27/10/2014
Za nami I kolejka TLP WPiA UŚ, w ramach której przyszło nam się zmierzyć ze starym wyjadaczem ligowym, ekipą FC Gorzoła. Warto odnotować, że środowe zawody były dla nas debiutem w rozgrywkach co, jak się później okazało skrzętnie wykorzystała ekipa popularnych "gorzelników". Rywale od samego początku spotkania przejęli inicjatywę i wykorzystywali braki w zgraniu poszczególnych formacji oraz błędy indywidualne. Efektem boiskowego rozpasania Miglanców na Warunku były 4 stracone gole, na które do przerwy zdołaliśmy odpowiedzieć tylko jednym trafieniem za sprawą Tomka Barczyka, dla którego pod nieobecność dwóch podstawowych tormanów nie było to ostatnie golazzo w tym spotkaniu, Druga odsłona pojedynku z mistrzami pierwszej edycji zaowocowała bardziej przemyślaną grą co wyraźnie przełożyło się na wynik i obraz spotkania. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Tomek, który niczym boski Leo z niczego stworzył sobie sytuację bramkową i odpowiedział tym samym na wcześniejszego tora El Capitano Gorzoły. Obie ekipy wyprowadziły w tej części meczu tylko po jednym ciosie czego efektem był końcowy rezultat 5:2 na korzyść przeciwnika. Nietaktem byłoby pominąć rolę, jaką odegrał nasz niezawodny GK, Patryk Nowakowski, który swoją postawą zasłużył na miano wojownika Super Saiyan poziomu 4 (odpowiednik MVP) wyciągając strzały rodem z Champions League, których nie powstydziłby się CR7, LM10 i nasza drużynowa legenda gliwickiej piłki - RT9 (Rafał Tomasik borykający się z poważnym urazem kostki). W tym deszczowym dniu nasz unikatowy na skalę wydziału, powstały w drodzę fuzji, boiskowy twór dał wyraz swej niepohamowanej ambicji zaistnienia w TLP WPiA UŚ. Choć tym razem bez punktów, do domów wracamy z podniesionym czołem i patrzymy optymistycznie w przyszłość. Przeciwnikom gratulujemy udanej inaguracji, dziękujemy za grę fair play i życzymy powodzenia na dalszym etapie rozgrywek.