01/06/2026
Początek naszej Stajni Pinar miał tak naprawdę miejsce, nie 3 lata temu, a 28 lat wstecz…
Kiedy wraz z moim koniem Wigorem startowałam w zawodach skokowych 130 cm, kiedy przesiadywałam w stajni całe dnie, czyściłam boksy, pomagałam, trenowałam…
Potem, gdy przez kolkę, straciłam Wigora, odsunęłam się od jeździectwa. Na długie 20 lat…
Wróciłam za namową męża, który powtarzał mi, że pasja w życiu jest bardzo ważna, że trzeba o nią walczyć i pokonywać strach, jeśli ten stanie na drodze.
Tak też zrobiłam. Z pomocą mojej przyjaciółki Agnieszki Lauzier kupiłam swojego pierwszego konia hiszpańskiego ♥️ we Francji 🇫🇷 - to była miłość od pierwszego wejrzenia. Już wtedy wiedziałam, że ta rasa jest absolutnie wyjątkowa.
Później doszedł Pecador, który jest z nami do dziś, ma 19 lat i ma urodziny tego samego dnia co ja 😍
A kolejno dochodziły konie takie jak Moët, Ferrero Rocher, Lagun - ogiery hiszpańskie zakupione od Blanka Satora🇪🇸 w Andaluzji. Hermes, na którym Trening jeździecki Olga Serafin startuje w zawodach ujeżdżeniowych. Doszedł także Caramelo - koń cruzado, Tornado - kuc walijski, a także klacze stanowiące filar w Yeguda Pinar: Naomi, Cindy i nasza obecnie ciężarna Jeva de la Fuente 🙌
Wszystkie te konie będą stanowić team naszych wierzchowców w Stajni Pinar - projekcie mojego życia. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie moje wewnętrzne dziecko…
Ta mała dziewczynka, która zamiast lalki wolała koniki, nastolatka, która zamiast imprez wolała iść do stajni 🤩
Chciałabym jej serdecznie podziękować, bo to za pomocą jej marzeń buduje obecnie projekt swojego życia i swoje przeznaczenie 😊
P.s. na zdjęciu z moją ukochaną Przyjaciółką od podstawówki! Ania Turczyn dla mnie na zawsze
😇🥰