29/12/2022
Mamy to!
Lucjan Lipok przebiegł Główny Szlak Beskidzki 😲To ponad 500 km!!!
Poniżej wywiad z Mocarzem z naszego teamu 🔥🔥🦾
Chudy z Giero: Wywiad Masakry z Masakratorem Biegów Górskich i nie Tylko.
Lucek rocznik 1970. Ojciec Chrzestny Wspinaczki w Gierałtowicach, Spadochroniarz, Były Komandos, Jaskiniowiec, nie Ten z Flinstonów ale Gościu co trochę się przeczołgał po dziurach w ziemi, Taternik Zimowy i Letni i można by było jeszcze wymieniać ale porozmawiajmy na temat Twojego ostatniego wyczynu.
1)Główny Szlak Beskidzki, skąd pomysł?
Lucek: GSzB jest celem wielu ultramaratończyków, u mnie ten pomysł kiełkował przez trzy lata i w końcu znalazłem czas na realizację. Przygotowany już byłem wcześniej ale brak urlopu powodował, że ruszyłem na szlak dopiero we wrześniu. Krótko przed biegiem miałem wyjazd służbowy w okolice Żywca, więc miałam okazję potrenować w górach. Wielką inspiracją był dla mnie wyczyn Romana Ficka, który ten szlak przebiegł w 107 godzin z hakiem, również Rafał Bielawa i inni Mocni biegacze, których znam osobiście byli motywacją do podjęcia się tego zadania. Nie mogę się porównywać z Tymi Zawodnikami jest to inna liga, ale satysfakcjonuje mnie przebiegnięcie Tego Szlaku w jak najkrótszym czasie. GSzB był Moim głównym biegiem w tym roku, na inne się nie zapisałem. Każdy trening był z myślą o tym szlaku. Wiele osób przemierza go również turystycznie, są specjalne strony i fora internetowe jak również mapy.
2)Trochę liczb: Dystans, Czas przebiegu, ile przewieszenia, ile spania?
Lucek: długość szlaku od 502 do 520 km, jest to pomiar nie do końca uściślony. Miałem zegarek z możliwością zapisu dystansu, ale brak zasięgu, lekkie zabłądzenie nocą i rozładowanie baterii spowodowały pewne zakłócenia w dokładnym pomiarze, myślę, że te 520 km zaliczyłem. Przewieszenie od 20-22 000 metrów, czyli dużo ile wchodzenia tyle schodzenia. Planowałem siedem dni na ten bieg ale przy tych warunkach pogodowych (przez cały bieg Lucka lał deszcz i wiał zimny wiatr z małymi przerwami na brak opadów) wyszło 9 dni i nocy plus 1 godzina.
3)Jakie miałeś wyposażenie, bo na pierwszym zdjęciu ze startu miałeś na plecach nie za duży plecak?
Lucek: To był najdłuższy bieg jaki dotychczas realizowałem, więc wyposażenie musiałem mieć wiele dużo większe od wcześniejszych. Przykładem był dla mnie wyżej już wspomniany Roman Ficek, który zawsze posiadał jeden komplet suchej odzieży termoaktywnej do spania, był to bardzo dobry pomysł, dwie kurtki, spodnie i zapasową bieliznę. Co do jedzenia to tylko na początek biegu suchy prowiant i minimum litr płynu, póżniej zaopatrywałem się w jedzenie w schroniskach.
4)Przy takim obciążeniu organizmu miałeś jakieś halucynacje?
Lucek: Nie, tym razem udało się uniknąć odlotów, spałem w schroniskach. Na biegach na których mało jest okazji do spania, limit czasowy zmusza do ograniczenia przerw w biegu, zwidy pojawiają się.
5)Moment największej euforii i moment największej załamki w trakcie biegu.
Lucek: Dużo było momentów euforycznych, szczególnie meta, w trakcie biegu momenty samotnego przebywania w górach wśród przyrody. Nie ominęły mnie również momenty przyłamki, szczególnie ostatnia doba nie była przyjemna, mgła na Stożku spowodowała, że nie wiedziałem w którym kierunku mam biec, moment ogromnego zmęczenia i wychłodzenia. Byłem już na swoim terenie, nie było mowy o rezygnacji, więc ruszyłem dalej i dobiegłem do końca.
6)Czy były bliskie spotkania z domownikami gór i lasów?
Lucek: Bliskie może nie ale było dużo Jeleni, które miały rykowisko, parę saren i lisek, który towarzyszył mi przez kilka kilometrów, natrafiłem również na tropy wilków.
8)Na swoim koncie masz już kilkaset jak nie tysięcy przebiegniętych kilometrów wymień parę również hardcorowych.
Lucek: Dla mnie hardcorowymi biegami zawsze były BUT 310 km, wcześniejsza wersja 260 km, są to biegi bez wsparcia z zewnątrz, limit czasu, mało spania, halucynacje ze zmęczenia i totalny hardcore
Chudy: Jak mówisz o hardcore to polecam film, w którym występujesz, można go zobaczyć na Yutube Hardcor Bieg Kreta.
Lucek: Tam było mało spania dużo biegania i nie brakowało zmęczenia.
9)Ile potrzebujesz czasu na regenerację po takim wyczynie? Wiem z doświadczenia, bo byłem kilka razy z Tobą w Tatrach i po przyjeździe z Zakopca od razu idziesz do roboty na wycinkę lub malowanie słupów, czy tym razem było podobnie?
Lucek: Najbardziej ucierpiały stopy, parę otarć i pęcherzy, lał deszcz dużo błota i stopy były bardzo narażone na tego rodzaju uszkodzenia. Jestem po tygodniu od zakończenia biegu do pracy trzeba chodzić, stopy powoli się goją, zakwasy minęły, wszystko wraca do normy.
Dzięki za czas, który mi poświęciłeś, widzimy się na ścianie lub na trasie biegowej
Lucek: Chciałem podziękować całej Masakrze i Osobom z poza teamu za trzymanie kciuków i doping. Trzeba łamać swoje granice i ograniczenia, realizować plany i marzenia, może nie wszystko się da ale trzeba do tego dążyć. Powodzenia i Dzięki za Wszystko.
Gierałtowice 8 październik 2022