11/02/2022
Dziś Światowy Dzień Chorego, a więc idealna okazja, aby przypomnieć sobie eksplorację opuszczonego szpitala rehabilitacyjnego. Bez wątpienia jest to jeden z najciekawszych obiektów, które zwiedziliśmy w naszej dotychczasowej urbexowej przygodzie.
Obiekt, do którego Was dzisiaj zabieramy jest z całą pewnością jednym z najciekawszych i najbardziej klimatycznych w naszej urbexowej przygodzie. To wybudowany w połowie XIX wieku (przebudowany w latach 1920-1922) szpital rehabilitacyjny dla dzieci zmagającymi się z chorobami układu oddechowego, głównie z gruźlicą. W czasie wojny pełnił funkcję szpitala wojskowego.
Warunki do rekonwalescencji były tu znakomite, gdyż okolica słynie z czystego powietrza, a sam szpital otoczony jest pięknym, choć dziś już mocno zarośniętym i zaniedbanym parkiem. Wracający do zdrowia młodzi pacjenci korzystali tutaj z zabiegów leczniczych, uczęszczali do przyszpitalnej szkoły, a chwile wolne spędzali na boiskach i placach zabaw. Przed laty miejscowość, w której znajduje się szpital nazywano „Krynicą Wielkopolski", co najlepiej świadczy o jej walorach uzdrowiskowych. Z uroków miasteczka korzystali niegdyś przedstawiciele ówczesnych wyżyn społecznych z poetą Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim i generałem Józefem Hallerem na czele.
Szpital zamknięto w 2006 roku ze względów ekonomicznych i włączono w struktury innej placówki położonej nieopodal. Poziom zniszczeń eksplorowanego przez nas w połowie maja obiektu jest niestety dość spory. Nie służy mu duża popularność wśród przypadkowych zwiedzających, którzy regularnie pogarszają stan wnętrza budynku. Według urbexowiczów, z którymi rozmawialiśmy o wielkopolskim szpitalu, bywa on pilnowany przez ochronę. Nam jednak nie było dane spotkać się z panami w czerni.
Atrakcyjność obiektu 8/10