Zalążek chełmskich 'morsów” działa od początku grudnia 2013 roku, grupa powstała na bazie i jako alternatywa do sezonu rowerowego Chełmskiej Grupy Rowerowej AQUA EAST. Cotygodniowe niedzielne spotkania przekonały nas że nie jest to jednorazowa chęć sprawdzenia się w ekstremalnych warunkach lecz dbanie o własne zdrowie i nowoczesny tryb życia w którym ruch odgrywa decydującą rolę. Wiele chorób jest
pochodną braku dbałości o codzienną gimnastykę ciała w różnych formach. Dlatego cieszy nas fakt coraz większej ilości chętnych do morsowego szaleństwa. Kto może zostać morsem?
• Każda mająca taka potrzebę osoba może spróbować zimowych kąpieli. Trzeba tylko chcieć.. Jeżeli cierpimy na jakieś przewlekłe schorzenia, proponuję porozmawiać ze swoim lekarzem. Trzeba pamiętać jednak, że jest to dyscyplina nie przebadana i nie udokumentowana naukowo przez fizjologów. I nie istnieje oficjalna lista wskazań bądź też przeciwwskazań do uprawiania lodowych kąpieli. Na pewno nie zaleca się zimowych kąpieli osobom z zaawansowanymi chorobami serca, np. z chorobą wieńcową czy zaburzeniami rytmu serca.. Odradzałbym ten sport osobom cierpiącym na zaburzenia. krążenia krwi w kończynach, czyli osobom z zaawansowaną miażdżycą tętnic, z upośledzeniem krążenia krwi w kończynach na skutek patologicznych zmian zapalnych w tętnicach czy też zakrzepowo - zarostowych zapaleniach naczyń lub przy rozległych. zmianach żylakowych.
• Należy pamiętać ,że wejście do lodowatej wody wiąże się ze znacznym zwężeniem naczyń krwionośnych. Podobno także choroba tarczycy to kolejne ważne przeciwwskazanie. Natomiast osoby leczące się z powodu nadciśnienia tętniczego czy astmy oskrzelowej mogą zażywać zimowych kąpieli z pożytkiem dla zdrowia, pod warunkiem, że traktują kąpiel jako dodatek do leczenia zaleconego przez lekarza.
• Nieprawdą zaś jest , że jeśli ktoś się wykapie w lodowatej wodzie w zimie to zaraz zachoruje. Stosując się ściśle do poniższych wskazówek nie musisz obawiać się przeziębień czy innych chorób. Niestety często kandydaci na Morsów, już po pierwszych kąpielach zbytnio wierzą w siebie i zaczynają eksperymentować (leżą na śniegu po drugim, czasem nawet trzecim wejściu do wody). Nie szpanujcie, nie ulegajcie pokusie robienia czegokolwiek dla POPISU i swojego EGO! I pamiętajcie- nie biegajcie ani przed, ani po kąpieli zakryci szalikiem.! Jak My to robimy?
• biegamy przed kąpielą w ubraniu sportowym tak aby się dobrze rozgrzać i aby serce pracowało z większa niż zwykle częstotliwością.
• można zamiast biegania pograć w piłkę siatkową, piłkę nożną, poskakać na skakance tak aby naprawdę dać sobie w kość? Morsowanie to nie tylko zanurzanie się w zimnej wodzie- przynajmniej u nas.
• po rozgrzewce (lepiej jeszcze przed rozgrzewką ubrać kąpielówki i przygotować sobie czepek, ręcznik) po ewentualnym wytarciu się do sucha jeśli jesteśmy spoceni- wchodzimy do wody.
• Nie stoimy w wodzie po kolana .Wejście powinno być zdecydowane . W przypadku zamarzniętej wody ( gdy jest tzw. kasza, kryształki lodu) nie wolno wchodzić do wody biegiem ani robić żadnych intensywnych ruchów-grozi pocięciem skóry. Podczas wchodzenia i powolnego acz zdecydowanego zanurzania się, staramy się napinać mięsnie, nabieramy powietrza i smarujemy się zimną wodą pod lewą pachą, na szyi i ramionach.
• Zanurzamy się po szyję. Polecam aktywne pływanie gdy nie ma lodu. Nurkowanie dopuszczalne jest tylko w dobrych poliuretanowych lub neoprenowych czepkach, po wcześniejszym posmarowaniu powiek, uszu i nosa w środku, oliwką w żelu. Można wchodzić do wody w czapce. Używanie półbutów i rękawic neoprenowych z dobrą gumową podeszwą jest wskazane i zapobiega nie tyle wyziębieniu palców, co okaleczeniom podczas biegania po kamieniach i lodzie, w mroźne zimowe dni, kiedy nie mamy czucia w stopach.
• W wodzie pływamy/siedzimy kilka minut w zależności od predyspozycji. Nie bijemy rekordów i nie szpanujemy przed znajomymi.
• Po wyjściu z wody, jeśli oczywiście nie przebywaliśmy w niej za krótko, powinniśmy nie czuć zimna ani wiatru, nawet podczas zamieci śnieżnej. Wówczas ponownie podejmujemy wysiłek przyspieszenia akcji serca (skakanka po boksersku, sprint 200m, intensywne ćwiczenia, pajacyki itp. aż do zadyszki) i ponownie wchodzimy do wody , zanurzamy się. Tym razem na krótko. Prawidłowa reakcja to odczuwanie szczypania tzw. pokrzywki na całym ciele. Proszę pamiętać aby to drugie wejście było krótkie, dosłownie max 1 min. Kolor skóry powinien być różowy jak po natarciu się śniegiem, co często robi się zamiast drugiego wejścia. Pamiętamy, że mimo dumy z podjętego wyczynu i entuzjazmu widzów, powinniśmy się błyskawicznie ubrać, bo po 10 minutach nie zawiążecie ani sznurowadeł ani nie zapniecie guzika przy koszuli. Najpierw ubieramy czapkę, wycieramy się do czerwoności i szybko ubieramy skarpety (najlepiej wełniane przygotowane wcześniej) oraz pozostałe ciepłe rzeczy.
• Już ciepło ubrani, w rękawicach, możemy wypić gorącą herbatę z malinami (wcześniej zabraną z domu w termosie). Tworzenie własnych mieszanek herbat z mięta, melisą, owocami itp. stało się wśród nas swoistą tradycją i hobby. Nie pijemy alkoholu. Pobudzamy krążenie poprzez aktywne ćwiczenia i sport a nie w sposób sztuczny, chemiczny.
• Na zakończenie należy przebiec się krótko ale za to intensywnie. Najlepiej podbiec ale tak aby była to wręcz próba wysiłkowa serca musi naprawdę pracować 50% szybciej aby mogło wpompować krew z powrotem do naczyń krwionośnych w kończynach. Podstawowy ekwipunek:
• kąpielówki
• czepek
• ręcznik
• dobrze byłoby z czasem zaopatrzyć się w specjalne buty do kąpieli i biegania
• ciepły sportowy strój i buty do biegania po błocie, śniegu, lodzie
• czapka, rękawice,
• suche rzeczy w tym awaryjne skarpety i czapka do przebrania
• termos z gorącą herbatą