04/05/2025
# Leśny wyścig z burzą 🌩️🐕🌲
Patrząc na te zdjęcia, aż trudno uwierzyć, że minuty dzieliły nas od kompletnego przemoczenia! Nasza majówkowa włóczęga z psiakami przyjęła nieoczekiwany zwrot, gdy niebo zaczęło przypominać scenografię z taniego horroru klasy B.
Oczywiście, dokładnie wtedy musiałyśmy trafić na polanę tak urokliwą, że nawet moje cyniczne serce nie mogło się oprzeć. Bo kto by się przejmował nadciągającą apokalipsą, gdy można strzelić idealne zdjęcie, prawda?
Psiaki chyba wyczuwały, że matka natura szykuje nam prysznic - zwłaszcza Yimek, patrzył na mnie wzrokiem mówiącym „serio, człowieku? TERAZ robisz sesję?”. Ale hej, dla takich kadrów warto zaryzykować pneumonię!
Gdy pierwsze grzmoty zaturkotały jak werbel zapowiadający nasz spektakularny sprint, pakowałyśmy się w tempie, którego nie powstydziłaby się drużyna olimpijska. Dopadłyśmy samochodów w ostatniej sekundzie - dosłownie gdy pierwsza kropla spadła na przednią szybę. Timing godny hollywoodzkich produkcji!
Alternatywny plan na majówkę? Może następnym razem sprawdzimy prognozę pogody PRZED wyjściem z domu. Albo zabierzemy ze sobą arkę Noego. Co wy na to? 😂