11/12/2025
Z wielkim bólem serca żegnamy Łukasza Bardłowskiego, który odszedł od nas zbyt wcześnie.
Msza święta pogrzebowa odbędzie się 12.12.2025 o godzinie 12:30 w kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Łukasz Bardłowski był jedną z najważniejszych i najbardziej oddanych postaci podlaskiego rugby. Przez ponad dwadzieścia lat był sercem, napędem i sumieniem środowiska, które współtworzył – od pierwszych, nieśmiałych treningów aż po historyczne sukcesy.
Jego historia z rugby rozpoczęła się w 2003 roku podczas studiów na Uniwersytecie w Białymstoku, kiedy po raz pierwszy „poczuł” moc jajowatej piłki. Od tamtej chwili nie była to już tylko pasja — stała się misją. Swoją energią potrafił zarażać innych, łączyć ludzi i sprawiać, że nawet najmniejsze spotkania na boisku miały w sobie coś wyjątkowego.
W 2010 roku, gdy zaczęły się regularne spotkania na boiskach Politechniki Białostockiej oraz w parku przy Wierzbowej, Łukasz naturalnie stał się nieformalnym liderem grupy. Potrafił zebrać ludzi, podtrzymać motywację i zadbać o atmosferę. Nawet mini gierki rozgrywane w składach 3 na 4 były wielkim świętem, przeżywanym z dziecięcą radością i śmiechem. Z racji tego, że Łukasz był absolwentem Zespołu Szkół Elektrycznych, drużyna mogła trenować i występować pod szyldem UKS Elektryk.
Dzięki jego zaangażowaniu oraz współpracy z Polskim Związkiem Rugby drużyna wykonała kolejny krok do przodu. W 2010 roku zespół wystartował z „dziką kartą” w Pucharze Polski Rugby 7 w Mońkach, gdzie zajął ósme, premiowane miejsce wśród 20 drużyn. Był to ważny fundament pod dalszy rozwój.
To Łukasz zorganizował pierwsze stroje drużynowe, znane później jako „Bartłowizna”, budując tożsamość zespołu i poczucie przynależności. Dbał o kontakty z innymi drużynami, organizował wspólne wyjazdy, mecze sparingowe, ucząc drużynę sportowej pokory i braterstwa. Przełom przyszedł w 2012 roku, gdy do drużyny zaczęli dołączać nowi ludzie, a cele stały się bardziej ambitne. W 2014 roku, przy ogromnych staraniach Łukasza, oficjalnie powstało Rugby Białystok, a start w rozgrywkach II ligi był spełnieniem marzeń jego oraz wielu jego kolegów.
Przez wszystkie te lata przeżywał każdą porażkę i każde zwycięstwo razem z zespołem — jako zawodnik, trener, członek zarządu, komentator i przede wszystkim działacz. Bez niego — jak zgodnie podkreślają jego przyjaciele — rugby w Białymstoku mogło nigdy nie powstać.
W 2019 roku wraz z drużyną cieszył się z awansu do I ligi. W 2024 roku doczekał historycznego awansu do ekstraligi. W tym samym czasie, widząc ogromny potencjał regionu, jako prezes TG Sokół ambitnie zaangażował się w utworzenie Podlaskiego Związku Rugby, aby jego ukochany sport mógł docierać do kolejnych miast, szkół i następnych pokoleń.
Swoją misję rozpoczął w 2003 roku. I nieważne, jak go znałeś, jak na niego mówiłeś — Beton, Ojciec Założyciel, Betuś, Wujek — jedno pozostaje niezmienne: to dzięki niemu dziś podlaskie rugby jest tam, gdzie jest. Jego dziedzictwo pozostanie żywe wśród wszystkich sympatyków rugby na Podlasiu.