01/08/2026
Ważny temat. W obliczu kryzysu emocjonalnego dziecka, rodzic nie może zostać sam.
Twoje dziecko mówi: „Nic mi nie jest”.
Ty widzisz, że coś się zmieniło i nie wiesz, czy pytać dalej, czy dać mu spokój.
Być może częściej zamyka się w pokoju. Gorzej śpi. Nie chce iść do szkoły. Szybciej wybucha albo przestało cieszyć się tym, co jeszcze niedawno było dla niego ważne.
Żaden pojedynczy sygnał nie oznacza od razu kryzysu.
Warto jednak zwrócić uwagę na trzy rzeczy:
– czy zachowanie dziecka wyraźnie się zmieniło,
– czy ta zmiana utrzymuje się lub nasila,
– czy zaczyna wpływać na sen, naukę, relacje albo codzienne funkcjonowanie.
Nie musisz od razu wiedzieć, co się dzieje. Nie musisz też przeprowadzać przesłuchania.
Możesz zacząć od słów:
„Widzę, że ostatnio jest Ci trudniej. Nie musisz mówić mi wszystkiego od razu. Chcę tylko, żebyś wiedział lub wiedziała, że jestem obok i możemy do tej rozmowy wrócić”.
Na tej stronie będziemy pomagać rodzicom:
– zauważać niepokojące zmiany bez pochopnego diagnozowania,
– rozpoczynać trudne rozmowy,
– rozpoznawać moment, w którym potrzebna jest profesjonalna pomoc,
- budować relację,
– wspierać dziecko, nie pozostając samemu ze swoim lękiem.
W kryzysie dziecka pomocy potrzebuje często cała rodzina.
Fundacja Per Mentes
💙Zauważyć. Zapytać. Zareagować. Nie zostać samemu.
‼W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy dzwonić pod numer 112.