19/07/2026
W naszym pierwszym doświadczeniu ze nie osiągnęliśmy mety, ale zdobyliśmy coś więcej – wielu nowych Przyjaciół. Cały czas czuliśmy Wasz doping, pomoc i to jeszcze przed startem. Bez Was i bez wsparcia nie udałoby nam się wystartować. Dlatego chcemy Wam wszystkim bardzo podziękować.
Tegoroczna edycja rajdu była ekstremalna. Zaczęło się już w dniu startu od afrykańskich temperatur 💥, które towarzyszyły nam cały czas. Pokonując kolejne setki kilometrów w piekarniku zastanawialiśmy się jak kiedyś mogliśmy tak podróżować. Wypiliśmy dziesiątki litrów wody, a nasze telefony komórkowe trzymaliśmy w lodówce, bo sypały alarmami o przegrzaniu. Na szczęście Poldek się nie przegrzewał i na nasze nieszczęście był wyjątkowo oszczędny, więc wizyty na klimatyzowanej stacji benzynowej były okazjonalne (i zbawienne dla nas). I pewnie tak dalej byśmy się toczyli do promu, gdyby nie klekotanie z zaworów, które pojawiło nam się w Niemczech. Prawdopodobnie mamy zużyte szklanki hydropopychaczy. Dalsza jazda była ryzykiem dla bardzo dobrego motoru, dlatego podjęliśmy trudną decyzję, by tegoroczne marzenia zakończyć na tym etapie. Bogatsi o doświadczenia wróciliśmy do domu.
Wróciliśmy i już wiemy… Team Daleko jeszcze za rok znowu jedzie! Wybieracie się z nami? A może poszukacie jakiegoś złomka i ruszycie z nami?
Mamy rok na przygotowania, więc rozpoczynamy od poszukiwania oryginalnych szklanek - gdyby ktoś słyszał to prośba o info. Nasze tegoroczne doświadczenie nie pójdzie na marne i za rok dotrzemy do mety 🏁.
Jeszcze raz bardzo Wam dziękujemy!
Mazowsze