18/01/2026
Poprzednią edycję Ligi Fanów zakończyliśmy… w stylu totalnego chaosu. Końcówka sezonu wyglądała jak zbiórka po imprezie – niby drużyna była, ale składu już nikt nie potrafił zebrać. Ostatnie kolejki graliśmy w wielkim chaosie , często bez swoich nominalnych grajków, na pożyczonych nogach i dobrych chęciach. Było walecznie, było spontanicznie, ale organizacyjnie – klasyczny Anty Futbol w trybie survival.
Dziś jednak otwieramy nowy rozdział. Zaczynamy zimową edycję Ligi Fanów i od razu wchodzimy w nią z przytupem. Anty Futbol rozgrywa swój pierwszy mecz, a na drodze staje dobrze nam znana drużyna Curarachas. Jesienią wyszliśmy z tego starcia zwycięsko i nie ukrywamy – plan na dziś jest podobny. Znów spróbujemy zamieść rywali pod piłkarski dywan.
Tym razem naszym największym atutem nie jest cudowna taktyka ani przypadkowy pressing, tylko… mnogość osób do grania. Tak, dobrze czytacie – mamy skład, mamy zmiany i mamy kogo wystawić. Zima zapowiada się mroźna, ale Anty Futbol wchodzi w nią w pełnym składzie i z miotłą w ręku.
Czas na pierwszy gwizdek, trochę chaosu (bo bez tego to nie my) i miejmy nadzieję, że Curarachas znów skończą tam, gdzie ich miejsce – pod dywanem. ⚽🧹