13/09/2023
Z racji różnych obowiązków dawno nie byłem aktywny w sieci. Postanowiłem to zmienić wrzucając (mam nadzieję) przydatne dla Pacjentów posty oparte na przypadkach, które miałem w gabinecie.
W skrócie: jeśli jesteś biegaczem, biegasz długie dystansy lub uprawiasz inny sport, w którym ostatnio zwiększyłeś objętość/ natężenie treningów- koniecznie przeczytaj!!!❗️❗️❗️
W ostatnim czasie w moim gabinecie pojawił się Pacjent w wieku ok. 50 lat - maratończyk. W trakcie przygotowań się do kolejnego biegu zwiększył intensywność treningów.
Od kilku tygodni zaczął odczuwać ból po stronie przyśrodkowej kości piszczelowej P, na początku i po biegu, czasem ból pojawiał się w spoczynku. Na pierwszy rzut oka problem wyglądał na tzw. Shin Splints czyli klasyczny MTSS (Medial Tibial Stress Syndrome). Z racji uprawianego sportu u tak aktywnej osoby a także manifestacji kliniczne problemu w diagnostyce różnicowej trzeba wziąć też pod uwagę złamanie zmęczeniowe. Tutaj z pomocą przychodzi diagnostyka obrazowa.
Jak część z Was wie w gabinecie dysponuję badaniem USG, które może być pomocne w takich sytuacjach. W ultrasonografii uwidocznił się nierówny obrys warstwy korowej w bolesnym miejscu (w okolicy przyczepu m. zginacza długiego palców) oraz podwyższona aktywność okolicznych tkanek miękkich w PW (Power Doppler).
Z powodu podejrzenia złamania zmęczeniowego pacjentowi zostało zalecone wykonanie badania rezonansem magnetycznym ale z racji szybszej dostępności poprosiłem również o wykonanie badania RTG gdzie uwidocznił się zatarty obraz warstwy korowej kości piszczelowej pokrywający się z wspomnianą wcześniej okolicą.
Zaleciłem MRi dla ostatecznej weryfikacji. Tu należy zaznaczyć, że mimo powszechnego stosowania RTG w podobnych przypadkach- nie jest to najlepsza forma obrazowania do diagnostyki złamań zmęczeniowych (ok 15-30 procent czułości). We wczesnych fazach złamanie może nie być widoczne. Złotym standardem jest wykonanie MRi, które pokazuje obrzęk warstwy podkorowej co już może świadczyć o złamaniu.
Badanie z wykorzystaniem USG jest pomocne w szybkiej przesiewowej diagnostyce ale powinno być zawsze potwierdzone wykonaniem MRi w celu potwierdzenia hipotezy klinicznej.
Pacjenta czeka niestety odpoczynek od treningów ale dzięki szybkiemu znalezieniu przyczyny udało się uniknąć tygodni prób leczenia zachowawczego, które bez modyfikacji aktywności prawdopodobnie skończyłoby się niepowodzeniem.
Nauczeni doświadczeniem pamiętajcie o stopniowym zwiększaniu objętości treningowej oraz zadbaniu w tym czasie o odnowę biologiczną/regenerację (zbilansowana dieta, odpowiednia ilość snu, kontrola stresu, rozciaganie itp).💪
Pozdrawiam
Marek