20/05/2019
PIĄTE ZWYCIĘSTWO Z RZĘDU NA WIOSNĘ! ⚽ W niedzielne przedpołudnie rozegraliśmy bardzo ciężki mecz z Granatem . Już na rozgrzewce widzieliśmy w jakim stanie jest boisko ale mecz zaczęliśmy z założeniem takim jak zawsze - gra piłką. Jak pokazały pierwsze minuty spotkania, na tej murawie było to bardzo ciężkie, piłka zmieniała często tor lotu a w naszych podaniach było dużo niedokładności i przytrafiały się również kiksy. Gospodarze nas totalnie zdominowali,rywale mieli mnóstwo okazji. Pierwsza bramka dla nich padła po strzale z rzutu wolnego. Utrata gola wogóle nas nie pobudziła, gospodarze mieli kolejne okazję na podwyższenie prowadzenia, najlepszą z nich była sytuacja sam na sam z naszym bramkarzem jednak Błażej Cygan popisał się kapitalną interwencją odbijając strzał który zmierzał w narożnik bramki. Kilka minut przed przerwą po jednej z niewielu okazji udało nam się zdobyć bramkę z kontry, której autorem był Dawid Krzysiek. Nasza radość nie trwała zbyt długo, goście wykorzystali słabą postawę naszej obrony i zdobyli drugiego gola "do szatni". Na przerwę zeszliśmy totalnie podłaman i widać było po twarzach zawodników, że praktycznie nikt nie wierzył w odmianę losów meczu. Czuliśmy, że w pierwszej połowie byliśmy fatalnie dysponowani. Kluczowym momentem tego spotkania była przerwa. Bardzo mocne zmotywowani przez Trenera i zmiana taktyki na granie długich piłek na naszych szybkich skrzydłowych jak się później okazało, była strzałem w "10". Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się środkowy pomocnik Konrad Osuch i wniósł dużo spokoju i jakości w środkowej strefie boiska już od początkowych minut. W drugiej połowie bardzo mocno ruszyliśmy na przeciwników. Nieustannie stosowany pressing szybko przyniósł efekt. Już po kilkunastu minutach udało nam się wyrównać stan meczu. Sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał kapitalnie dysponowany w drugiej połowie skrzydłowy Dawid Krzysiek. Ta bramka spowodowała, że z jeszcze większą energią i wiarą w zwycięstwo ruszyliśmy na rywali. Po parunastu kolejnych minutach, po kolejnym dograniu piłki - tym razem do drugiego skrzydłowego Adriana Olszackiego padła upragniona trzecia bramka, dająca nam prowadzenie. Do końca meczu mieliśmy jeszcze dwie bardzo dogodne okazję, jednak nie zamieniliśmy żadnej na bramkę, w wyniku czego do końcowych minut musieliśmy drżeć o wynik . Niestety w trakcie spotkania po zderzeniu z rywalem boisko z rozciętym łukiem brwiowym opuścił Oskar Gawęcki, który został przetransportowany do szpitala. OSKAR JESTEŚMY Z TOBĄ! GRANAT 2:3 NIDZIANKA Skład : B.Cygan ( H. Pawłowski) - K. Stochmal R. Iwan K. Kwiatek O. Gawęcki ( H. Meducki) - D. Krzysiek D. Jamrożek (K. Osuch) K. Brożyna (B. Jamrożek) D. Kowalczyk A. Olszacki (K. Olszacki) - S. Kwiatek ( K. Żółtkowski) Kierunek ➡️ ŚLJS - krok 5/6 ✅