10/03/2026
Mistrzostwa za nami!
Było wszystko: szalone debiuty, wielogodzinne przygotowania, pułapki, wyczerpujące batalie, niedoczasy i podstawki w końcówkach.
Ostatecznie Kuba z wynikiem 4.5/9 zajął 30. miejsce w stawce 68 najlepszych zawodników z całej Polski. Wystartował wyśmienicie, bo już w drugiej rundzie zmierzył się z jednym z faworytów - Witoldem Ruskiem i w pięknej partii zrealizował pionka przewagi zwyciężając. (Ostatecznie Witek zajął 4. miejsce w Mistrzostwach co tylko świadczy jak cenna to była wygrana - gratulacje dla Szachowa Rodzina). To zwiastowało serie pojedynków z najsilniejszymi rywalami w kolejnych rundach. W partii z Arturem Nogą bronił się jak mógł, po błędzie w obronie francuskiej, jednak w końcówce nie wytrzymał napięcia i ruszył do kontrataku, który nie mógł przynieść powodzenia. Pierwsza porażka w turnieju zaliczona. Dramatyczny przebieg miała partia w 4 rundzie, Wiktor Mika zastygł w bezruchu w 18 posunięciu, w którym Kuba zaskakująco poświęcił skoczka na f7. Namysł nad pozycją spowodował, że po kilku posunięciach zawodnik ze Śródmieścia Wrocław przegrał na czas!
Dalsza część turnieju okazała się niezwykle wymagająca, kolejne zwycięstwa mogły dać przepustkę do strefy medalowej. W partii z Maurycym Gniadkiem (Uczniowski Klub Szachowy "Skoczek" Choszczno) zaskoczyliśmy przeciwnika debiutem - Gambit Słonia! Po forsownych wymianach doszło do końcówki, w której naprzemiennie szala zwycięstwa przechylała się na obie strony - ostatecznie gracze zgodzili się na polubowny remis, choć to Kuba miał pionka przewagi a rywal ... wygraną pozycję. Runda 6 to popis gry Patryka Mońki, który bardzo dobrze wyszedł z debiutu - zawodnik Feniksa jednak nie był dłużny i czujnie obronił się przed szybkim atakiem hetmanem. Doszło do nieprzyjemnej końcówki, która dawała szansę na remis, jednak ruch królem na c2 okazał się fatalny, bo pozwolił rywalowi wymienić korzystnie gońca i przejść do zwycięskiej końcówki - brawa dla przeciwnika. Kluczowym momentem tych emocjonujących zawodów wydaje się runda siódma i rywalizacja z Leonem Gatnerem. Znów poniosła nas fantazja i Kuba zagrał po raz pierwszy gambit Blumenfelda. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo grający bardzo solidny system (d4 + Sf3) zawodnik Hetman Gliwice nie do końca orientował się w tym debiucie i Kuba mimo pionka straty doszedł do wyraźnej przewagi pozycyjnej. Jak to bywa z nowościami również on nie dokonał następnie dobrego wyboru i podstawił skoczka! Następnie zaczął grać zbyt agresywnie próbując ataku na króla rywala. Partia zakończyła się bolesną porażka i zamknęła drogę do wysokiej lokaty. Przedostatnia runda to zwycięstwo z Filipem Sławskim, który postanowił oddać hetmana za wieżę i gońca, jednak w tej końcówce lepiej poradził sobie nasz najmłodszy zawodnik, natomiast dramatyczny przebieg miała ostatnia partia turnieju, w której Kuba w samej końcówce wypuścił dość pewny remis grając całą partię z przewagą jakości.
Mnóstwo cennego doświadczenia (jak to się często mówi w takich sytuacjach :-))
Turniej uznajemy za udany, choć pozostaje duży niedosyt. Kuba udowodnił, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi, trzeba poprawić najsłabsze szachowe ogniwo jakim jest gra końcowa. Na pocieszenie zostaje +40 w rankingu FIDE :-D
Dziękujemy wszystkim za wsparcie i kibicowanie, szczególne podziękowania dla Michał Kopestyński za ogrom pracy włożonej w przygotowanie debiutowe (big champion).
Zainteresowanych szczegółowym omówieniem partii Kuby zapraszamy 13 marca do Żłobizny na otwarte spotkanie Klub Szachowy Feniks Brzeg (od g. 16:00) oraz ... na kanał SzparuMen - Miłosz Szpar
Szczegóły wkrótce!
Polski Związek Szachowy