14/12/2025
Rok 2025 zbliża się ku końcowi i wypada też podsumować sezon.
Czekałem z tym na jakiś odpowiedni moment.
Łudziłem się, że może przyjdzie czas i chęć na jakiś wypad za sumem.
Ale ten ostatni czas wolałem poświęcić na dopilnowanie treningów na siłowni.
Mam zamiar wystartować w marcu na zawodach i chciałbym tam zaprezentować mega dobrą formę.
Cieszę się z takiego obrotu zdarzeń, bo wszystko jest przeze mnie ustalone i zwyczajnie idę drogą wytyczonych zadań.
Kończący się sezon sumowy, był dla mnie też jednym z takich zadań do wykonania i przede wszystkim kolejną wielką nauką.
Mega się cieszę, że mogłem zebrać te cenne dla mnie lekcje, a najważniejsze były wtedy, kiedy wychodziłem po za granice mojego komfortu.
Im bardziej dostawałem po dupie, tym bardziej byłem zmuszony do działania ponad moje siły.
Trzeba było uruchomić wszystkie pokłady myśli i rozkminić to czego nie dało się wcześniej ogarnąć.
Nie wiem jak Wy, ale ja jak nie mogę czegoś zrobić to tak długo będę myślał, aż wymyślę.
I tak uważam, że przyczyniło się to do ogólnego sukcesu.
Bo sukcesem mogę nazwać ten sezon!
Łącznie złowiłem trzynaście ryb dwunetrowych i ponad dwumetrowych.
Z czego moim nowym rekordem jest ryba 242cm, która miała niesamowicie dużo pijawek na głowie.
Każdą pamiętam, bo są dla mnie szczególne i nie rozpisując się na ich temat, napiszę tylko jakie miały rozmiary:
205,220,217,214,200,200,
210,215,210,230,210,213
Było też trzydzieści ryb, które były bliskie dwóch metrów i które też dały dużo frajdy.
Skupiłem się głównie na doskonaleniu metody vertykalnej i tylko jedna z nich była złowiona w trollingu.
Ryby to efekt ciężkiej pracy nad nimi, ale na ogólny sukces składa się jeszcze parę istotnych rzeczy.
Ludzie! A takich, którzy wnoszą bardzo dużą wartość w moje wędkarstwo jest wiele.
Choć Ci, którzy są mi najbliżsi dobrze o tym wiedzą i to dzięki nim mam możliwość wymiany doświadczeń, które są zwyczajnie złotem.
Dziękuję, że jesteście!
Chciałbym również podziękować moim gościom, którzy chcieli uczyć się ode mnie i byli zadowoleni z czasu, który ze mną spędzili.
Choć kolejny sezon jeszcze w oddali, to ja już widzę jak pływam po mojej kochanej Wiśle.
Mam już kolejne plany na nowy s