12/05/2026
Moc emocji w Szczyrku i mecz, po którym ciśnienie długo nie chciało wrócić do normy…
Sokół Buczkowice rozpoczął spotkanie z animuszem i od pierwszych minut próbował narzucić swoje tempo gry. Niestety po dobrym początku oddaliśmy inicjatywę gospodarzom, a zawodnik Słowian Łodygowice odpalił rakietę zza pola karnego, po której nasz bramkarz mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem… 🚀⚽️
Mimo prób odrobienia strat do przerwy to gospodarze schodzili do szatni z prowadzeniem.
Druga połowa? Chaos, walka, dużo emocji i jeszcze więcej nerwów 😵💫
Słowian ponownie trafia — tym razem po strzale od poprzeczki. Czy piłka całym obwodem przekroczyła linię? Zdania były podzielone, ale arbiter nie miał wątpliwości i wskazał na środek boiska 👀
Mimo dwubramkowej straty Sokół nie schował szponów 🦅 i cały czas szukał swoich okazji. Niestety jedna z kontr gospodarzy zakończyła się idealnym dośrodkowaniem i strzałem głową przy dalszym słupku. 3:0… i zrobiło się naprawdę gorąco.
Ale nasi chłopcy pokazali charakter 💪
Najpierw kontakt złapał Kornel, dając sygnał do walki, a w 80. minucie „Bambryś” odpalił centrostrzał życia 🎯, kompletnie zaskakując bramkarza gospodarzy! 3:2 i znów pojawiła się nadzieja na ligowe punkty 👊
Końcówka? Trafiona poprzeczka, kilka kapitalnych interwencji naszego golkipera i walka do ostatnich sekund. Niestety po zaledwie 3 minutach doliczonego czasu gry sędzia zakończył spotkanie…
📋 Finalnie wracamy bez punktów, ale na pewno nie bez walki.
Dziękujemy wszystkim kibicom za obecność, doping i wsparcie w tym trudnym dla drużyny okresie 💛💚
Gramy dalej — razem! 🔥