DOGrany Team - Hotel i Szkolenie psów

DOGrany Team - Hotel i Szkolenie psów Zajęcia indywidualne, konsultacje, spacery socjalizacyjne, zajęcia grupowe, psi hotel. Bukowno - Kraków

Minusy posiadania „stada” psów w domu – część 2Ponownie zaznaczam, że odnoszę się głównie do posiadania psów o mocnym te...
16/04/2026

Minusy posiadania „stada” psów w domu – część 2

Ponownie zaznaczam, że odnoszę się głównie do posiadania psów o mocnym temperamencie 🙂

1) Energia stada
Wszystko, co dzieje się w stadzie, dzieje się bardziej, mocniej i szybciej. Pies, będąc w pojedynkę, „myśli” o wiele więcej. Będąc w stadzie, działa dużo szybciej i często — z naszej perspektywy — intensywność pewnych reakcji na bodźce może wydawać się nieadekwatna do sytuacji. Psy chłoną emocje jak gąbka i działa to oczywiście w obie strony — również spokój w stadzie się udziela. Dla właścicieli kilku psów poradzenie sobie z opanowaniem tej energii to duże wyzwanie.

2) Powtarzanie zachowań po innych psach
To, że psy uczą się od siebie, wie chyba każdy, ale paradoksalnie mało właścicieli, biorąc drugiego i kolejnego psa, bierze pod uwagę, że te rzeczy, których nie przepracowali z pierwszym psem, z bardzo dużym prawdopodobieństwem kolejny pies zacznie powtarzać szybciej, niż Wam się wydaje. Ba — często właściciele nawet nie widzą tego, że mają coś do dopracowania w relacji z pierwszym psem, póki nie pojawią się kolejne i wyżej wspomniana „energia stada” zafunduje nam szybki pokaz tego, co jest do poprawy. Coś, co w życiu z jednym psem może kompletnie nie przeszkadzać, przy pojawieniu się kolejnego może okazać się mocno problematyczne.

3) Uwaga właściciela
Dzielenie uwagi na kilka psów wcale nie jest takie proste, jak z pozoru może się wydawać. Przy stadzie trzeba myśleć, w którym momencie danemu psu powinno się dać więcej uwagi lub wsparcia, a w którym tę uwagę zabrać. Z pozoru zupełnie nieszkodliwe pogłaskanie psa w nieodpowiednim momencie może doprowadzić do konfliktów w stadzie. Nie uważam oczywiście, że przy jednym psie możemy całkowicie wyłączyć myślenie, ale nie musimy mieć z tyłu głowy, że nasza źle nakierowana uwaga może doprowadzić do bitki między psami.

Minusy posiadania kilku (czyt. stada) psów w jednym domu – część 1Dlaczego piszę o minusach, a nie o plusach? Bo mam nie...
15/04/2026

Minusy posiadania kilku (czyt. stada) psów w jednym domu – część 1

Dlaczego piszę o minusach, a nie o plusach? Bo mam nieodparte wrażenie, że plusy widzi każdy, ale o minusach i codzienności z kilkoma psami nie mówi prawie nikt.

Zaznaczę tu, że piszę o psach z silnym charakterem i mocnym temperamentem, żeby zaraz nie było komentarzy w stylu: „a ja miałem 10 ciapków na raz i jakoś całe życie był luzik”. 😎

Po pierwsze — koszty utrzymania kilku psów. I nie chodzi mi tutaj o samo żywienie, bo to bardzo indywidualna sprawa, ile płacimy za psie jedzenie. Przedział waha się od kilkuset złotych do nawet kilku tysięcy. Ale przede wszystkim weterynarz. Gwarantuję Wam, że przy stadzie psów prawa Murphy’ego działają ze zdwojoną siłą. Jak akurat jeden pies choruje i zostawiasz tysiące u weta, to szansa, że pozostałe dadzą Ci luz i nic się nie odwali w międzyczasie, jest jak wygrana w totolotka. 🙃

Po drugie — czas. Drugi i każdy kolejny pies to dodatkowy czas, który trzeba indywidualnie każdemu psu poświęcić. Często słyszę, że ludzie biorą kolejne psy tylko po to, żeby pierwszy miał towarzystwo. No, powiem tak — wszystko zależy od tego, czego od psów oczekujemy. Jeśli jest nam obojętne, czy pies będzie ogarnięty i posłuszny, to można tak luźno do tematu podejść. Natomiast jeśli zależy nam na posłuszeństwie i dobrej relacji z nami, to gwarantuję, że drugi i kolejny pies to dwa razy tyle pracy i czasu (przynajmniej do osiągnięcia dorosłości).

