23/08/2021
SIEDMIU WSPANIAŁYCH
Nasze Orliki to od nowego sezonu Młodziki, co nieuchronnie wiąże się ze sporymi zmianami w życiu naszego piłkarskiego narybku. Przenosimy się do Mroczenia, na większe trawiaste boisko, gramy po dziewięciu (8+1). Dobrym przetarciem dla tego zespołu powinien być turniej W Strzelcach Wielkich. Niestety, z różnych powodów uzbieraliśmy zaledwie 7 futbolistów. Ruszyliśmy więc w niedzielny poranek w długą ponad stukilometrową podróż z przysłowiową duszą na ramieniu. Co prawda regulamin mówił o grze 6+1, ale perspektywa 8 meczów w okrojonym składzie, bez jednego choćby rezerwowego, nie działała mobilizująco. Chłopcy jednak twardym „Tak” zdecydowali, że jednak jedziemy! Bezbramkowy remis w pierwszym meczu z Bełchatowem przyjęliśmy z mieszanymi uczuciami, bo powinniśmy wygrać, bo mieliśmy mnóstwo okazji do strzelenia zwycięskiego gola. Cóż, dobry i remis. W drugim spotkaniu z Częstochową dopadło nas futbolowe nieszczęście. Rywal wykorzystał nasz prosty błąd i odprawił Pioniera z kwitkiem. W trzecim meczu byliśmy bliscy przełamania złej passy, goniliśmy Radomsko ile tylko sił, ale nie dogoniliśmy. Po trzech kolejkach nasz bilans był nader mizerny, ale nasi piłkarze nie stracili woli walki. Do drugiej części turnieju nasi futboliści przystąpili zdeterminowani, żądni zwycięstw. I wygrali cztery mecze po kolei, nie tracąc ani jednego gola! Najpierw wypunktowali 2:0 pierwszy zespół gospodarzy, ubiegłorocznego triumfatora Turnieju. Później roznieśli w pył 8:0 Naprzód. Sześć goli strzelił w tym meczu Wiktor Sz, zgłaszając w ten sposób aspiracje do zdobycia tytułu króla strzelców. W przedostatnim spotkaniu pokonaliśmy naszego odwiecznego rywala. Wieluniowi zaaplikowaliśmy trzy piękne gole. To był popis Kuby M., zdobywcy dwóch goli. Warto jednak podkreślić fantastyczną postawę Olka. Nasz stoper był wszędzie i nie dość, że uchronił nas od strat, to jeszcze strzelił bardzo ważnego gola. Ostatni mecz również należał do nas. Wygraliśmy 4:0 z drugim zespołem gospodarzy, po dwóch golach Kuby M., oraz celnym uderzeniu Wiktora i Marcina. Niestety do trzeciego miejsca zabrakło nam jednego punktu. Wiktor wywalczył jednak upragnioną koronę króla strzelców. Cały zespół spisał się więc rewelacyjnie. Po słabym początku nikt nie kwękał, nie biadolił. Wszyscy z uwagą wsłuchiwali się w podpowiedzi trenera. Jakub Pieprzyk w najbliższym sezonie będzie prowadził ten zespół, co nie oznacza, że nie zna tej grupy. W tę upalną niedzielę miał utrudnione zadanie, bowiem musiał grać „golą” siódemką. Po trzech meczach zmienił ustawienie. Walecznego, ale zmęczonego Huberta, przesunął do obrony, a do ataku wysłał Kubę Ś. i Marcina. W efekcie wygraliśmy pozostałe mecze, a pięknego gola zdobył również Marcin.
Na osobną uwagę zasługuje występ naszego golkipera. Po drugim meczu niemal się rozpłakał, pocieszali go koledzy. Nie załamał się jednak, nie stracił woli walki. To dzięki jego odważnym interwencjom aż pięć meczów wygraliśmy do zera. Ksawery, nasz wielki bohater!
Turniej piłkarski Młodzików, Strzelce Wielkie Cup, niedziela 22. 08.2021.
UKS „Pionier” Baranów: Ksawery, Marcin B, Hubert, Wiktor, Olek, Kuba M., Kuba Ś.
Pionier – UKS Hattrick Bełchatów 0:0
Pionier – Stradom Częstochowa 0:1
Pionier – RKS Radomsko 2:3 (Hubert, Wiktor)
Pionier – Strzelce Wielkie – 2:0 (Hubert, Olek)
Pionier – Naprzód Ostrowy 8:0 (Wiktor 6; Hubert; Kuba M.)
Pionier – WKS Wieluń 3:0 (Kuba M. 2; Olek)
Pionier – Strzelce Wielkie II 4:0 (Kuba M. 2; Marcin, Wiktor)