31/08/2026
CO TO BYŁ ZA POWRÓT!
ORZEŁ ODWRACA MECZ W STRZYBNICY!
UKS Unia Strzybnica II 2:3 ORZEŁ BOBROWNIKI
Są mecze, które wygrywa się spokojnie. Są też takie, po których trener może nabawić się palpitacji serca, kibice mogą złapać oddech, a zawodnicy wrócić do domu bez sprawdzania, czy serce nadal bije.
I był też nasz mecz w Strzybnicy.
Od początku spotkanie było dokładnie takie, jakiego się spodziewaliśmy — mamy przewagę w polu, ale jest dużo walki, sporo emocji i gospodarz, który absolutnie nie zamierzał ułatwiać nam zadania.
W 23. minucie po szybkiej kontrze Mateusz Czaja znalazł drogę do naszej bramki i Unia objęła prowadzenie.
32 minuta i czerwona kartka dla Arkadiusza Buska.🟥
Orzeł musiał więc przez większą część spotkania radzić sobie w dziesiątkę.
I tutaj pojawia się małe deja vu.
Arek w finale baraży poprzedniego sezonu również obejrzał czerwień. Tamta historia nie skończyła się po naszej myśli.
Tym razem Busek najwyraźniej postanowił sprawdzić, czy „czerwona kartka Ara” może mieć jednak szczęśliwe zakończenie...
A jakby tego było mało…
Chwilę przed przerwą sytuacja zrobiła się jeszcze trudniejsza, bo w 42. minucie Maksymilian Machura podwyższył na 2:0.
Do przerwy przegrywaliśmy 0:2, ale w szatni najwyraźniej ktoś bardzo skutecznie przypomniał chłopakom, że mecz piłkarski trwa trochę dłużej niż 45 minut.
Bo po zmianie stron Orzeł wyszedł na boisko z zupełnie inną energią.
Już dwie minuty po wznowieniu gry Bartłomiej Mazik zdobył kontaktową bramkę - 2:1.
I nagle okazało się, że z pozornie zamkniętego meczu zrobiła się jeszcze całkiem otwarta historia.
Mimo gry w osłabieniu nasi zawodnicy konsekwentnie szukali swoich szans. Gospodarze bronili przewagi, ale Orzeł nie zamierzał się zadowolić samym faktem, że jeszcze żyje.
W 82. minucie Dawid Świerkowski doprowadził do wyrównania 2:2!
I wtedy zaczęło się klasyczne piłkarskie:
„Jazda Panowie, skoro już tyle odrobiliśmy, to może weźmiemy jeszcze trzy punkty?”
Gdy wydawało się, że spotkanie zmierza do remisu, zegar pokazywał już doliczony czas gry.
Nastąpiła 90+3 minuta.
Do piłki dopadł Kamil Czarny…....GOL! 2:3!
W tym momencie Strzybnica prawdopodobnie usłyszała tylko okrzyk radości naszej ławki i zawodników.
Z 0:2. W dziesięciu. Na wyjeździe. I z golem w 93. minucie.
ORZEŁ ODWRÓCIŁ LOSY TEGO MECZU! 🦅❤️💙
Ogromne brawa dla całej drużyny za charakter. Bo można mieć dobry dzień, można mieć przewagę, można mieć wszystko pod kontrolą.
Ale kiedy przez ponad godzinę trzeba grać w osłabieniu i mimo tego znaleźć w sobie siłę, żeby odwrócić wynik?
To już jest charakter zespołu.
Słowa uznania dla młodych zawodników UKS Unii II Strzybnica. Gospodarze postawili nam bardzo wysoko poprzeczkę i przez długi czas byli w bardzo dobrej sytuacji. Tym bardziej doceniamy to zwycięstwo.
A my?
Wracamy do Bobrownik z trzema punktami i kolejną lekcją:
NIGDY NIE WOLNO SKREŚLAĆ ORŁA PRZED OSTATNIM GWIZDKIEM. 🦅
A Busek? Arek, możesz odetchnąć.
Tym razem po Twojej czerwonej kartce wygraliśmy.
Może więc wreszcie znajdziemy jakiś sposób, żebyś następnym razem został na boisku do końca i też nam nie utrudniał życia.
❤️💙 BRAWO ORŁY!
Dziękujemy kibicom za wsparcie i gospodarzom za sportową walkę.
Teraz czas na treningi a w weekend kolejny mecz.
A po takim powrocie apetyt na następne punkty zrobił się zdecydowanie większy.