09/07/2026
Jedna minuta różnicy przy zakładaniu aparatu udojowego może zmienić cały dój.
Brzmi jak szczegół?
W oborze uwięziowej to właśnie szczegóły najczęściej decydują o tym, czy dój jest spokojny, czy zaczyna się „rozjeżdżać”.
Jeżeli jedna krowa ma aparat założony po chwili, druga po minucie, a trzecia po dwóch to każda z nich wchodzi w dój w innym momencie.
U części krów mleko może jeszcze nie płynąć prawidłowo, a aparat już pracuje na strzyku.
To prosty krok do pustodoju początkowego (tzw. dój ślepy).
A pustodój to nie drobiazg.
To niepotrzebne obciążenie kanału strzykowego, większy dyskomfort i ryzyko problemów podczas doju.
Tip na dziś:
Przy kolejnym doju sprawdź jedną rzecz.
Czy przy każdej krowie zachowujesz tę samą kolejność?
– przygotowanie,
– higiena strzyków,
– stymulacja,
– założenie aparatu.
Jeśli rutyna „pływa”, dój też będzie pływał.
Dlatego w oborze uwięziowej najważniejsza jest prosta kolejność, którą da się powtórzyć przy każdej krowie.
Cały proces doju w oborze uwięziowej opisałem krok po kroku w artykule.
Link zostawiam w komentarzu.