Trzecia sprawa to spiny w stadzie. To długi i trudny temat, ale nie zawsze „stado” to tylko słodkopierdzące jednorożce. Mało kto, biorąc drugiego, trzeciego itd. psa, ma z tyłu głowy, że psy mogą się nie dogadać i — uwaga — nie być w stanie funkcjonować razem luzem w domu. 🙂 Tak, dobrze czytacie. Oczywiście podstawą jest to, że o tym, co psom wolno, a czego nie, decyduje przewodnik, ale zdarzają się sytuacje, w których najzwyczajniej w świecie dane psy muszą być od siebie izolowane. Często takie spięcia między psami pojawiają się w trudnych momentach, jak dorastanie, choroba czy starość. Wymaga to dużego doświadczenia ze strony przewodnika, żeby nie dopuścić do eskalacji takich konfliktów, bo często, gdy już dojdzie do pierwszej poważnej spiny, nie ma powrotu do normalności — albo ta droga jest bardzo kręta i długa.

O reszcie opowiem w drugiej części 😁

29/03/2026

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego trzeba to komukolwiek tłumaczyć…

Non stop na przeróżnych grupach widzę ogłoszenia: „oddam psa z powodu nagłej zmiany sytuacji życiowej…”. Nic mi tak nie podnosi ciśnienia jak taki tekst 🙃

Biorąc psa, z automatu godzisz się na to, że większość Twojego życia musi się do niego dostosować, czy Ci to pasuje, czy też nie. Jeśli nie jesteś gotowy/gotowa na dostosowywanie swojej przyszłości do psa, to odpuść branie psa i nie dokładaj sobie zbędnej roboty.

Kilka razy przeprowadzałam się z psami i za każdym razem ich posiadanie było dla mnie dużym utrudnieniem, chociażby w szukaniu mieszkania, ale przez ten cały burzliwy okres ani przez sekundę nie brałam pod uwagę, że pozbędę się psów, bo tak będzie mi łatwiej. A wierzcie mi, momentami było naprawdę ciężko.

Zmieniając pracę, też nie raz musiałam myśleć nie tylko o tym, czy mi ona odpowiada, ale też o tym, czy będę w stanie pogodzić ją z opieką nad psami. Czy było mi wtedy ciężej przez to, że miałam psy? Oczywiście, że tak. Ale moje psy nie stały się „moje” przypadkiem. Podjęłam świadomą decyzję, że biorę za nie odpowiedzialność od początku do końca.

Okej, wierzę, że zdarzają się sytuacje nagłe — choroby, wypadki itd. — i jeśli zmiana domu dla psa jest podyktowana wyłącznie jego dobrem, to absolutnie tego nie neguję. Ale zdecydowana większość tych postów o oddaniu psa powinna się zaczynać od słów: „jestem nieodpowiedzialnym, niedojrzałym człowiekiem, który zamiast szukać rozwiązania problemu, woli się go pozbyć.”

15/03/2026

Często pytacie mnie jaki sprzęt wybrać dla Waszych psów na spacery 🤔 Wiec wrzucam Wam trochę w temacie obroży 🐶

Dlaczego dla większości psów NIE POLECAM kursów grupowych? Być może moja opinia jest kontrowersyjna, a już na pewno dla ...
07/01/2026

Dlaczego dla większości psów NIE POLECAM kursów grupowych?
Być może moja opinia jest kontrowersyjna, a już na pewno dla wielu bardzo niewygodna, ale temat kursów grupowych przewija się w moich rozmowach z właścicielami psów tak często, że ciężko mi go ostatecznie nie poruszyć.

