19/07/2019
Cześć! Po... krótkiej nieobecności, można podsumować sezon 2018/2019 na poznańskich boiskach, jak również wyjazd na Fortuna Puchar Polski, rozgrywany dnia 13. lipca.
W Lidze musieliśmy niestety, po 3-letnim panowaniu, zejść z tronu i rozgrywki zakończyliśmy na 3. miejscu.
W Pucharze Poznania natomiast odnieśliśmy pierwszą porażkę od czasu powstania. Doszło do niej niestety w ostatnim, finałowym meczu.
Jednak z racji tego, że zdobywca Pucharu miasta nie mógł pojawić się na turnieju finałowym Fortuna Pucharu Polski, pojechaliśmy jako reprezentanci Poznania.
Trafiliśmy do grupy C, w której znajdowały się:
- Skaryszewianka Radom,
- Razem Po Zwycięstwo Białystok,
- Polona Klub,
- Jakubskie Energos-Schlitt Toruń.
My Tu Po Medale 2:1 Skaryszewianka Radom
W pierwszym meczu ograliśmy Skaryszewiankę. Prowadziliśmy 1:0, jednak po akcji, w której popełniliśmy niestety kilka błędów, sędzia podyktował rzut wolny dla rywali, który zamienili na bramkę. Remis. Jednak chłodne głowy, pełna koncentracja i wiara w zwycięstwo doprowadziły do ponownego wyjścia na prowadzenie, którego już nie oddaliśmy
My Tu Po Medale 3:3 Razem Po Zwycięstwo Białystok
Drugi mecz to istny rollercoaster. Z nieba do piekła, by potem podnieść się i w myśl „gdy nie możesz wygrać, zremisuj mecz” udało się właśnie ten remis wywalczyć. Mądra, konsekwentna gra, dały nam prowadzenie 2:0, wydawać by się mogło spokojne, jednak jeden z naszych zawodników otrzymał czerwoną kartkę za zatrzymanie rywala wychodzącego praktycznie na sytuację sam na sam, przez co musiał opuścić plac gry na 5 minut, w czasie których rywale zdobyli 3 bramki. 2:3 i widmo porażki nie podłamały nas jednak, dzięki czemu udało się doprowadzić do wyrównania.
My Tu Po Medale 3:3 Polona Klub Limanowa
Trzeci mecz, kolejny pełen emocji. Mądra rozegranie rzutu wolnego, wykorzystanie przewagi i wysuwamy się na prowadzenie. Rywale doprowadzają jednak do remisu, później wychodzą na prowadzenie, które jednak niedługo później zamienia się w remis 2:2. Udało się wyjść po raz kolejny na prowadzenie, które na samym końcu meczu wypuściliśmy z rąk.
My Tu Po Medale 2:1 Jakubskie Energos-Schlitt Toruń
Ostatni mecz, który wobec innych wyników w grupie musieliśmy wygrać.
Mecz o nasze być albo nie być, zakończenie kolejny raz rozgrywek ogólnopolskich na fazie grupowej, albo wyjście z niej po raz pierwszy. Początek meczu i kolejny raz chłodne głowy, konsekwencja w grze, komunikacja, dwie składne akcje i wyszliśmy na prowadzenie 2:0. W dalszej fazie meczu głównie broniliśmy dostępu do naszej bramki, szczelna obrona i mądra gra w obronie poskutkowała stratą tylko jednej bramki, dzięki czemu dowieźliśmy prowadzenie do końca.
Na mecz ten wpadło do nas dwóch zawodników i syn jednego z nich, znajomych z klubu BKS Betoniara, który serdecznie pozdrawiamy!
Stało się, pierwsze, historyczne dla naszej drużyny wejście do fazy pucharowej, w Fortuna Pucharze Polski.
My Tu Po Medale 1:4 MG Wiśniówka Panaso Polska
W 1/8 finału trafiliśmy na zwycięzcę grupy D.
Początek meczu to badanie się obu drużyn, zachowawcza gra, bez podejmowania większego ryzyka. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. W drugiej połowie niestety rywale wyszli na prowadzenie, niedługo później nasz bramkarz po czerwonej kartce musiał opuścić boisko na 5 minut. Bramka na 0:2 zmusiła nas do podjęcia ryzyka. Zdobyliśmy kontaktową bramkę na 1:2, jednak już po chwili rywale znów odskoczyli na dwie bramki. Próbowaliśmy podjąć jeszcze walkę, wychodząc wyżej bramkarzem, jednak zamiast zbliżenia się do rywala straciliśmy bramkę na 1:4.
Niedosyt pozostaje ogromny, z jednej strony udało się w końcu przebrnąć przez fazę grupową, jednak ten mecz mógł potoczyć się znacznie inaczej. Niestety czegoś zabrakło, w pewnym stopniu szczęścia. Jednak nie mamy powodów do wstydu, cała drużyna pokazała charakter, zgranie, w każdym meczu pokazując pełne zaangażowanie i skupienie.