26/05/2026
𝐙 𝐩𝐢𝐞𝐤ł𝐚 𝐝𝐨 𝐧𝐢𝐞𝐛𝐚 🔥➡️😇
𝐎𝐝 𝟎:𝟑 𝐝𝐨 𝟒:𝟑!
W niedzielne popołudnie zmierzyliśmy się z trzecią drużyną Polonii Środa Wielkopolska. Spotkanie dostarczyło ogromnych emocji i było prawdziwym roller coasterem.
Początek meczu nie układał się po naszej myśli. Mieliśmy problemy z zatrzymaniem długich piłek zagrywanych za linię obrony, a po jednej z takich akcji rywale wywalczyli rzut karny, który pewnie zamienili na bramkę. Na przerwę schodziliśmy przegrywając 0:1, dodatkowo dokonując już dwóch zmian spowodowanych urazami zawodników.
Drugą połowę rozpoczęliśmy od dwóch kosztownych błędów. Najpierw strata piłki około 30 metrów od naszej bramki zakończyła się trafieniem na 0:2, a kilkanaście minut później przeciwnik wykorzystał kolejną pomyłkę i po strzale z dystansu podwyższył prowadzenie na 0:3.
Ten moment okazał się jednak punktem zwrotnym. Impuls do walki dał Miłosz Wachoń, który efektownym strzałem z dystansu zdobył pierwszą bramkę dla naszego zespołu. Chwilę później kontaktowe trafienie zanotował Adam Napieralski, wykorzystując błąd defensywy rywali.
Przeciwnik nie odpuszczał i nadal stwarzał groźne sytuacje. W kluczowym momencie kapitalnie spisał się Ostrowski, który najpierw obronił strzał z bliskiej odległości, a następnie popisał się fantastyczną interwencją przy dobitce.
Nasza drużyna nabrała jeszcze większej wiary. Po świetnym wrzucie z autu Jakuba Olejniczaka piłka trafiła idealnie na głowę Mikołaja Witaszyka. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i słupka, a następnie została złapana przez bramkarza już za linią bramkową. Mieliśmy remis — 3:3.
Sędzia doliczył cztery minuty do drugiej połowy. W ostatniej akcji meczu wywalczyliśmy rzut rożny. Do piłki podszedł Patryk Jóźwiak, posyłając kapitalne dośrodkowanie w pole karne. Najwyżej wyskoczył Patryk Cegielski, który strzałem głową zdobył zwycięską bramkę i przypieczętował niesamowity comeback!
Ogromne brawa dla całej drużyny za charakter, walkę do samego końca i wiarę we własne możliwości. 👏⚽