13/06/2020
Wracamy po długiej przerwie.
Przez COVID-19 nasze rozgrywki zostały wstrzymane, ale ruszyły już dwa tygodnie temu.
Mecz pierwszy FC Jarrones - Wikingowie:
Był to mecz bardzo trudny, ciężko stwierdzić czy zawodnicy nie przygotowali się po sezonie halowym na grę na orliku. Rywal od samego początku narzucał swój styl gry. W pierwszej połowie jedyną dobrą akcję stworzył nasz bramkar, który porwał się na rajd, oddając strzał pod polem karnym rywala. Zeszliśmy z wynikiem 2:0 dla gospodarzy. Początek drugiej połowy był dla nas bardzo dobry, gdyż po golach Skrzydlewskiego i Przemka Szewca było już 2:2, szybka odpowiedź Jarrones na 3:2, potem znowu wyrównanie, tym razem Kotlicki na 3:3. Później coś się posypało i zeszliśmy z wynikiem 5:3.
Mecz drugi: Wikingowie - Zieloni Bimbrownicy:
W zeszłym sezonie ten mecz zakończył się ostrą awanturą, po której sędzia zakończył spotkanie. Mecz po tym meczu stwierdziliśmy, że w następnych spotkaniach z tą drużyną będą derby. Tym razem jednak było bez kontrowersji. Mecz ten jednak okazał się dosyć prosty, sporo nie wykorzystanych okazji. Warto wspomnieć, że graliśmy bez bramkarza. Spotkanie to skończyło się wynikiem 9:5. Bramki zdobyli:
- Marcin Turek - dwa trafienia
- Adrian Skrzydlewski - dwa trafienia
- Przemek Szewc - jedno trafienie
- Rafał Kępka - jedno trafienie
- Karol Jastrzębski - jedno trafienie
- Rafał Witczak - jedno trafienie
- Kamil Kotlicki - jedno trafienie
Warto wspomnieć, że większość spotkania na bramce zagrał Kotlet, który zmienił się w ostatnich 10 minutach ze Skrzydlewskim. I przy pierwszym kontakcie z piłką strzelił bramkę.
Dziś odbyło się trzecie spotkanie. Naszymi rywalami była ekipa Lewary FC. W zeszłym sezonie ich zdeklasowaliśmy. Dziś to było ciężkie spotkanie, głównie z warunków pogodowych, ale też nieobecność kilku zawodników z pierwszego składu, ale też ponownie brak bramkarza. W tej roli ponownie Kotlet.
Było za dużo prób wejścia do bramki, kiwania przez co wynik pierwszej połowy zakończył się 0:0, warto wspomnieć, że po faulu Dawida Szewca nasi rywale otrzymali karnego, na nasze szczęście trafili niecelnie.
Druga połowa to wciąż niewykorzystane okazje i próby tym razem z dystansu. Aż po skrzydle ruszył Robert Deptuch i z ostrego konta otworzył worek z bramkami. Następnie trafił Skrzydlewski. Doszło do zmiany na bramce w 15 minut przed końcem na bramkę wszedł Depti, a Kotlet ruszył na atak. I rozpoczął swój mecz. W 15 minut zdążył strzelić 4 bramki, a w między czasie z karnego strzelił Rafał Witczak. Pod koniec meczu przeciwnicy strzelili bramkę honorową. Niestety dla nich było już za późno i sędzia zakończył spotkanie. Była to wygrana w brzydkim stylu patrząc na bilans przeciwnika, 3 punkty lecą do nas i to się liczy.
W najbliższą środę gramy z drużyną Red Devils, będzie to jedno z cięższych spotkań w sezonie. Obyśmy nie grali tak jak dziś.
Na sam koniec lista zawodników, kto ile meczy zagrał:
- Kamil Kotlicki - 3 mecze
- Adrian Skrzydlewski - 3 mecze
- Karol Jastrzębski - 2 mecze
- Rafał Kępka - 2 mecze
- Robert Deptuch - 2 mecze
- Rafał Witczak - 2 mecze
- Przemek Szewc - 2 mecze
- Dawid Szewc - 2 mecze
- Marcin Turek - 2 mecze
- Mariusz Krawczyk - 1 mecz
- Arek Sienkiewicz - 1 mecz
- Kamil Chachuła - 1 mecz
~Norbi