemonię. To była deklasacja! Wszyscy inni rywalizowali o drugie miejsca. Podia uzupełnili: Samuel KWANT i debiutant Justin MEDEIROS, a u Pań Katrin DAVIDSDOTTIR oraz Kari PEARCE. Całej dziesiątce należą się wielkie brawa i uznanie. Nie było odpuszczania, każdy skończył wszystkie próby.
RESUME
Biorąc pod uwagę zawirowania w strukturach CF.inc, walkę z pandemią i wszelkimi wymaganiami sanitarnymi, uważam, że Dave Castro, Eric Rosa i cała ekipa od testowania athletów by wyłonić najsprawniejszych na świecie, stanęli na wysokości zadania. Podsumowując jestem usatysfakcjonowany. Games 2020 spełniły moje oczekiwania.
https://youtu.be/-tjTntCeLsI
The CrossFit Games are the world’s premier test to find the Fittest on Earth™. They are world-renowned as a grueling test for the toughest athletes on Earth ...