14/08/2026
😡 Wczoraj po zamknięciu Retro Clubu wydarzyła się sytuacja, której naprawdę trudno nie skomentować.
Było chwilę po 22:00. Zamknęliśmy lokal, zgasiliśmy światła, a ja zauważyłem, że naprzeciwko naszego wejścia zatrzymał się samochód. Wysiadł z niego młody mężczyzna, około lat 20, po chwili dołączyło do niego kilku kolegów.
Cała sytuacja została zarejestrowana przez nasz monitoring. Mamy nagranie od początku do końca, na którym widać przebieg zdarzenia, wyraźnie widoczny jest również numer rejestracyjny samochodu.
Panowie postanowili urządzić sobie pod naszym lokalem dość specyficzną „imprezę”. Picie alkoholu, rozbieranie się do bielizny i zachowanie zdecydowanie nieprzystające do miejsca publicznego.
Ale to jeszcze nic.
W pewnym momencie jeden z nich postanowił załatwić swoją potrzebę bezpośrednio pod naszymi drzwiami. Tak po prostu. Pod wejściem do lokalu, który codziennie odwiedzają ludzie, rodziny i dzieci.
W tym momencie od razu do nich wyszedłem. Ten, który chwilę wcześniej bez żadnych skrupułów zrobił to pod naszymi drzwiami, gdy tylko zobaczył, że idę w jego stronę, natychmiast rzucił się do ucieczki. Cała „odwaga” skończyła się w ciągu kilku sekund. Prawdziwy bohater.
Pozostała część grupy próbowała oczywiście tłumaczyć, że „nie wiedzą, kto to był” i że „go już nie ma”.
No właśnie. Nie ma go, bo uciekł.
Do pozostałych osób, czyli tak zwanych „prawdziwych kolegów”, zwróciłem uwagę na ich zachowanie, rozmawiając z nimi w ich języku. Zamiast zwykłego „przepraszamy”, jeden z nich postanowił jeszcze wdawać się w dyskusję. Kiedy podszedłem, żeby powiedzieć mu wprost, co myślę o takim zachowaniu, wyciągnął gaz pieprzowy i zaczął krzyczeć, że go użyje.
Prawdziwie „męskie” zachowanie. Chociaż w tym przypadku chyba trudno się dziwić - przestraszone szczury też potrafią być odważne, dopóki czują się bezpiecznie.
Mamy nagranie, wasze wizerunki, dokładny przebieg zdarzenia oraz zapis monitoringu, dlatego sprawa już została zgłoszona odpowiednim służbom.
Nie będziemy udawać, że nic się nie stało.
Retro Club to nie jest miejsce, pod którym można urządzać sobie nocne libacje, rozbierać się, załatwiać potrzeby fizjologiczne i zostawiać po sobie bałagan. Codziennie wkładamy ogrom pracy i pieniędzy w to miejsce i zwyczajnie oczekujemy podstawowego szacunku.
Jeżeli osoba, która dopuściła się tego zachowania, chce dobrowolnie wyjaśnić sprawę i uniknąć dalszych konsekwencji, zapraszamy do kontaktu z Retro Clubem.
Czekamy.
A wszystkim normalnym ludziom, którzy potrafią zachować się z szacunkiem - dziękujemy. ❤️
PS. Nagranie publikujemy w wersji z zamazanymi danymi pozwalającymi na identyfikację osób.