23/02/2017
Zapraszam 3 marca godz. 19:30.
ZRÓB PIERWSZY KROK! WYSTARCZY SPRÓBOWAĆ!
Każdemu zdarzyło się popaść w marazm i powtarzać jak malkontent: „nigdy nie nauczę się pływać”, „bieganie to nie dla mnie”, „nie mam predyspozycji”. Może faktycznie nie mamy talentu do pływania, ani predyspozycji do ścigania się, ale czy próbowaliśmy to sprawdzić? Więc jeśli stwierdzimy, że czegoś nie umiemy, nie możemy, to pewnie nie dlatego, że tak jest, tylko że tak sami zdecydowaliśmy.
Jako dziecko marzyłam o tym, aby piec tak pyszne ciasta jak moja starsza siostra. Próbom nie było końca. Kiedyś do biszkoptowego ciasta nie dodałam mąki, bo w przepisie nie było. Łatwo się domyśleć co wyjęłam z prodiża. Nie dałam za wygraną i dzisiaj sama robię pyszniejsze i zdrowsze wypieki niż w cukierniach.
Ze sportem też tak jest. Nigdy nie lubiłam biegać. Wszystkie inne dyscypliny owszem, tylko nic z piłkami i biegami. Obecnie bieganie to moja pasja. W swoim zaledwie kilkuletnim „stażu” biegacza, spotkałam sportowców z wielkim ego, tych faktycznie wybitnych, jak tez miałam do czynienia z życiowymi nieudacznikami. Jedni kończą zanim jeszcze zaczną i nieraz uznają to za sukces, inni walczą do skutku. Ale zawsze próbują. Maraton biegowy, czy pływacki jest w zasięgu każdego z nas.
Czy ścigamy się po wynik? po miejsce? czy może są też inne wartości? Dla mnie zawsze jest najważniejsza radość z przekroczenia mety, uściskania najbliższych, którzy za nią czekają. Ale bardzo cieszą mnie łzy wzruszenia debiutantów po biegu. Ci ostatni na mecie zasługują, moim zdaniem, na największe uznanie.
Mam tę satysfakcję, że pomogłam nie raz w trudnym procederze sprawczym, kiedy piękno sportu dopadło delikwenta. Nie jeden z nich ma w dorobku kilka pięknych, ambitnych startów. Pewien kolega z branży bankowej, Kuba z Suwałk, dwa lata zbierał punkty na start w Ultra Trail du Mont-Blanc. Udało mu się zaliczyć ten wymagający dystans. Niedawno wciągnął w bieganie swoją mamę. Spotykamy się co rok podczas zawodów w Narodowym Parku Wigierskim. Ile jest takich mam? Co trzeba zrobić, aby zachęcić wszystkie kobiety do uprawiania sportu?
Z uwagi na fakt, że sezon startów w 2017 roku zbliża się dużymi krokami, nadszedł czas na opracowanie kalendarza. Po pięciokilometrowym biegu w Kleszczowie, gdzie drużyna JUVENY miała swój debiut, po zaliczeniu pierwszej „dychy” naszych amatorów w Zduńskiej Woli a nawet, bagatela „piętnastki” w Bełchatowie, startujemy z treningami wiosennymi ukierunkowanymi na „połówkę”. Niektórzy jeszcze się wahają, jaki start wybrać. Najważniejsze jest spróbować! Może nie będziemy szybcy, ale za to będziemy zdrowsi i szczęśliwsi. A radość jaką niesie czas przygotowań, wspólnych treningów, również jest cenna.
Dziękuję za miłe komentarze po moich poprzednich wpisach, za słowa otuchy, porady i inne gesty. Z miesiąca na miesiąc uskrzydlają mnie i dodają dodatkowej mocy. Bardzo Wam dziękuję, szczególnie Agnieszce i Konradowi Cieślikom, za piękne wspólne starty. Czekam na wszystkich chętnych amatorów już w pierwszy marcowy piątek na treningu biegowym na Orliku – Bińków godz. 19:30.
Z biegowym pozdrowieniem Genowefa Lange