31/08/2026
Prawdziwego lidera poznaje się po tym, jak wraca po trudnych momentach.
Nasz El Capitano, Sebastian Mak, z powodu urazu pachwiny musi pauzować co najmniej do końca tej rundy. To dla nas spore osłabienie, ale cel się nie zmienia – walczymy dalej, także dla Ciebie, Sebo!
Życzymy szybkiego powrotu do pełnego zdrowia i udanej rehabilitacji. Wracaj silniejszy, Capitano!