03/09/2026
Patrzę na te zdjęcia i trochę trudno mi uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się naprawdę.
Pierwsze kroki.
Pierwszy salon.
Potem kolejny.
Ludzie, którzy pojawili się po drodze.
Szkolenia, scena, nowe pomysły.
I ja — za każdym razem trochę inna.
Nie pokazuję tego, żeby powiedzieć: „zobaczcie, ile osiągnęłam”.
Wręcz przeciwnie.
Chciałam pokazać, że za miejscem, które dzisiaj widzicie, nie stoi gotowy przepis na sukces.
Stoi historia.
Pełna prób, zmian, emocji, dobrych decyzji i tych, z których trzeba było wyciągnąć lekcję.
I chyba najbardziej wzrusza mnie jedna myśl:
ta dziewczyna z pierwszych zdjęć nie miała pojęcia, co uda jej się stworzyć.
A ta dzisiejsza nadal nie wie, co będzie dalej.
I chyba właśnie dlatego tak bardzo lubię tę historię.
Bo nadal ją piszę. 🤍