Moje zdanie na ten temat nie opiera się na pustych domysłach, a na latach praktyki swojej i wielu moich znajomych z branży.
Takie zajęcia realny sens mają dopiero w momencie kiedy mamy już właściciela i psa ze zrobionymi solidnymi podstawami inaczej to co dzieje się na placu to istna wylęgarnia frustracji bez realnych efektów pracy widocznych później w życiu codziennym.
Pierwsza i najważniejsza kwestia to umiejętności właściciela. Od tego zależy zdecydowana większość sukcesu. Wpuszczenie na plac pełen rozproszeń (inne psy, ludzie, nowe miejsce itd) opiekuna psa, który kompletnie nie wie jak nad nim zapanować powoduje chaos. Chaos w głowie właściciela automatycznie powoduje chaos w głowie psa, a to nic dobrego nie wróży.
ZAWSZE wprowadzając psu nowe rozproszenia musimy mieć podstawy, żeby w danej sytuacji psu pomóc. Wrzucanie psa w za duże rozproszenia w momencie kiedy my nie mamy dla niego narzędzi, które pomogą nam sobie razem z tym poradzić powoduje frustracje, niejednokrotnie strach, wysokie pobudzenie i niszczy zaufanie psa do nas jako przewodników.

Druga sprawa to sam pies. Z pozoru może się wydawać, że pracą w grupie szybciej ogarniemy problemy naszego psa, ale bardzo często efekt jest dokładnie odwrotny. Jeśli mamy już przewodnika, który ma narzędzia i umie panować nad swoimi emocjami to tu przychodzi pora na prace nad relacją z psem. Relacją czyli posłuszeństwem, panowaniem nad emocjami psa, motywacją do pracy w różnych rozproszeniach. To wszystko osiągamy umiejętnym zarządzaniem środowiskiem, konsekwencją, pokazaniem psu, że z nami jest super i opłaca się współpracować, ale też pokazaniem jasnych granic co wolno, a co nie.

I tak naprawdę dopiero po przejściu tych dwóch etapów mamy przewodnika i psa gotowego na pójście i prace na placu pełnym trudnych rozproszeń.
Zajęcia grupowe mają sens, ale tylko dla przewodników i psów mających już pewien poziom zaawansowania. Wtedy będzie to super dopełnienie naszej codziennej pracy 🙂

I teraz pewnie zapytacie dlaczego w takim razie tyle szkół promuje masę kursów grupowych dla kompletnie początkujących jako super budowanie relacji. No kochani hajs się musi zgadzać 💵 Najzwyczajniej w świecie na kursach grupowych można zarobić o wiele więcej przy sporo mniejszym nakładzie czasu. To po prostu się opłaca 😉

Oczywiście jakość takich zajęć w różnych szkołach jest na różnym poziomie, żeby nie było, że wrzucam wszystkich do jednego worka… Wiem, że są osoby, które takie zajęcia prowadzą fajnie i potrafią też w razie potrzeby przekierować kogoś na zajęcia indywidualne zamiast na siłę cisnąć coś co nie zagra, ale to są wyjątki w tej branży. Wyjątkami są też osoby, które bardzo szybko łapią co i jak ogarnąć lub też mają bardzo „proste” w obsłudze psy. Tacy ludzie fajnie odnajdą się w tej formie zajęć, ale to zdecydowanie mniejszość. 

