25/08/2025
Podwójne kary za przeładowanie pojazdów z ładunkami podzielnymi – luka prawna czy nadużycie?
Od lat jestem związana z transportem drogowym – najpierw jako inspektorka transportu drogowego, dziś jako doradczyni wspierająca przewoźników w rozliczeniach czasu pracy kierowców.
Zdecydowałam się poruszyć ten temat, ponieważ w ostatnim czasie zetknęłam się z podobnymi przypadkami u moich klientów i w praktyce staje się coraz trudniejsza do zaakceptowania.
Dla przejrzystości celowo upraszczam niektóre kwestie techniczne. Zależy mi, aby ten post był zrozumiały również dla tych, którzy nie zajmują się transportem zawodowo.
🔎 Przykład z praktyki:
W trakcie rutynowej kontroli drogowej poddano ważeniu pojazd ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) 16 ton.
W wyniku ważenia stwierdzono:
- rzeczywistą masę: 17,2 tony → przekroczenie DMC o 7,5%,
przewożony ładunek: przesyłki kurierskie, czyli ładunek podzielny,
- naciski osi: 11,6 t, czyli przekroczenie o 100 kg
Skutek:
Przewoźnik otrzymał dwa zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego, mogące skutkować karą łącznię 8000 zł:
2000 zł – za przekroczenie DMC (ustawa o transporcie drogowym),
6000 zł – za brak zezwolenia kategorii V (Prawo o ruchu drogowym).
📌 Gdzie tkwi problem?
Zezwolenia kategorii V są wydawane wyłącznie dla ładunków niepodzielnych, takich jak maszyny budowlane, turbiny wiatrowe czy elementy infrastruktury wielkogabarytowej.
W przypadku ładunków podzielnych – np. przesyłek kurierskich, materiałów sypkich czy kruszyw – takich zezwoleń się nie wydaje.
To oznacza, że przewoźnik nie ma możliwości działania zgodnie z prawem, a mimo to może zostać ukarany z dwóch niezależnych podstaw.
📘 Kilka słów o tle przepisów:
Na przestrzeni 20 lat regulacje dotyczące ważenia pojazdów i nakładania kar zmieniały się kilkukrotnie.
🔹 Najpierw obowiązywała ustawa o drogach publicznych – każdy parametr (nacisk osi, DMC) był mierzony osobno, a kary się sumowały.
🔹 Następnie przeniesiono zapis dotyczący ponadgabarytów do Ustawy Prawa o ruchu drogowym, gdzie wprowadzono system zezwoleń na przejazdy pojazdami ponadnormatywnymi – początkowo 7 kategorii (w tym jedna dla ładunków podzielnych), dziś 5 – dla ładunków niepodzielnych.
🔹 Dodatkowo w ustawie o transporcie drogowym wprowadzono tabelę naruszeń z karami uzależnionymi od procentowego przekroczenia DMC.
Celem było – jak sądzę – uszczelnienie systemu i uzupełnienie luk w zakresie kontroli pojazdów z ładunkami podzielnymi.
Jednak dziś w praktyce organy kontrolne nakładają sankcje równocześnie na podstawie obu ustaw, co skutkuje podwójnym obciążeniem finansowym – za jedno, to samo przekroczenie.
📎 Dla porządku – co mówią sądy?
Z perspektywy formalnej sądy nie uznają tego za podwójne karanie, ponieważ sankcje pochodzą z dwóch odrębnych aktów prawnych:
✔️ ustawy o transporcie drogowym oraz
✔️ Prawa o ruchu drogowym.
Ale z punktu widzenia przewoźnika efekt jest ten sam:
Jedno przewinienie a dwie wysokie kary.
I właśnie ta rozbieżność między literą prawa a jego praktycznym zastosowaniem powinna być przedmiotem szerszej dyskusji.
Tu nie chodzi o to, aby przewoźnicy, którzy łamią przepisy byli bezkarni, ale o to, aby zasady dotyczące dokonywania pomiarów w trakcie kontroli, a w wyniku przekroczeń, nakładania kar były jasne i przejrzyste a do tego odpowiednie do wielkości przewinienia.
To rodzi zasadnicze pytania:
Czy takie podwójne obciążenie jest zgodne z zasadą proporcjonalności?
Czy naprawdę taki był zamysł ustawodawcy?
Czy przewoźnik powinien otrzymać dwie kary?
Prawo powinno być narzędziem uczciwego porządku – a nie źródłem nieadekwatnych sankcji. Jeśli taki nie był zamiar ustawodawcy, konieczna jest korekta, zanim kolejne firmy zostaną niesprawiedliwie ukarane.
💬 Zwracam się także do specjalistów z branży – inspektorów, prawników transportowych, przewoźników:
Jakie są Wasze doświadczenia z takimi przypadkami? Czy obserwujecie podobne praktyki? czy takie stosowanie przepisów jest uzasadnione?