27/08/2026
Dzisiaj urodziny ma człowiek, bez którego nie byłoby tego wszystkiego.
Bez którego nie byłoby naszego klubu. Nie byłoby tych treningów, tych ludzi, tych historii, tych zwycięstw, porażek, przyjaźni i wspólnych chwil, nie byłoby też mnie 😜
Mój tata. Tomasz Knap ❤️
Założyciel Fightmana.
Człowiek, który nie stworzył tylko miejsca, w którym ludzie przychodzą potrenować.
Stworzył rodzinę. I chyba właśnie to jest w nim najpiękniejsze.
Bo dla wielu osób jest trenerem. Dla innych założycielem klubu. Dla jeszcze innych człowiekiem, który pomógł im uwierzyć w siebie, podnieść się po porażce albo po prostu dał im miejsce, do którego zawsze można wrócić.
A dla mnie? Jest po prostu tatą. Najlepszym tatą na świecie.
Człowiekiem, którego czasami trudno opisać słowami, bo przez całe życie więcej pokazywał czynami, niż mówił. Widziałem, ile serca, czasu i pracy włożył w to miejsce. Widziałem momenty, kiedy było ciężko. Widziałem, ile razy można było odpuścić, a mimo to zawsze szedł dalej.
I dzisiaj, patrząc na to wszystko, co powstało przez te lata, mam jedną myśl:
Tato, mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny, bo powinieneś. Spójrz, ilu ludzi zebrałeś wokół siebie. Ilu ludziom dałeś coś więcej niż tylko sport.
Ilu osobom pomogłeś stać się silniejszymi, nie tylko fizycznie.
To, co dzisiaj nazywamy Fightmanem, zaczęło się od Ciebie. Ale z czasem stało się czymś znacznie większym. Stało się naszym wspólnym domem. I dlatego nie napiszę dzisiaj tylko „wszystkiego najlepszego”.
Napiszę tylko: dziękuję, bardzo dziękuję.
Za klub, za ludzi, za wartości, za wszystkie lata pracy, za każdą godzinę spędzoną na sali, za to, że nigdy nie przestałeś wierzyć. I przede wszystkim za to, że jesteś moim tatą.
Może nie mówię Ci tego wystarczająco często, ale jesteś dla mnie cholernie ważnym człowiekiem. I wiem, że dla wielu osób tutaj również. Dlatego dzisiaj niech życzenia nie będą tylko ode mnie.
Wszystkiego najlepszego, Tato. ❤️ Od Twojego syna.
I od całej rodziny Fightmana.
Sto lat. 🥊❤️❤️