31/12/2025

Jak w sylwestra nie zgubić psa? 🤔

Niby temat oczywisty, a jednak rok w rok tego dnia ucieka masę psów…

Po pierwsze i najważniejsze SMYCZ. Powtarzam to jak mantrę, że nieodwoływalnych psów ze smyczy nie puszczamy, ale dziś to podwójnie istotne, bo z pozoru zwykłe „pogonienie zwierzynki” w lesie i zgubienie na pare godzin może stać się o wiele wiekszą tragedią niż w resztę dni w roku. Gwarantuje, że żadnemu psu nie stanie się krzywda od tego, że jeden dzień nie polata sobie luźno 😁

Po drugie psy, które mamy na dworze czy to w kojcach czy na łańcuchach czy luzem tej nocy powinny zostać zabezpieczone w domu. I zaraz ktoś powie, że no przecież nie każdy pies się boi strzałów… no tak to prawda, ale każdy pies może doznać traumy i szoku jeśli np jakaś petarda wybuchnie za blisko i go ogłuszy. Nikt w panice nie myśli trzeźwo dlatego tak ważne jest odpowiednie zapobieganie takim sytuacjom.

Po trzecie trochę nawiązując do pierwszego punktu, ale bardziej ukierunkowane do właścicieli psów, które strzałów się boją. Wychodząc na spacer sprawdzajcie czy sprzęt na który zapięty jest Wasz pies jest odpowiednio dopasowany. Sprawdźcie czy na pewno klamry, karabińczyki itp są na tyle mocne by w awaryjnej sytuacji nie pękły szybciej niż wy ogarniecie co się właśnie stało. Koniecznie dopasujcie obroże/ szelki na tyle ciasno, żeby pies nie miał możliwości wyjęcia z nich głowy.

Trzymajcie się i dbajcie o bezpieczeństwo swoje i swoich psów 😊 Szczęśliwego Nowego roku i na tyle na ile się da spokojnego sylwestra!

Z okazji Świąt chcielibyśmy Wam i Waszym czworonożnym przyjaciółkom życzyć dużo spokoju, samych sukcesów w szkoleniu i ż...
25/12/2025

Z okazji Świąt chcielibyśmy Wam i Waszym czworonożnym przyjaciółkom życzyć dużo spokoju, samych sukcesów w szkoleniu i życiu z Waszymi psiakami, dużo smaczków pod choinka , wielu godzin wspólnych spacerów oraz niskich rachunków u weta! Odpoczywajcie 😁🎄🎄🎄

10/08/2025

Jak skupić psa na spacerach?

Smaczki i zabawki bez podstawy jaką jest prawidłowa relacja nie mają żadnego znaczenia.
Jeśli pies kompletnie ignoruje nas na spacerach prawdopodobnie czeka nas powrót do podstaw w domu, bo jeśli psu wolno wszystko, nie ma stawianych jasno granic, nie widzi w swoim człowieku przewodnika i jednocześnie super kupla to dlaczego niby nie ma wybrać środowiska zamiast nas. 💁🏻‍♀️
Kolejna sprawa to to ile mądrej uwagi my sami dajemy psu na spacerze. Często widuje ludzi, którzy 99% czasu idąc olewają swoje psy i nagle gdy pojawi się jakiś bodziec oczekują posłuszeństwa. No niestety, tak to nie zadziała. 🤡
Jeśli chcemy mieć psa, który głową jest z nami przez cały spacer to od siebie musimy dać to samo. Musimy być uważni i mieć otwartą głowę. Jeśli nie macie pomysłu jak to zrobić poszukajcie pomocy u dobrego trenera, bo tak naprawdę nie ma tu jednego przepisu… każdy pies i przewodnik to inna historia. 😃

Często pytacie jak najlepiej podróżować z psem autem. Dla mnie niezmiennie od lat najlepszą i najbezpieczniejszą formą p...
21/06/2025

