Nazywam się Dominik Rajczykowski i jestem z rocznika dwóch siódemek - 1977. Jak każde dziecko późnego PRL, w dobie braku komórek, komputerów, internetu, wolny czas spędzałem na dworze, a w moim przypadku na rowerze. Pierwszy poważny rower to sławny Wigry 3 (zdecydowanie niewygodny jak dla mnie) oraz świetny rower Ukraina/Ural (piękne dziecięce wspomnienia wyryte na zawsze). Inne zainteresowania i
priorytety odłożyły na wiele lat bo aż do 2019 roku temat roweru. Po incydencie zdrowotnym w postaci zawału, w Szpitalu Rehabilitacyjnym w Reptach Śląskich, na nowo rower powrócił w moje życie. W czerwcu 2019 stałem się szczęśliwym posiadaczem roweru Romet Wagant 1 (dobry, choć obecnie, 2023, z pierwotnej konfiguracji pozostała rama, błotniki i bagażnik). Jeżdżę sobie głównie wokół własnego miejsca zamieszkania - Częstochowa; Jura; masa krytyczna, choć sporadyczne wypady w inne rejony również się pojawiają. Biorę udział w rajdach wirtualnych, poruszam się po sprawdzonych szlakach jak również odkrywając nowe nieznane i ciekawe - asfalt, ziemia i piach. Prędkością nie grzeszę i poruszam się tempem turystycznym, zwiedzając, robiąc fotki. W sezonie 03 - 11.2022 przejechałem 5236 km, najdłuższa trasa (życiówka) 102 km w czasie 7h. Przeglądając różne lokalne strony czy fora, kompletnie nie mogłem znaleźć nic dla siebie a co dotyczyłoby turystyki rowerowej tej dalekiej i tej bliskiej ale jednak wśród swoich. Są rożne grupy i inicjatywy lokalne - mam wrażenie, że mało turystyczne. Będę NieCodziennie dzielił się swoimi myślami, przebytymi szlakami i rozmyśleniami rowerowymi. Do zobaczenia na rowerowych szlakach💪🚴♂️