06/06/2026
Z racji na rozegrany awansem (w środę) mecz 29. kolejki, w sobotę ani niedzielę nie wybiegniemy na boisko. Dlatego już dziś zapraszamy na spotkanie, które rozegramy w kolejny weekend w nie tak dalekich Boćkach. Oto jego krótka zapowiedź.
Od strony sportowej można powiedzieć, że jest to "ostatnie tango straconych" - drużyn, które spadły już z okręgówki. Podkreślamy jednak, że na ten moment z pewnym "ale".
Piszemy ten tekst w sobotę rano, gdy na boisko nie wybiegły jeszcze drużyny MKS-u Mielnik i Sokoła Sokółka. Obecnie nasi koledzy znad Buga zajmują 3. miejsce od końca w tabeli, a więc jedną lokatę wyżej od nas, co oznacza w obydwu przypadkach bezwzględny spadek - w nasze miejsce (+ ostatniego Dębu) na ten moment wskakują 3 najlepsze zespoły z 3 grup Podlaskiej A Klasy.
Mielniczanom pozostały do rozegrania 2 mecze - Bocianowi tylko 1. MKS ma jedno oczko mniej od Bociana - na dodatek chce dziś godnie pożegnać trenera Radka Kondraciuka, który prowadził ich drużynę przez ostatnie (uwaga!) 16 lat!
Przy planowanym spadku aż 5 drużyn z okręgówki, może to nie mieć znaczenia, ale jeśli np. do kolejnego sezonu IV Ligi Podlaskiej nie przystąpi 1 lub 2 drużyny (o czym się spekuluje), wówczas ktoś z pary Bocian/MKS Mielnik byłby potencjalnym kandydatem do uratowania się przed spadkiem.
Istnieje też oczywiście opcja wygranego barażu 2. drużyny IV-ligowej z innymi zespołami z makroregionu. Za dużo tłumaczenia spraw niezbyt żubrowych - poza tym temat bliski science-fiction.
Pewna jest dziś tylko degradacja Żubra i Dębu - nas już przed spadkiem nie uratuje nic. Możemy tylko grać o honor i z myślą o Kibicach, dla których spotkania z lokalnymi rywalami jak Bocian są prestiżowe i emocjonujące. Dlatego też zapraszamy do Bociek, gdzie jako straceńcy zatańczymy na pewno ostatnie tango w tym sezonie i na tym poziomie rozgrywkowym. Kolejne po tym oficjalne spotkanie ligowe czeka nas już w A Klasie, a nieco wcześniej rozpoczniemy zmagania w Okręgowym Pucharze Polski.