Często pytacie jak najlepiej podróżować z psem autem. Dla mnie niezmiennie od lat najlepszą i najbezpieczniejszą formą przewożenia moich psów są transportery. Dlaczego akurat ta forma?
Przede wszystkim odpowiednio dopasowany transporter podczas wypadku chroni zarówno nas jak i psa. Dodatkowo mam pewność, że w trakcie jazdy żaden z moich psów nie wpadnie na pomysł przejścia na przód co może być skrajnie niebezpieczne.
Kolejną korzyścią dla mnie jest komfort psa i umiejętność zostawania w aucie w transporterze jeśli zachodzi taka potrzeba. Dobrze wprowadzony transporter daje psu poczucie bezpieczeństwa.
Moje psy podczas treningów czy seminariów muszą umieć zostać spokojnie w aucie transporter znacznie ułatwia tu sprawę.
Ostatnia, ale również istotna dla mnie kwestia to ochrona samego auta. Przy psach łatwo o zniszczenia, czasami kompletnie przypadkowe zahaczenie pazurem itd… przy transporterach mam pewność, że auto nie ucierpi 🙂
Oczywiście mam świadomość, że nie do każdego auta jest możliwość zmieszczenia transportera. Alternatywa to oczywiście mata na siedzenia lub do bagażnika i przypięcie psa specjalnymi pasami.
Pamiętajcie, że przewożenie psa całkowicie luzem, a w szczególności luzem na przednim siedzeniu jest bardzo niebezpieczne i przy wypadku łatwo może pozbawić życia nie tylko psa, ale i nas, bo nawet kilku kilogramowy pies przy odpowiedniej prędkości może zadziałać jak pocisk łamiący nam kark.

Ja swoje transportery robiłam na wymiar w dogit.me i szczerze polecam współprace z tą firmą 😁

„Czy piesek może się przywitać?” To pytanie słyszał chyba każdy kto chodzi na spacery ze swoim psem. Zawsze jak słyszę t...
24/09/2024

„Czy piesek może się przywitać?”

To pytanie słyszał chyba każdy kto chodzi na spacery ze swoim psem.
Zawsze jak słyszę to pytanie w mojej głowie pojawia się jedna odpowiedź… PO CO?
Jaki cel ma takie witanie się przypadkowo napotkanych psów?
Najczęściej takie interakcje powodują zupełnie bezmyślne i niepotrzebne bardzo duże pobudzenie psów. Często takie spotkania kończą się również spiną między psami i wielkim zdziwieniem wlaścicieli dlaczego pieski się nie bawią…
Wbrew temu co wyobraża sobie sporo ludzi takie zapoznawanie psów nie wnosi do ich życia nic dobrego i nie możemy tego absolutnie mylić z socjalizacją ( czyli mądrym poznawaniem ze światem zewnętrznym ). Co więcej u dużej części psów takie interakcję powodują późniejsze problemy takie jak wyrywanie do każdego napotkanego psa, bardzo duże pobudzenie podczas spaceru, agresja frustracyjna i wiele więcej.

Więc zapytacie co robić, bo piesek przecież chce i ciągnie do innych…
Po pierwsze to wy uczycie swojego psa co mu wolno, a co nie. Uczcie psa spokojnego mijania psów od samego początku. Jeśli Wasz problem jest mocno utrwalony udajcie się z nim do trenera, który pokaże Wam w praktyce jak z psem pracować.
Po drugie nie pozwalajcie na takie interakcje. Stanowczo odmówcie i pójdzie w swoją stronę lub zaproponujcie wspólny spacer równoległy, który pozwoli na zapoznanie psów w lepszych emocjach.
Po trzecie zapewnijcie psu mądre kontakty z innymi psami. Mądre czyli takie, które nie powodują, że Waszym psom na widok innych psów wyparowuje móżdżek 😉
I najważniejsze pamiętajcie o zasadzie „liczy się jakość, a nie ilość”.

Ps. Papiś dla uwagi 😃

Za nami intensywny weekend spędzony na seminarium z Dog Up Sport Team . Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuje za świetną...
09/09/2024

Za nami intensywny weekend spędzony na seminarium z Dog Up Sport Team . Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuje za świetną atmosferę i kawał dobrej roboty 😃
Bardzo bym chciała, żeby te nasze okolice były bogate w różne fajne wydarzenia zwiazane z kynologią. Planów jest dużo, teraz trzeba się tylko zabrać za ich realizację. 🐶

Maja i Patryk doceniam Waszą wiedzę i profesjonalizm w pracy z ludźmi oraz ich psami i z pewnością ugościmy Was tu jeszcze nie raz. 😃

Adres

Bukowno
32-332

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy DOGrany Team - Hotel i Szkolenie psów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria