Sport & Rekreacja

Sport & Rekreacja Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Sport & Rekreacja, Sport i rekreacja, ul. Kartuska 73G, Borkowo.

31/08/2016

Goster -kochany koń, aktor, wybitny artysta, koń ułański, grał w filmie pt. "Bitwa Warszawska", żyje w Stajni Komancze wraz ze swoimi towarzyszami

16/09/2015

Horses In The Morning

05/09/2015

muzyka: Peggy Lee-It's A Good Day

05/09/2015

Zbyt wiele się działo jak na 3 dni aby to opisać! Trójka trenerów Mary Kitzmiller USA, Guy Robertson GB i Maciej Czinczol PL przez 3 dni inspirowała publiczność tej unikalnej w skali Europy imprezy. 2,5 letnie surowe klacze SP linii po Ronie Williamie - Samba, Troja i Magia hodowli państwa Parkitnych, trenowane były w zajeżdżaniu metodami naturalnymi w przepięknym ośrodku Western City udostępnionym przez Jurka Pokoja.
Każdy z trenerów prezentował różne techniki w 4 dwugodzinnych sesjach aby efekty treningu pokazać na finałowym krosie.
Sędziowali Marek Godzina, Antonina Czepkiewicz i Janusz Wojnowicz punktując w każdej sesji poziom trudności konia, poziom stresu, bezpieczeństwo, techniki naturalne, komunikację. Od pierwszej sesji prowadzenie objął i nie oddał do końca Guy Robertson. Szokował lekkością, timingiem i wyczuciem co owocowało niezwykłym zaufaniem Troi pozwalającej na galop w siodle już w pierwszej sesji. W kolejnej galopował na roundpenie już tylko z cordeo na szyi i nie przytoczę tu komentarzy jakie usłyszałem na widowni. )
Mary pokazała w całym treningu, że najważniejszy jest dla niej koń konsekwentnie odrabiając kążdy element, który będzie stanowił o przyszłej karierze Samby. Urzekała subtelnością a jej ręce grały na linie starając się pomóc klaczy zrozumieć stawiane przed nią zadania. Samba strzeliła kilka baranów z siodłem ale po ich zgaszeniu Mary drugiego dnia szkoliła Sambę już w siodle. W finale wylosowała start jako pierwsz co nie było jej marzeniem:))
Maciek postawił na habituację i był tu bardzo kreatywny budując całe „pawilony” habituacyjne dla Magii i drugiego dnia także był w siodle.
Przed finałem różnica punktów dawała każdemu jeszcze szansę. Maskotką finału była żyrafa do której trenerzy mieli podjechać z koniem a w środku której, siedziała moja niesforna Zuzia przyprawiając widzów o śmiech swoimi pomysłami.
Galopujący wokół areny tylko na cordeo Guy zakończył freestyle wspięciem się po koniu na bramę a klacz Troja starała się wspiąć za nim. Od sześciu edycji to pierwszy tego typu pokaz na absolutnie światowym poziomie. I z przyjemnością na koniec imprezy mogłem ogłosić , że Considering the Horse 2015 Champion is... Guy Robertson England!
