01/06/2026
Wielka ulewa i wielkie emocje do końca! Naprawdę świetne widowisko zgotowały nam obydwie ekipy w sobotnie popołudnie. Kto wybrał w tym czasie finał Ligi Mistrzów - niech żałuje.
Zawodnicy Startu Kleszczów od początku meczu chętnie wzięli się za kreowanie ataków pozycyjnych. Kilka stworzonych przez skrzydłowych sytuacji napędziło nam strachu. Zazwyczaj jednak na posterunku doskonale odnajdywał się K. Pieczka, bądź nasi obrońcy.
Na koniec sezonu wreszcie udało nam się dopiąć ciekawy transfer. Swój debiut zaliczył dziś bowiem G. "Dziku" Zarzycki i naprawdę zaliczył bardzo dobry występ na lewej flance mocno dając się we znaki rywalom.
Właśnie po akcji "Dzika" ok. 20 min meczu Korona wywalczyła rzut rożny. Bardzo dobre dośrodkowanie P. Kionki, bramkarz wybija piłkę w górę. W zamieszaniu tuż przed linią bramkową, najsprytniejszy nie kto inny, jak J. Wieczorek, strzałem głową, w wolną lukę w bramce, wyprowadza nasz zespół na prowadzenie. ⚽️1:0
Po bramce udało nam się przejąć kontrolę nad tą częścią meczu. W końcu pograliśmy trochę piłką, M. Aksamitowski podaje na środek do P. Markiewicza, ten niepilnowany uderza z 30 metrów. Strzał jednak za słaby by pokonać bramkarza.
Przeciwnicy wychodzą z kontrą, podanie prostopadłe w nasze pole karne, G. Zarzycki dogania przeciwnika i wpada w niego z impetem. Sędzia nie ma wyjścia i dyktuje rzut karny dla Kleszczowa. Pewnie wykonana 11-stka i mamy remis. ⚽️1:1
Nasz debiutant jednak postanowił pokazać charakter i już w następnej akcji świetnie wyprzedza obrońcę po podaniu W. Aksamitowskiego, wpada w pole karne, obrońca fauluje. Rzut karny dla Korony. Pewnym egzekutorem J. Wieczorek i nasz zespół znowu na prowadzeniu. ⚽️2:1
Po tej kontrolę nad grą przejęła pogoda. Ściana deszczu uniemożliwiała normalną grę, a że była już końcówka pierwszej połowy, sędzia nakazał synchroniczny spływ...do szatni 🏊♀️😆
W drugiej części gry wydawało się, że nastąpiła zmiana dyscypliny na piłkę wodną 🤣.
Zawodnicy Startu po przerwie wzięli się do odrabiania strat.
W 55 min rywale mają rzut wolny. Odbita piłka trafia do przeciwnika. Staramy się wybić piłkę, jednak pomocnik rywali dostaje piłkę i mocno uderza po ziemi. Futbolówka śmiga po mokrej murawie pod nogami naszych obrońców i niestety dociera do napastnika gości. Ten podaje jeszcze do kolegi, który pakuje ją do pustej bramki. ⚽️2:2
Planowa zmiana w naszej bramce:
W. Aksamitowski za K. Pieczkę, a na lewą obronę wchodzi K. Szczepaniak.
Próbujemy przejąć inicjatywę, ale ten fragment meczu zdecydowanie na korzyść graczy z Kleszczowa. I właśnie goście wychodzą na prowadzenie. Akcja środkiem, prostopadła piłka do napastnika, który wpada w pole karne, W. Aksamitowski kapitalnie broni w sytuacji sam na sam, jednak na dobitkę nie ma już rady. Przegrywamy ⚽️2:3.
Ruszamy do ataku.
Z. Cham przejmuje piłkę na środku boiska i biegnie w kierunku bramki. Drybluje między obrońcami. W pewnym momencie oddaje zaskakujący strzał "z czuba" 🔥. Kibice już świętują zdobycie gola, ale piłka pechowo odbija się od wewnętrznej strony słupka i zamiast wpaść do bramki spada pod nogi rywali.
Zmiana:
M. Król za B. Przytułę
Chwilę później J. Wieczorek przy prawej linii, obraca się z obrońcą na plecach i pięknym lobem wypuszcza P. Kionkę. Ten w pełnym rozpędzie uderza z narożnika pola karnego. Bomba leci wprost w okienko 🔥...by w ostatniej chwili skończyć na spojeniu bramki. Nie mamy dziś szczęścia.
Gramy do końca, ale brakuje konkretów.
Mecz kończy się wynikiem 2:3! Szkoda! Tym bardziej, że był to ostatni mecz w M. Aksamitowskiego w roli trenera naszego zespołu. Wielkie dzięki za cały wkład włożony w drużynę Korony! Nie mówimy żegnaj 🫡, tylko DO ZOBACZENIA !!!💚🖤💚🤗