31/12/2025
Święta, święta i po świętach. 🙂
W te 7 dni moja waga praktycznie się nie zmieniła bo mimo obfitych w jedzenie dni dbałem o ruch, kontrolowanie się przy stole oraz treningi.
31.12 treningiem nóg żegnam rok 2025 jednocześnie dowożąc życiową jak na wagę 110kg formę która prezentuje się nadzwyczajnie dobrze.
O ile wierzyć w powiedzenia - jaka forma w sylwestra taka cały kolejny rok. 😅
Na ten moment siedzę na blisko 4000kcal i nie zapowiada się na gwałtowne zmiany oprócz tego, że muszę rzucać okiem na wagę i regulować michę.
Choć na początku roku nawet nie wiedziałem, że w tym roku stanę na scenie to jak widać życie pisze różne scenariusze i nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie ta chwila. 🙂
Kolejne miesiące nowego roku są już jako tako zaplanowane więc wiem czego się spodziewać jeśli chodzi o kulturystykę i proces. Teraz czas na zdrowie, pracę, ogarnięcie fundamentów i ciężką pracę by za 2 lata ponownie powalczyć jako zawodnik.
To by było na tyle jeśli chodzi o ten rok i mój sportowy apetyt który został skutecznie zaspokojony przez ostatnie 4 miesiące redukcji, prepa i startów z wynikami które są zadowalające jak na horyzonty które poznałem.
Wchodzę w nowy rok szczęśliwy i zaspokojony jako sportowiec a cele postawię sobie lada moment gdy zrealizuje te które już mam. A są one bardziej życiowe niż sportowe. Pierw podstawy, później przyjemności. 🤭
Wyjadacze, stali bywalcy, amatorzy, nowe twarze, leniuchy - Widzimy się na siłowni 2 stycznia. 😁
I oczywiście zapraszam zdeterminowanych do współpracy trenerskiej i na treningi personalne 🎯
Realizujcie cele.
Spełniajcie marzenia.
Męczcie się.
Wychodźcie ze strefy komfortu.
Nie oszczędzajcie się.
Walczcie.
Sportowego roku 2026. ✨🏆🎯