Cała impreza przeplatana była ciekawymi wykładami i pokłon dla wszystkich wykładowców, którzy poświęcili swój czas. Ja dziekuję za ciepły odbiór mojego wykładu o balansie i za pomoc w prezentacji na żywo Gosi Pokój oraz ochotnikom z publiczności odważnie jadacych po beczkach i tyczkach prezentując efekty zmiennego balansu.
Sobotnie show urzekało pracą owczarka australijskiego współpracującego z Jerzym Pokojem w siodle zaganiającego stado owiec.
Niedzielny poranek otworzyła niezwykła msza prowadzona przez koniarza ojca Bogusława. Trudno było się nie wzruszyć jak w kazaniu nawiązywał do niewidzialnych wodzy prezentowanych przez Mary na jej klinice i modlitwie za bezpieczeństwo wszystkich trenerów.
Nagrodę za przyjazd z najdalszego miejsa dostała kolezanka z Niemiec ale to Larry przyleciał aż z Iraku. Najmłodszy uczestnik naszej imprezy miał dopiero kilka miesięcy i nagrodę odbierała mama obiecując ,że ją przekaże jak tylko mały przyjdzie na świat)
Trudno o lepszą atmosferę tej imprezy , którą zawdzięczaliśmy kapitalnej publicznośc,i wśród której cała rzesza to studenci JNBT (dzieki , że byliście!), żywo reagującej przez całe 3 dni. Ale także to też dzięki wspaniałemu zespołowi ciężko pracującemu przy organizacji, składającemu się z zespołu JNBT, wolontariuszy oraz załogi ośrodka. Byliście wspaniali! Trudno nie wspomnieć o świetnej młodzieży z kręgu JNBT, której wszędzie było pełno. Tłumaczyła jak zwykle doskonale Aldona panując nad organizacją całości. W prowadzeniu pomagał jak zwykle świetnie komentujący Darek. Wieczorne imprezy w saloonie kończyły się dobrze po północy i mam nadzieję , że każdy w ciągu tych 3 niezwykłych dni znalazł dla siebie coś inspirującego i atrakcyjnego.
Wiem jedno, że ta edycja może być wzorem tego co w zamyśle kiedyś z Markiem i Wojtkiem mieliśmy ale też dźwignęła poprzeczkę tak wysoko, że kolejna edycja za rok będzie wyzwaniem z najwyższej półki . Ale też wiem, że już czekają kolejne niespodzianki. Zatem ciepło wspominajcie nasze wspólne Considering the Horse 2015 podarowując zwierzakom to co najlepszego tu widzieliście i do zobaczenia za rok!
A wspaniały album zdjęć jak zwykle niezastąpionej Marty Ciesielskiej znajdziecie tu https://www.facebook.com/misiarra/media_set?set=a.1035526389799498.1073741878.100000264413971&type=1
(dzięki Marto)

