28/08/2024
Pytania do duszy 3/5
Dla mnie ten fragment to opowieść o rozeznawaniu swoich i nieswoich głosów.
Pierwszy rozdział to wytrwałe dociekanie skąd one płyną i czy na pewno wypowiadam je ja. Tutaj kluczowe na początek są przekonania, słowa rodzinne, słowa społeczności, idąc dalej słowa kultury, słowa historii. Potem są nienasze słowa, które stały się tożsamością, bo coś w nich urzekło, porwało, ale i te prawdy warto czasem zweryfikować.
Wyłania się przestrzeń obserwatora.
Ale nie tak szybko, bo już wydaje się, że "ja wam wszystkim powiem jaka jest prawda", a tu rozpoczyna się bardzo obszerny rozdział o języku ciała, jego pamięci, wzorcach, o tym, że "ciało wie" i "ciało pamięta", ciało odtwarza znaną chemię, ciało często niechętnie otwiera się na nowe nawyki, nowe cykle i nowe sposoby regulacji. Wymaga dużo czasu i delikatności. Tu często też następuje bardziej eksperymentalna przygoda.
Zaufanie do przestrzeni, na której to wszystko się wydarza jednak jest coraz mocniejsze.
I na tej drodze rozpoznawania głosów, z całym balastem człowieczeństwa, które nosi swoją nieidealność, dążę do spójności, odnalezienia łączności z materią i fizycznością i wszelkich mankamentów jakie to przynosi.
Pamiętając, że najczęściej najbardziej surowi jesteśmy wobec siebie samych.
Tu i teraz.
Wszystko jest tak jak ma być.