01/01/2026
2025 to był jeden z najtrudniejszych …
Masa pożegnań… miejsca na nowe…
Zawody, f**k up(y), podnoszenie się kiedy nie było sił, kontuzje które podcinały skrzydła..
Ale był to czas w którym najwięcej czasu w swoim życiu w sezonie spędziłam na półwyspie, wyskakałam się na koncertach, wyszalałam na korcie i w klatce, zacieśniły się relacje które same do mnie przypłynęły i zostały, życie skonfrontowało mnie z moim „ostatnim „ niewygodnym i lekcje odrabiam skrupulatnie. Coś musiało się rozłupać żeby zasądziło się nowe. Czy to było wygodne? A w życiu! Ale ogromną wdzięczność za wszystko. Dziękuję mojemu stadu za to że mogę na was liczyć 💜