A.Makacewicz JNBT

05/09/2015

Mimo, że nad morzem, to nadal wśród koni. Maciek jako gospodarz, a zarazem zawodnik z tegorocznej imprezy Myśląc o Koniu, wraz z Pawłem przyjęli nas jak zawsze bardzo gościnnie. Profesjonalne zaplecze treningowe z zaawansowanym torem habituacyjnym tworzy bardzo dobre warunki do nowoczesnego treningu koni. Kurs prowadził Andrzej, a asystowałam mu ja (Ola) :)
Konie, które brały udział w kursie były bardzo zróżnicowane ze względu na życiowe doświadczenie.
Jedna z klaczy, która pomimo swojego dojrzałego wieku i kariery sportowej nadal miała odruch przeciwstawiania i była potencjalnie niebezpiecznym koniem, bez grama zaufania i szacunku do człowieka, gotowa zaatakować w chwili zagrożenia. Co też mogliśmy zobaczyć na własne oczy, kiedy zdecydowała się ruszyć jak krokodyl w stronę Andrzeja. Twarda tama, jaką Andrzej negatywnym zachowaniom tej klaczy już pierwszego dnia, szybko zaowocowała. Studentka trenująca z tą klaczą zaledwie od miesiąca, już w sobotę miała "konia nie do poznania". Ufna, ciekawska, skupiona na pomocach klacz starała się jak mogła i zaczynała czuć oparcie w człowieku. Jednak nie oznacza to, że zapomniała jak sobie radzić z ludźmi. Teraz zadaniem Zuzi jest utrwalenie konia w przekonaniu, że można z człowiekiem dogadać się na innych zasadach, opartych o zrozumienie jej potrzeb.
Siwa arabka, która na torze początkowym pokazała,że bezpiecznie czuje się tylko wśród innych koni i nie ufa pomysłom człowieka, była wzorowym koniem na szkoleniu. Vika błyskawicznie przyswajała nową wiedzę i miło było popatrzeć, jak szybko potrafi zbudować wspaniałe relacje ze swoją klaczą. Dzieci uczą się dużo szybciej niż dorośli i myślę, że Vika tego dowiodła. Trzeciego dnia arabka podczas ćwiczeń po prostu położyła się na maneżu koło Viki i zaczęła błogo zasypiać. Jest to oznaka zaufania, jakie budujemy podczas habituacji z tymi zwierzętami.
Kasztanowaty arab, z którym pracowała mama Viki, również ekstrawertyk ale już po szkoleniach naturalnych był bardzo wyrozumiałym nauczycielem dla Oli, dla której wyzwaniem była kontrola emocji i mowy ciała. Koń uczył Olę cierpliwości i konsekwencji, ale także wytykał błędy i niedociągnięcia. Ola emanowała też pozytywnym nastawieniem, poczuciem humoru i dystansem do siebie, co w świecie koni jest na wagę złota. Miło było patrzeć, z jak dużo radości ma Ola ćwicząc z tym koniem i myślę, że są bardzo dobraną parą.
Skarogniady wałach także nawiązał fajne relacje ze studentem Andrzejem. Mimo, że jest koniem pracujacym w rekreacji, nadal ma zaufanie do człowieka. Andrzej miał problem z podniesieniem energii i "do something" w momencie, kiedy wałach decydował się na drzemkę podczas ćwiczeń, jednak kiedy już to się udało, widać było pojawiającą się lekkość komunikacji. Problematyczne dla wałacha okazało się odciążenie przodu podczas cofania, co jest jednym z podstawowych założeń treningu z ziemi. Podczas pracy z siodła koń szybko zrozumiał komunikację dosiadem, z użyciem tylko jednej liny.
Aga pierwszego dnia powiedziała, że jest początkującym jeźdźcem i nigdy nie pracowała z ziemi. Oczywiście okazało się, że jest to dla niej wielką korzyścią, ponieważ dzięki temu, że nie ma wielu nawyków, naturalnie przyszła jej umiejętność komunikacji z ziemi, ale też z siodła. Lekkie ręce, podążanie za wzrokiem, empatia, cierpliwość i konsekwencja pomogły Adze w nawiązaniu relacji z koniem, który w swoim stadzie jest prezesem.
2 - 4 października odbędzie się w tym ośrodku L4. Serdecznie wszystkich zapraszamy.
http://www.pdmpromocja.pl/jnbt/public/cache/uploads/kursy%20L4/L4%20Wilcze%20Ranczo%202-4.10.15a.pdf
Ola JNBT

25/08/2015

L1 - Wilcze Ranczo (28-30.08.2015)
Agenda - piątek:
9.00 - 10.00 - start, autoprezentacja,
10.00 - 13.00 - zajęcia teoretyczne i praktyczne
13.30 - 14.00 - obiad
14.00 - 17.00 - zajęcia teoretyczne i praktyczne
Agenda - sobota:
9.00 - 13.00 - zajęcia teoretyczne i praktyczne
13.30 - 14.00 - obiad
14.00 - 17.00 - zajęcia teoretyczne i praktyczne
Agenda - niedziela:
9.00 - 13.00 - zajęcia teoretyczne i praktyczne
13.30 - 14.00 - obiad
14.00 - 17.00 - zajęcia teoretyczne i praktyczne
17.00 - 18.00 - podsumowanie, zakończenie kursu

24/08/2015

L1 - 28-30.08.2015
http://www.pdmpromocja.pl/jnbt/public/cache/uploads/L1%20Wilcze%20Ranczo%2028-30.08.15.pdf

25/07/2015

Adres

Ul. Kartuska 73G
Borkowo
83-330

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sport & Rekreacja umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Sport & Rekreacja:

Udostępnij