25/09/2021
Stopniowo ochładzająca się woda i wiejący wiatr, który miesza i dotlenia wodę sprzyja żerowaniu sandaczy. Brania są takie, że kija wyrywa z rąk a gumy i główki są dosłownie zmasakrowane. Dwa sandory pływają napewno bez zębów, mimo mocnego wcięcia w tempo po krótki holu spadają. Plus kilka szybkich brań nie do wcięcia. Jedną główkę napewno sobie zachowam na pamiątkę bo sandacz, który odcisnął na niej zęby miał stosowny rozmiar i nieprzeciętną siłę. Takie są ryby z GOCZAŁKOWIC!!!!! 💪💪💪💪💪
Nie ma miękiej gry😎😎😎 Walczymy dalej i do końca sezonu napewno wyjedzie nie jeden kaban.
POZDRO WARIATY