09/05/2026
Kiedyś, gdy internetowe profile (te prowadzone bez grama odpowiedzialności) nakręcały nagonkę i robiły z tragedii medialne show, nagle każdy stawał się "wielkim przyjacielem". Każdy miał pełne usta frazesów o tych, co odeszli. Każdy deklarował, że pamięta.
A dzisiaj? Gdzie jesteście?
Gdzie są te tłumy, gdy mija kolejny miesiąc? Gdzie są te setki komentarzy, gdy trzeba po prostu zsiąść z maszyny, zrobić te parę kroków i zapalić znicz?
• Pamięć to nie tylko post na Facebooku. To brudne ręce od sprzątania liści.
• Pamięć to nie "lajk" pod zdjęciem. To chwila ciszy pod pomarańczowym krzyżem, gdy nikt nie patrzy.
• Rodzina to coś więcej niż wspólne zdjęcie sprzed lat. To dbanie o to, by to miejsce nie zarosło zapomnieniem.
Dziwnie się patrzy na to, jak łatwo było "być", gdy wokół trwała nagonka, a jak trudno jest "trwać", gdy kurz opadł. Czyżby pamięć miała termin ważności?
Dziękujemy Twardym i Wiernym
W tym całym gorzkim rozrachunku jest jednak jasny punkt. Dziękujemy Wam. Tym nielicznym, którzy są.
• Dziękujemy za każdy nowy znicz postawiony bez okazji.
• Dziękujemy za sprzątanie, o które nikt nie prosił.
• Dziękujemy, że jesteście dla nich rodziną – nie tylko od święta, nie pod publiczkę, ale z potrzeby serca.
Zauważamy Was. Doceniamy. To dzięki Wam to miejsce wciąż żyje.
Bo prawdziwa więź nie kończy się na ostatnim poście na "Patelni". Ona trwa w każdym geście, który wykonujecie w ciszy.
Szacunek dla tych, co są. Reszcie życzymy chwili refleksji przy kolejnym przejeździe.
Zdjęcia ze źródła
Ela Elka, Gorce24, MotoPodhale.info