25/07/2025
Nadszedł ten dzień – dzień na który nasza ekipa wraz z pozostałymi ekipami tworzącymi pluton szary czekała od momentu ogłoszenia sprzedaży biletów, a nawet jeszcze wcześniej, bo od momentu zakończenia poprzedniej gry. W tegorocznym Marsh ponownie stawiliśmy się jako członkowie frakcji STORM napompowani energią po ubiegłorocznej edycji, ponownie pod dowództwem Szturmana i ekipy HQ Olimp.
Zabawa rozpoczęła się już w czwartek, gdy po dotarciu na teren off game zwanym w tym roku Oasis przystąpiliśmy do organizacji naszego obozu, a następnie zbijaniu piątek z zaprzyjaźnionymi ekipami Delta Onion , Task Force Sigma , MORS - Mobilny Oddział Rozpoznawczo-Szturmowy. ASG Stalowa Wola , Eagles, oraz oczywiście HQ OLIMP.
Po porannym śniadaniu oraz chronowaniu replik, po uprzednim apelu organizatorów oraz przedstawicieli MON o godz. 12 rozpoczęła się gra.
Naszym pierwszym zadaniem było zlokalizowanie oraz zaatakowanie PORT-u Nomadów. Lokalizacji dokonał Oddział Zmechu, po czym nasz pluton dokonał ataku. Po ciężkim boju okupionym wieloma ofiarami udało nam się zdobyć port, a następnie przez prawie dwie godziny utrzymać go pod kontrolą. Następnie zostaliśmy skierowani do pilnowania naszego PORT-u celem wykonania umocnień oraz struktur obronnych, co wykonaliśmy ofiarnie nie szczędząc sił na kopanie okopów oraz stanowisk strzelniczych.
Kolejnym celem naszego plutonu był deal z kupcem podczas, którego pierwszy raz w tej grze zastała nas sroga ulewa. Spotkanie odbyło się pomyślnie pomimo ataku oddziału zmechu Nomad. Atak został odparty dzięki masowo zastosowanej przez nas zasłony dymnej, która w połączeniu z termowizją oraz środkami do walki z pojazdami zakończyła się zniszczeniem oddziału zmechanizowanego oraz pozyskaniu 1 sztuki urobku, który spadł ze zniszczonego pojazdu ;)
W nocy o godzinie 2 dwuosobowy skład naszej drużyny wyruszył na misję pozyskania urobku z kopalni. Jednocześnie pozostała część plutonu szarego zdolna jeszcze do nocnej akcji przypuściła szturm na PORT Nomadów.
Nad ranem zostaliśmy skierowani do naszego PORT celem naprawy uszkodzonych umocnień po chwilowym ataku odwetowym frakcji Nomad - na szczęście było to pyrrusowe zwycięstwo z ich strony, gdyż cały urobek udało się na czas ewakuować z PORT-u.
Kolejnym naszym celem była misja W11 "Gejologia" - nazwa nieprzypadkowa, gdyż osoba, którą przyszło nam eskortować celem pobrania próbek gleby okazała się być typem jak gdyby świeżo wyrwanym z biura do którego trafiła dzięki znajomościom wujka z Urzędu Gminy zaraz po studiach o kierunku Stosunki Międzynarodowe. Piskom i narzekaniom nie było końca.W dodatku do tej misji została zaangażowana spora część naszej frakcji oraz Zmechu, który był sukcesywnie delegowany do innych misji, więc z każdym kolejnym etapem misji nasz oddział się kurczył. Finalnie z 5 punktów wypełniliśmy 3, przy którym Gejolog został odstrzelony ;). Po uleczeniu został on ewakuowany z dotychczas pobranymi próbkami na pokładzie pojazdu drużyny MORS do naszego PORT-u.
Z racji, że pogoda naprawdę nie rozpieszczała, to mieliśmy chwilę na odpoczynek w HQ oraz ciepły posiłek. O godzinie 18 otrzymaliśmy info o zadaniu z Kupcem na który zostaliśmy delegowani wraz z plutonem czerwonym oraz czarnym. Po sporadycznych próbach ataku Zmechu strony przeciwnej, zakończonych zniszczeniem od 3 do 5 aut, zadanie zostało wykonane. Zaraz po nim nastąpiła druga, mniej oficjalna część zadania, którą należało przeprowadzić tak, aby nie zwracać na siebie uwagi. Dlatego cały nasz pluton obstawiał drogę na obu jej końcach tak, aby nie dopuścić do zakłócenia transakcji ze specjalnym kupcem. Zadanie zostało wykonane nawet pomimo ataku i dzięki temu spora ilość punktów zasiliła nasze konto. Morale po tej akcji było niezwykle wysokie, a straty osobowe wręcz odwrotnie, toteż padł pomysł by szturmować najbliższy PORt, którym okazał się być PORT Ratsów. Po niedługiej chwili dotarliśmy najpierw do Oddziału Zmechu, a następnie do samego PORTu, który jak walec został po chwili rozjechany przez nasze duże siły.
W niedzielę nad ranem otrzymaliśmy zadanie ponownego stawienia się w naszym PORCie, w celu obrony surowców, aż do końca gry. Podczas pobytu na miejscu mieliśmy kilka prób ataku - wszystkie zakończone niepowodzeniem. W efekcie nasz PORT podczas całej gry był tylko przez niecałe pół godziny pod kontrolą Nomadów.
Po godz 12 przystąpiliśmy do sprzątania terenu naszego PORTu na zakończenie gry, oraz powrotu na teren OASIS na apel końcowy. Finalnie zajęliśmy drugie miejsce za Ratsami, którym serdecznie gratulujemy, ale z całą pewnością nikt z naszych uczestników nie czuł się przegrany.
Oby było nam dane ponownie spotkać się na tej jakże wybitnej imprezie jak zwykle po stronie STORM ;)
Autor tekstu Paweł Oldi
MARSH Airsoft Events
Krzysztof Krause
CichyLis
Ketsok Airsoft
wśród fanów
SRU
Hammer ASG team - Śląsk
CKSW Parasol
Neptune Spear
Podpalacze Mostów
Company of Brothers Żory
Wolf - ASG Team
Dunajca
OLIMP
ASG Team Opole
- Joint Expeditionary Teams
CKSW Parasol
Górska Grupa Zwiadowczo Szturmowa
Kraken Group
P.R.O "Polscy Rycerze Ortalionu" ASG Team
piekieł
Zryte Berety Airsoft Team Bydgoszcz
SGR MAPA Team
Horda ASG
Zbieranina Squad
16AAB Bielsko-Biała
Blackops Group Poland
Śnieżna Pantera
Rabaty
ASGRevolution.pl -5% hasło ,,SPEAR