16/04/2026
Minusy posiadania „stada” psów w domu – część 2
Ponownie zaznaczam, że odnoszę się głównie do posiadania psów o mocnym temperamencie 🙂
1) Energia stada
Wszystko, co dzieje się w stadzie, dzieje się bardziej, mocniej i szybciej. Pies, będąc w pojedynkę, „myśli” o wiele więcej. Będąc w stadzie, działa dużo szybciej i często — z naszej perspektywy — intensywność pewnych reakcji na bodźce może wydawać się nieadekwatna do sytuacji. Psy chłoną emocje jak gąbka i działa to oczywiście w obie strony — również spokój w stadzie się udziela. Dla właścicieli kilku psów poradzenie sobie z opanowaniem tej energii to duże wyzwanie.
2) Powtarzanie zachowań po innych psach
To, że psy uczą się od siebie, wie chyba każdy, ale paradoksalnie mało właścicieli, biorąc drugiego i kolejnego psa, bierze pod uwagę, że te rzeczy, których nie przepracowali z pierwszym psem, z bardzo dużym prawdopodobieństwem kolejny pies zacznie powtarzać szybciej, niż Wam się wydaje. Ba — często właściciele nawet nie widzą tego, że mają coś do dopracowania w relacji z pierwszym psem, póki nie pojawią się kolejne i wyżej wspomniana „energia stada” zafunduje nam szybki pokaz tego, co jest do poprawy. Coś, co w życiu z jednym psem może kompletnie nie przeszkadzać, przy pojawieniu się kolejnego może okazać się mocno problematyczne.
3) Uwaga właściciela
Dzielenie uwagi na kilka psów wcale nie jest takie proste, jak z pozoru może się wydawać. Przy stadzie trzeba myśleć, w którym momencie danemu psu powinno się dać więcej uwagi lub wsparcia, a w którym tę uwagę zabrać. Z pozoru zupełnie nieszkodliwe pogłaskanie psa w nieodpowiednim momencie może doprowadzić do konfliktów w stadzie. Nie uważam oczywiście, że przy jednym psie możemy całkowicie wyłączyć myślenie, ale nie musimy mieć z tyłu głowy, że nasza źle nakierowana uwaga może doprowadzić do bitki między psami.